- Prezydent Nawrocki w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” ocenia bieżącą politykę rządu, wskazując na blokowanie inicjatyw i brak państwowej perspektywy.
- Nawrocki tłumaczy swoje weta, broniąc ich jako „filtru” chroniącego obywateli, a także wyjaśnia powody sprzeciwu wobec ustawy oświatowej.
- Prezydent odnosi się do relacji z premierem Tuskiem, kwestii konstytucji i Unii Europejskiej, zapowiadając twardą postawę w obronie polskiego prawa.
- Chcesz poznać pełną diagnozę polityczną i dowiedzieć się, co prezydent sądzi o bezpieczeństwie regionu i relacjach z Ukrainą? Przeczytaj cały wywiad!
Prezydent: rząd myśli partyjnie, nie państwowo
Zdaniem prezydenta obecna większość rządowa skupia się na doraźnych interesach politycznych, zamiast na długofalowych rozwiązaniach dla państwa. Nawrocki przekonuje, że spór z rządem nie dotyczy ambicji personalnych, lecz sposobu prowadzenia polityki.
– Ta taktyka, która jako prezydenta Polski szczególnie mnie martwi, ma perspektywę wąską, partyjną, a nie państwową. Niestety obecnie rządzący żyją bardziej w logice bieżącej pragmatyki politycznej, a czasem wręcz twitterowej, niż w rzeczywistości realnych, systemowych rozwiązań – ocenia.
Jako symbol takiego podejścia wskazuje los Centralnego Portu Komunikacyjnego. Według prezydenta zamiast realnych decyzji dotyczących strategicznej inwestycji państwowej, opinii publicznej oferuje się jedynie zmianę nazwy i narracji.
Weta pod lupą. „To nie blokada, tylko filtr”
Jednym z głównych zarzutów wobec Nawrockiego jest nadużywanie prawa weta. Prezydent odpowiada na to liczbami i argumentami prawnymi.
– Spójrzmy na statystykę ustaw trafiających z Parlamentu do Pałacu Prezydenckiego. Ona się bardzo dynamicznie zmienia, ale do chwili, gdy rozmawiamy, podpisałem 132 ustawy, a zawetowałem 20 – tłumaczy.
- Weta dotyczyły aktów prawnych, które stanowiły zagrożenie dla obywateli lub zostały wadliwie przygotowane pod względem prawnym. Ustawy, które są dobre dla Polski, niezależnie od tego, jakie środowisko je przygotowywało, podpisuję - dodał.
Podkreśla, że nie kieruje się barwami partyjnymi. Jak zaznacza, ustawy korzystne dla państwa podpisuje niezależnie od tego, kto je przygotował. Krytykuje natomiast praktykę „zamrażania” projektów w Sejmie, która, jego zdaniem, stała się narzędziem politycznej blokady.
Szkoła na granicy chaosu. Dlaczego zawetował ustawę oświatową
Szczególnie dużo miejsca w rozmowie zajmuje temat edukacji. Prezydent wraca do swojego weta wobec ustawy oświatowej, które, jak sam przyznaje, spotkało się z ulgą w wielu środowiskach, także ponad politycznymi podziałami.
Nawrocki relacjonuje, że przed podjęciem decyzji odbyły się szerokie konsultacje w Kancelarii Prezydenta z udziałem nauczycieli, rodziców, samorządów i dyrektorów szkół. Jego zdaniem projekt był nieprzygotowany do wdrożenia i groził destabilizacją systemu.
– Nie przewidziano żadnych programów pilotażowych. Dzieci byłyby narzędziem w chaosie zmian – ocenia.
Prezydent jasno deklaruje, że sprzeciwia się ideologizacji szkoły i centralizacji decyzji w edukacji, traktując to jako jedno ze swoich kluczowych zobowiązań konstytucyjnych.
Konstytucja ponad wszystko. Spór z UE w tle
W wywiadzie pojawia się również wątek możliwych prób obchodzenia konstytucji „metodą faktów dokonanych”, m.in. w oparciu o orzeczenia unijnych trybunałów. Nawrocki zapowiada w tym zakresie twardą postawę.
– Małżeństwo, zgodnie z polską konstytucją, jest związkiem kobiety i mężczyzny – przypomina.
Jak podkreśla, Polska wchodząc do Unii Europejskiej nie zrzekła się własnej ustawy zasadniczej. W jego ocenie rolą prezydenta jest jasne komunikowanie tego stanowiska zarówno instytucjom unijnym, jak i partnerom międzynarodowym.
Gliński nazwał Tuska "pajacem" i to pubicznie! Były minister kultury bez kultury?
Tusk i „nieodebrany telefon”
W rozmowie nie zabrakło też wątku relacji z premierem Donald Tusk. Prezydent odnosi się do medialnych doniesień, jakoby unikał kontaktu z szefem rządu.
– To akurat dość zabawna sytuacja, bo gdy o tym przeczytałem, od razu sprawdziłem, czy premier rzeczywiście do mnie dzwonił. Nie dzwonił, więc faktycznie nie odebrałem telefonu – mówi z ironią.
Zaznacza przy tym, że są środowiska rządowe, które chcą rozmawiać, i takie, które próbują wymusić decyzje presją medialną.
Ukraina, USA i bezpieczeństwo regionu
Nawrocki odnosi się także do polityki zagranicznej. Pozytywnie ocenia zaproszenie Polski na szczyt G20 i podkreśla znaczenie relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Dużo miejsca poświęca też Ukrainie, mówi o nowym otwarciu w relacjach, ale zaznacza, że partnerstwo nie oznacza rezygnacji z własnych interesów.
Prezydent akcentuje rolę Europy Środkowej jako filaru bezpieczeństwa NATO i krytycznie odnosi się do ideologicznych sporów w Unii Europejskiej, które, jego zdaniem, odciągają uwagę od realnych zagrożeń.
Poniżej galeria zdjęć: Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Mińsku Mazowieckim