- Afera Epsteina elektryzuje cały świat.
- Premier Tusk zapowiedział powołanie specjalnego zespołu, mającego zbadać polskie wątki w tej sprawie.
- Teraz Waldemar Żurek zdradził szczegóły go dotyczące.
Decyzja o powołaniu zespołu, ogłoszona wcześniej przez premiera Donalda Tuska, ma na celu nie tylko zbadanie ewentualnych przypadków wykorzystywania dzieci, ale także potencjalne zaangażowanie rosyjskich służb w całą sprawę. Żurek szczegółowo opisał strukturę i zakres działania nowego organu, wskazując na jego dwutorowy charakter. Zespół ma składać się z dwóch kluczowych części: analitycznej i śledczej, które w odpowiednim momencie połączą siły, by skutecznie rozwikłać złożoną sieć powiązań.
Zobacz: Marszałek Czarzasty chciał przytulić dziennikarza w Sejmie. Zaprosił go też do pokoju
Zespół analityczny będzie odpowiedzialny za skrupulatne przeglądanie i analizowanie wszystkich dostępnych dokumentów, które już ujrzały światło dzienne. To gigantyczne zadanie, biorąc pod uwagę ogromną liczbę materiałów opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości USA. Ich praca będzie fundamentem dla działań drugiej części zespołu – zespołu śledczego. To właśnie prokuratorzy z tej grupy będą mieli pełne kompetencje do wszczynania postępowań, prowadzenia przesłuchań oraz, co kluczowe, występowania o międzynarodową pomoc prawną.
Waldemar Żurek podkreślił, że prokuratorzy będą mogli oficjalnie zwracać się do Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych o udostępnienie tych dokumentów dotyczących afery, które wciąż pozostają niepubliczne. Minister wyraził nadzieję, że współpraca z amerykańskimi instytucjami będzie przebiegać bez zakłóceń. - Tam są instytucje, w Stanach Zjednoczonych, które będą działać. My z tymi instytucjami mamy podpisane umowy o współpracy w śledztwach. Nie sądzę, żeby ktoś chciał odmówić nam dokumentów – ocenił Żurek, rozwiewając obawy o ewentualne trudności.
Dodał również, że w przypadku ewentualnej odmowy ze strony USA, Polska nie zamierza rezygnować. Wówczas zostaną uruchomione kanały dyplomatyczne, a sprawa zostanie nagłośniona na arenie międzynarodowej, z naciskiem na obowiązujące umowy o współpracy śledczej. Celem nadrzędnym jest ustalenie, czy w aferze Epsteina występowały ofiary lub osoby z Polski, które czerpały z niej korzyści majątkowe. - Jako prokurator generalny i szef tego zespołu chciałbym zobaczyć te dokumenty – zaznaczył Żurek.
Przypomnijmy, że pod koniec stycznia Departament Sprawiedliwości USA opublikował około 3 milionów stron dokumentów z akt sprawy Jeffreya Epsteina. Amerykański finansista i przestępca seksualny, który zmarł w areszcie, utrzymywał kontakty z wieloma bogatymi i wpływowymi osobami z całego świata. W opublikowanych materiałach pojawiły się również niepokojące wątki polskie, co stało się bezpośrednią przyczyną działań podjętych przez polską prokuraturę.
Galeria poniżej: Gwiazdy show-biznesu i nie tylko. Kto znajduje się na zdjęciach z akt Epsteina?