Zaskakująca nominacja w IPN! Szefem wrocławskiego oddziału został były neonazista!

2021-02-15 5:06

Tomasz Greniuch (39 l. ), były działacz Obozu Narodowo-Radykalnego, który pod sztandarem stylizowanym na flagę III Rzeszy wykonywał gest „sieg heil”, został dyrektorem Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu! Ta skandaliczna decyzja budzi oburzenie wśród mieszkańców Wrocławia, władz miasta, historyków, w tym również pracowników IPN.

Nowy szef wrocławskiego IPN to od lat postać kontrowersyjna. Niegdyś działał w ONR. Brał m.in. udział w „najeździe na Myślenice” zorganizowanym w rocznicę pogromu na Żydach, do którego doszło w tym mieście przed wojną. Na ulicznych manifestacjach, krocząc pod flagą nawiązującą do sztandaru III Rzeszy, wykonywał też gest „sieg heil”. Greniuch twierdzi przy tym, że owo nazistowskie powitanie to „salut rzymski”.

Jego nominacja spotkała się z ogromnym oburzeniem we Wrocławiu. Wiceprezydent miasta Sebastian Lorenc (41 l.) zapowiedział, że nowy szef IPN to persona non grata w stolicy Dolnego Śląska. – Nie pojawię się na żadnych uroczystościach, na których będzie ten człowiek. Domagam się też jego natychmiastowego odwołania – mówi nam Lorenc.

Oburzenia nie kryją również historycy Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy wystosowali list protestacyjny. Oprócz nazistowskich poglądów zarzucają Greniuchowi niewielki dorobek naukowy. – Nominowanie człowieka, który był związany z opcją faszystowską, to skandal. Człowiek z tak nieciekawą przeszłością i mizernym dorobkiem naukowym nigdy nie powinien zostać szefem IPN – mówi nam historyk prof. Edward Czapiewski (74 l.).

W samym instytucie też wrze. Już do dymisji podał się jeden z długoletnich pracowników IPN, który nie ma zamiaru współpracować z Greniuchem. Sam zainteresowany w oświadczeniu w mediach społecznościowych pisze, że „kompetencje zawodowe powinny być oceniane przez pryzmat pracy zawodowej”, a swoje zachowania z przeszłości tłumaczy „młodzieńczą brawurą”.