PiS na prostej drodze do Polexitu? Ostre słowa Marka Borowskiego

2026-03-17 15:38

W obliczu zbliżającego się posiedzenia Rady Europejskiej, apel Karola Nawrockiego i Przemysława Czarnka o odejście Polski od unijnego systemu ETS wywołał ostrą reakcję Marka Borowskiego. W wywiadzie dla "Super Expressu" Borowski stanowczo stwierdza, że takie działanie prowadziłoby Polskę prosto do Polexitu, wskazując na hipokryzję polityków PiS, którzy krytykują UE, mimo że sami akceptowali jej rozwiązania, a ich retoryka stopniowo obrzydza Unię w oczach społeczeństwa.

Marek Borowski

i

Autor: Tomasz Radzik/SUPER EXPRESS Marek Borowski

Super Express: Przed jutrzejszym posiedzeniem Rady Europejskiej Karol Nawrocki zaapelował do Donalda Tuska o odejście od ETS, czyli Unijnego Systemu Handlu emisjami. Dołącza tym samym do Przemysława Czarnka, który poszedł jeszcze dalej i na zajęcie się tą sprawą „dał premierowi dwa tygodnie”. Rząd poważnie potraktuje oba te stanowiska?

Marek Borowski: Powagi w działaniu prezydenta Nawrockiego czy kandydata na kandydata na premiera, czyli pana Czarnka, już dawno nie widać. Obaj panowie usiłują to ukryć, ale to jest działanie, które gdyby zostało podjęte przez Donalda Tuska, to faktycznie prowadziłoby to Polexitu, czyli do wyjścia Polski z Unii Europejskiej.

- Odejście od ETS oznacza koniec Polski w Unii?

- Oczywiście. To jest bowiem program, który notabene został przyjęty i podpisany przez PiS za czasów ich rządów...

- ...wtedy premierem był Mateusz Morawiecki.

- Tak. I ten program obowiązuje wszystkie kraje. Oczywiście inną sprawą jest dyskusja na ten temat, przedstawienie problemu i powiedzenie: słuchajcie, a może by to złagodzić, przesunąć w czasie, co zresztą zapowiada polski rząd. To jest zrozumiałe i dopuszczalne, a w obecnej sytuacji może nawet i potrzebne. Natomiast jeśli ktoś o porozumieniu wewnątrzunijnym mówi „a ja nie będę tego stosował”, to de facto oznacza, że się wypisuje z Unii Europejskiej. Wybór samych „wisienek” z menu unijnego to jest polityka i koncepcja PiS, która jest stosowana od dawna, przynajmniej w narracji, w wersji retorycznej. Jesteśmy w tej Unii, płacą nam pieniądze, ale tak generalnie rzecz biorąc to jest ciało obce. Proszę zwrócić uwagę, że politycy PiS mówią o Unii Europejskiej „oni”.

- Zupełnie jak Trump o NATO.

- Dokładnie. „Oni”. Czyli to jest jakaś siła zewnętrzna i mało tego, w wielu wypowiedziach występuje jako siła wroga, w której cały czas knują jak tu Polsce zaszkodzić, a już najbardziej Niemcy. To już jest jakaś kompletna obsesja. Wychodzi z tego, że główny przeciwnik Polski jest na Zachodzie, a na Wschodzie to się może jakoś dogadamy. Radosław Sikorski słusznie powiedział, że doświadczenie Wielkiej Brytanii uczy, że politycy niekoniecznie muszą mówić otwartym tekstem „trzeba wyjść z Unii”. Tak mówi Braun. Wystarczy mówić, że w ciągu 14 dni trzeba odejść od unijnego porozumienia ETS, że Unia to jest wróg, który bez przerwy nakłada na nas jakieś zobowiązania lub że pożyczka SAFE jest uwarunkowana, że Niemcy itd. To wszystko w części społeczeństwa powoduje stopniowe narastanie przekonania, że mamy do czynienia z nieprzyjazną organizacją.

