Prokurator chce postawić zarzuty
Prokurator Generalny Adam Bodnar skierował wnioski o uchylenie immunitetów dwóch posłów - Jana Krzysztofa Ardanowskiego (Republikanie) i Krzysztofa Szczuckiego (PiS) a także europosła PiS Daniela Obajtka. Śledczy chcą postawić europosłowi zarzuty „niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej” w okresie kiedy kierował Orlenem. Według rzeczniczki Prokuratury Generalnej, chodziło o zawarcie przez Orlen dwóch umów na usługi detektywistyczne z firmą wskazaną przez Obajtka. – Z ustaleń prokuratora wynika, że wcześniej ta firma dokonywała usług w zakresie osobistej ochrony Obajtka i jego majątku – powiedziała prokurator Anna Adamiak.
Romanowski na celowniku sądu! Nowe fakty ws. europejskiego nakazu aresztowania
– Przedmiotem tych dwóch umów miało być podejmowanie czynności mających na celu wykrycie działań podejmowanych przez inne podmioty w ramach nieuczciwej konkurencji. Jednakże z raportów sporządzonych przez tę firmę w ramach realizacji tej umowy nie wynikało, by były to jakiekolwiek działania związane z działalnością spółki Orlen – mówiła Adamiak. Jak dodała, z raportów firmy detektywistycznej wynika, że celem działania było pozyskanie informacji osobistych o osobach, które wówczas były członkami partii opozycyjnej.
Obajtek nie złoży immunitetu
Sprawę ujawnił w marcu 2024 r. premier Donald Tusk, który poinformował, że Orlen zatrudnił za milion złotych detektywa, który śledził posłów opozycji, w tym Marcina Kierwińskiego.
Daniel Obajtek skomentował plan odebrania mu immunitetu w rozmowie z Radkiem Eska. Podkreślił, że nie uznaje stawianych mu zarzutów. – To jest totalny absurd. Chroniliśmy interes spółki i wszelkie działania były związane z chronieniem interesów spółki. W żadnym wypadku nie było zlecenia inwigilowania jakiegokolwiek polityka – powiedział polityk PiS.
Czy były prezes Orlenu zrzeknie się immunitetu, aby dowieść prawdy? – Nie mam zamiaru ułatwiać sprawy prokuratorze krajowej czy innym organom, które są powołanie bezprawnie, bez podpisu prezydenta. Dla mnie to kwestia uzurpatorów i będę korzystał ze swoich spraw – zapowiedział były prezes Orlenu.