Donald Tusk

i

Autor: LUDOVIC MARIN/AFP/East News

Haniebny dzień w Sejmie

Niższa składka zdrowotna to zamach na zdrowie i życie Polaków. Tusk triumfuje

2025-04-04 12:44

Sejm przyjął obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, co może wydawać się korzystne dla niektórych, ale w rzeczywistości jest to decyzja, która zaszkodzi zarówno polskiemu systemowi opieki zdrowotnej, jak i całemu społeczeństwu. Prezent dla biznesu to zastrzyk problemów, które odbiją się na nas wszystkich - uważa dziennikarz "Super Expressu" Tomasz Walczak.

Fatalna decyzja o obniżeniu składki zdrowotnej

Sejm przegłosował obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Prezenty Donalda Tuska, Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysz dla biznesmenów większości z nich niewiele pomogą, ale stracimy wszyscy. Także ci obdarowani przez antyspołeczną i antypaństwową decyzję części koalicji.

Pomysł obniżki składki zdrowotnej dla przedsiębiorców od początku był fatalnym i szkodliwym pomysłem. PO i Trzecia Droga uparły się, by odwracać jedną z niewielu dobrych i realnie prospołecznych decyzji rządu PiS – tej kończącej z przywilejami składkowymi przedsiębiorców i zapewniającej publicznej służbie zdrowia dodatkowe pieniądze, których wiecznie w niej brakuje.

Nawet sama minister zdrowia Izabela Leszczyna w marcu mówiła wprost: Narodowy Fundusz Zdrowia z pewnością nie udźwignie obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. To jednak było w marcu. 4 kwietnia przyłożyła do tego rękę, bo w Sejmie zagłosowała za tymi pomysłami.

Prezenty dla przedsiębiorców to zagrożenie dla systemu zdrowia

Decyzja rządu (bez Nowej Lewicy, która zagłosowała przeciw) oznacza, że w budżecie NFZ zabraknie nawet 4,6 mld zł. Donald Tusk chwali się, że zyska na tym 2,5 mln przedsiębiorców, ale prawie 28 mln polskich podatników będzie musiało zapłacić za ten przywilej z własnej kieszeni, bo rząd umyślił, że stratę wynikającą z niższych składek zaleje pieniędzmi z budżetu. Czyli naszych podatków.

Ale i dla przedsiębiorców, zwłaszcza tych mniejszych, zyski z obniżenia składki są pozorne. Szymon Hołownia triumfalnie ogłosił, że „Sejm dał tysiące złotych oszczędności rocznie małym i średnim przedsiębiorcom: kwiaciarkom, szewcom, właścicielom małych sklepów”. Oni jednak oszczędzą niewiele. W zależności od przychodów 100-200 zł. To nie zrekompensuje im wydatków, które będą musieli ponieść, że skorzystać z prywatnej służby zdrowia, bo w publicznej – z racji obniżenia nakładów na nią – jeszcze trudniej będzie im uzyskać pomoc.

Skutki obniżenia składki zdrowotnej dla polskiego systemu zdrowia

A będzie trudniej. Dla wszystkich. Rząd chwali się rekordowymi wydatkami na nasze zdrowie. 222 mld zł, które w tym roku popłyną na ten cel może robić wrażenie. Ale tylko w liczbach bezwzględnych. Polski dramat oddaje inna statystyka.

Otóż Polska wydaje tylko 6,4 proc. PKB na służbę zdrowia. To dużo poniżej unijnej średniej, która wynosi 10,4 proc. PKB. W przeliczeniu na głowę mieszkańca wydajemy na opiekę zdrowotną więcej jedynie od Rumuni i Bułgarii. Według różnych szacunków na finansowanie leczenia Polaków brakuje od 15 do nawet 27 mld zł. Usuwanie lekką ręką 4,6 mld zł z budżetu NFZ to jawne działanie na szkodę publicznego sektora opieki medycznej. To niszczenie państwa i fundamentów stabilności społecznej. Żeby zobrazować Państwu, jakim szkodnikiem jest rząd, wystarczy powiedzieć, że obniżenie składki zdrowotnej w ciągu roku kosztuje tyle, ile Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy musiałaby zbierać przez 15 lat!