- Temat Polexitu, jak sugeruje Prawica, jest wydumany czy rzeczywiście jest coś na rzeczy i ta rzecz będzie najważniejszą osią sporu przed wyborami w 2027 roku?

- Tak jak wspomniałem: nie trzeba wyraźnie mówić o Polexicie. To jest temat żywy. Dzisiaj pan Kaczyński, pan Czarnek, prezydent Nawrocki mogą swoje myśli postępowanie maskować, powtarzać hasło, że są „za silną Polską w silnej Europie” i mogą być nawet o tym wewnętrznie przekonani. Tyle tylko, że jeśli jednocześnie stosują retorykę kontra Unii Europejskiej, to po jakimś czasie, analizując sondaże, mogą dojść do wniosku, że opłaci im się w kampanii wyborczej powiedzieć wyraźnie, że „albo tak, albo wychodzimy z Unii”. Albo zróbmy referendum. A przecież to jest proces, który miał miejsce w Wielkiej Brytanii. Takie kłamliwe informacje, obrzydzanie Unii, które miały tam miejsce, stopniowo zmieniały nastawienie społeczeństwa. Premier Cameron był w tym czasie przekonany, że referendum rozstrzygnie sprawę na jego korzyść.

- W obliczu rosnących w siłę obu Konfederacji PiS się wyraźnie radykalizuje, ale zupełnie inną sprawą jest postawa Karola Nawrockiego. Czy on jest pana zdaniem eurosceptykiem, zwolennikiem wyjścia Polski z Unii Europejskiej?

- Nie sądzę żeby on był dzisiaj zwolennikiem wyjścia, natomiast jest zdecydowanym eurosceptykiem. Nie rozumie tego, że próba postawienia na unijnym forum takiej oto tezy, że każdy kraj rządzi się wyłącznie swoimi prawami, a wszelkie unijne porozumienia nie mają większego znaczenia, bo Unia powinna być tylko wspólnym rynkiem gospodarczym, doprowadzi do izolacji Polski. Pozostałe kraje przyjęły już bowiem do wiadomości, że Unia nie jest wyłącznie wspólnym rynkiem.

- Mało tego, w obliczu zagrożenia wojną na Bliskim Wschodzie, są prośby o stworzenie programu SAFE2.

- Oczywiście. Już dzisiaj widać, że albo Unia będzie odgrywać samodzielną rolę w tym zglobalizowanym świecie, także w obliczu pewnych izolacjonistycznych trendów w USA, albo zostaniemy pokawałkowani tracąc bardzo wiele i gospodarczo i politycznie. Jeśli więc prezydent Nawrocki wyobraża sobie, że można wrócić do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, to jest w głębokim błędzie. Jeśli będzie działał w tym kierunku, to będzie wypychał Polskę z Unii Europejskiej.

- Według ostatniego sondażu 57 proc. Polaków krytycznie ocenia weto prezydenta wobec ustawy wdrażającej program SAFE.

- W jednych badaniach więcej, w innych trochę mniej, ale procent głosów, które krytycznie oceniają decyzję prezydenta jest widocznie wyższy. To oznacza, że jednak nastąpiło pewne przesunięcie, że część elektoratu, który głosował na Nawrockiego uważa, że w tej sprawie popełnił błąd. Czyli on stracił na tej decyzji, to weto było naprawdę bezsensowne. Jeśli rząd ostro ruszy do roboty, będzie podpisywał umowy, środki z SAFE niedługo zaczną wpływać, zacznie się ruch w zakładach, to jeszcze więcej ludzi zobaczy, że tutaj naprawdę chodzi o coś bardzo konkretnego. SAFE, w porównaniu z wcześniej zaciąganymi kredytami, jest naprawdę opłacalny.

Rozmawiała Kamila Biedrzycka

Sonda
Uważasz, że czeka nas Polexit?
Biedrzycka Expressem | 2026 03 17
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki