Punktem wyjścia rozmowy były sukcesy procesowe obu dziennikarzy w starciach z Romanem Giertychem. Samuel Pereira ogłosił wygraną w procesie karnym z artykułu 212, w którym mecenas domagał się dla niego więzienia oraz 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia za informacje o śledztwie w sprawie afery Polnord. Piotr Nisztor zaznaczył, że on również wygrał prawomocnie z Giertychem, podobnie jak Cezary Gmyz. Obaj goście zgodnie ocenili działania Giertycha jako próbę wywołania „efektu mrożącego”, czyli zasypywania dziennikarzy pozwami o ogromne kwoty, aby zniechęcić ich do zajmowania się niewygodnymi tematami.
Karol Nawrocki jako lider typu „sigma”
W programie pojawił się wątek prezydentury i postaci Karola Nawrockiego. Samuel Pereira opisał go jako polityka o „twardej charyzmie”, który potrafi przyciągnąć młodzież – przytoczył reakcję swojego syna, który określił Nawrockiego mianem „Sigma”, co w slangu oznacza silnego, niezależnego przywódcę. Według Pereiry, Donald Tusk boi się Nawrockiego bardziej niż Lecha Kaczyńskiego czy Andrzeja Dudy, ponieważ obecny kandydat wyciągnął wnioski z brutalnej polityki lidera Platformy Obywatelskiej. Goście poparli decyzję prezydenta o wetowaniu ustaw, które ich zdaniem uderzają w polskie interesy, w tym tzw. „niemieckiego SAFE”.
„Niemiecka pułapka” zbrojeniowa i suwerenność
Piotr Nisztor i Samuel Pereira ostro skrytykowali plany rządu dotyczące finansowania zbrojeń z pożyczek, co nazwali „niemiecką pułapką”. Zdaniem Nisztora, celem nie jest realne wzmocnienie armii, lecz uzależnienie Polski od niemieckiego przemysłu zbrojeniowego i rzucenie kraju na kolana przed Berlinem/ Pereira zauważył absurdalność argumentacji rządu, który straszy brakiem pieniędzy na kamizelki kuloodporne dla policji, podczas gdy co roku do budżetu wracają niewydane miliardy na uzbrojenie. Goście ocenili straszenie „Polexitem” jako klasyczną projekcję Donalda Tuska, mającą odwrócić uwagę od prób centralizacji Unii Europejskiej kosztem polskiej niezależności.
Likwidacja CBA i bezpieczeństwo państwa
Kolejnym kluczowym tematem była planowana likwidacja Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Według Nisztora, Tusk dąży do tego, ponieważ CBA „zamykało jego ludzi”, a symbolem tych problemów jest sprawa Sławomira Nowaka. Pereira dodał, że przejęcie prokuratury, sądów i służb ma na celu zapewnienie obecnej ekipie rządzącej całkowitej bezkarności w obliczu potencjalnej utraty władzy.