To fanaberie, na które jako społeczeństwo nie możemy sobie pozwolić. Jesteśmy starzejącym się społeczeństwem i zapewnienie dobrostanu schorowanym seniorom będzie pochłaniać coraz większe nakłady. Jeśli nie nadrobimy zaległości, średnia długość życia w Polsce zamiast się wydłużać, będzie maleć. A chyba nikt z nas nie chce żyć krócej, bo politycy uznali, że nie ma co inwestować w publiczną służbę zdrowia?

My zapłacimy zdrowiem, Tusk utratą władzy?

Zbyt małe nakłady na ochronę zdrowia to także koszty dla gospodarki, z której wypadają nieleczeni i przewlekle chorzy, których schorzeń można było uniknąć, gdyby służba zdrowia działała lepiej. Tak, nasz dobrobyt zależy także od stanu zdrowia społeczeństwa. Liberalni populiści od Tuska, przez Hołownię po Kosiniaka-Kamysza uważają, że można bezkarnie obniżać jakość usług publicznych dla mglistych zysków politycznych. Rachunek jednak przyjdzie bardzo szybko. Także ten polityczny.

Pogarszający się stan publicznej służby zdrowia i społeczna wściekłość na to, że w Polsce umiera się, bo nie można dostać się na czas do lekarza, bez wątpienia odbije się przy urnach wyborczych. Za chwilę znów z KO i Trzeciej Drogi popłynie lament, że do władzy wracają antydemokratyczni populiści z PiS tym razem pod rękę z Konfederacją. Ale jeśli ci samozwańczy demokratyczni politycy nie potrafią rozwiązać lub chociaż załagodzić problemów społecznych, nie ma co się potem dziwić, że tracą władzę.

Obniżenie składki zdrowotnej pogłębi uśmieciowienie rynku pracy

Ale przecież problem z obniżaniem składki zdrowotnej to nie tylko problem ochrony zdrowia. On będzie miał także inne swoje konsekwencje. Niższe składki to zachęta do uciekania jednych i wypychania drugich z etatu na jednoosobową działalność gospodarczą, gdzie koszty pracy, dzięki politycznym decyzjom, są niższe. Działania rządu to zachęta do dalszego uśmieciowiania rynku pracy, na którym nie odprowadza się składek emerytalnych, co nie tylko uderzy w bezpieczeństwo emerytalne „mikroprzedsiębiorców”, ale pogłębi problemy systemu emerytalnego i odbije się na świadczeniach wszystkich Polaków.

Obniżenie składki zdrowotnej to hamulec dla rozwoju Polski

Tylko ktoś wyjątkowo głupi, krótkowzroczny lub zwykły szkodnik może uważać, że obniżanie składki zdrowotnej to impuls rozwojowy dla Polski. Nie, to zaciąganie hamulca rozwoju, za co zapłacimy my wszyscy.

Tusk i Trump – głupi ten, co głupio robi

W ostatnich dniach wszyscy zachodzą w głowę, co musi mieć w głowie Donald Trump wprowadzając skrajnie szkodliwe cła na niemal cały świat, bo wszyscy wiedzą, że zakończy się to gospodarczą zapaścią także dla Stanów Zjednoczonych. Wśród tych zdziwionych nieodpowiedzialną polityką Trumpa są ci sami politycy, którzy w Sejmie podnieśli rękę i zagłosowali za obniżeniem składki zdrowotnej. Tymczasem ignorowanie własnej głupoty politycznej łączy Trumpa i rząd Donalda Tuska. Haniebna decyzja ws. obniżenia składki zdrowotnej jest tego najlepszym dowodem.