- Rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, podkreśla: pomoc Ukrainie musi iść w parze z obroną polskich interesów, zwłaszcza w kwestiach ekshumacji.
- Ostro skrytykował rząd Tuska, zarzucając ministrom "naiwność" wobec Kijowa i osłabianie prezydenta w polityce zagranicznej.
- Poznaj szokujące słowa o "pożytecznych idiotach" i dowiedz się, co oznaczają dla przyszłości polsko-ukraińskich stosunków!
Rafał Leśkiewicz był pytany w TV Republika o relacje Polski z Ukrainą i głosy dotyczące możliwego wstrzymania pomocy dla Kijowa. Rzecznik prezydenta jasno zaznaczył, że byłby ostrożny z takimi sformułowaniami. Jak podkreślił, Ukraina nadal potrzebuje wsparcia w walce z Federacją Rosyjską.
Jednocześnie Leśkiewicz dodał, że pomoc dla Ukrainy nie może oznaczać rezygnacji z dbania o polskie interesy. W tym kontekście wskazał na sprawę prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych.
Leśkiewicz: Ukrainie należy pomagać, ale trzeba dbać o interes Polski
– Ja bym był daleki od takich stwierdzeń i takich sformułowań, bo Ukrainie w walce z Federacją Rosyjską należy pomagać, ale należy też dbać o nasze interesy, interesy Polski, a więc należy się konsekwentnie upominać o prace poszukiwawcze, ekshumacyjne, bo to też istota naszych relacji – stwierdził Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Ewą Bugałą w TV Republika.
To kolejna wypowiedź przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego, w której pojawia się akcent na pamięć historyczną i oczekiwania wobec strony ukraińskiej. Leśkiewicz przekonywał, że w relacjach z Kijowem nie można pomijać spraw ważnych dla Polaków.
Mocny atak na Sikorskiego i rząd Tuska
Rzecznik prezydenta ostro ocenił też politykę rządu Donalda Tuska wobec Ukrainy. Według niego Radosław Sikorski i ministrowie obecnego gabinetu są naiwni w relacjach z Kijowem.
– Tak, jest naiwny [Radosław Sikorski] w relacjach z Ukrainą. Ministrowie rządu Donalda Tuska są naiwni – powiedział Leśkiewicz.
Jak dodał, było to widać po reakcji polityków koalicji rządzącej na zapowiedź prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącą odebrania Orderu Orła Białego. Leśkiewicz zarzucił przedstawicielom rządu, że najpierw krytykowali prezydenta, a później zaczęli zmieniać ton, widząc nastroje społeczne.
– Pogubili się zupełnie w tych swoich narracjach. Od kilku dni widzimy taki nieco bardziej kategoryczny ton, bo rządzący widzą, jak wyglądają emocje społeczne – stwierdził rzecznik prezydenta.
„Polscy politycy powinni stanąć za prezydentem”
Leśkiewicz przekonywał również, że w sprawach dotyczących relacji międzynarodowych polscy politycy powinni wspierać prezydenta, a nie go atakować. W jego ocenie krytyka Karola Nawrockiego ze strony części sceny politycznej osłabia państwo.
– Polscy politycy powinni stanąć za prezydentem Karolem Nawrockim, a nie krytykować pana prezydenta – mówił Leśkiewicz.
Następnie padły wyjątkowo ostre słowa. Rzecznik prezydenta stwierdził, że w razie zagrożenia Polski przeciwnik nie musiałby nawet tworzyć w kraju „piątej kolumny”.
– Wygląda to w ten sposób, że gdyby nie daj Boże Polska padła ofiarą jakiegoś ataku wrogiego, to ten wróg naprawdę nie musiałby tutaj tworzyć piątej kolumny, bo pożytecznych idiotów mamy aż nadto – powiedział.
Spór o Ukrainę coraz mocniejszy
Wypowiedzi Leśkiewicza wpisują się w coraz ostrzejszy spór o to, jak Polska powinna prowadzić politykę wobec Ukrainy. Z jednej strony przedstawiciele władz podkreślają konieczność dalszego wsparcia Kijowa w wojnie z Rosją. Z drugiej coraz częściej pojawiają się głosy, że Warszawa musi twardziej upominać się o swoje interesy.
W Pałacu Prezydenckim szczególnie mocno wybrzmiewa sprawa ekshumacji i polityki historycznej Ukrainy. Leśkiewicz zaznacza, że pomoc nie może oznaczać milczenia w kwestiach ważnych dla polskiej pamięci i rodzin ofiar.
Na razie nie ma mowy o całkowitym wstrzymaniu wsparcia dla Ukrainy. Rzecznik prezydenta wyraźnie stwierdził, że Kijowowi należy pomagać. Z jego wypowiedzi wynika jednak, że ta pomoc powinna iść w parze z konsekwentnym egzekwowaniem polskich postulatów.
Poniżej galeria zdjęć: Pałac Prezydencki w Warszawie