- Prezydent Karol Nawrocki zareagował na kontrowersyjne słowa Donalda Trumpa dotyczące żołnierzy NATO, wywołując falę komentarzy.
- Wpis prezydenta na platformie X, opublikowany ponad 30 godzin po wypowiedzi Trumpa, nazwał polskich żołnierzy bohaterami, lecz nie odniósł się bezpośrednio do zarzutów.
- Komentatorzy i politycy krytykują opóźnioną i zachowawczą reakcję, zarzucając brak stanowczej obrony honoru polskich żołnierzy.
- Czy prezydent Nawrocki skomentuje jeszcze raz całą sytuację?
Od czego się zaczęło? Głośne słowa Donalda Trumpa
Sprawa zaczęła się od wypowiedzi Donald Trump, który podczas publicznego wystąpienia stwierdził, że w czasie wojny w Afganistanie żołnierze państw NATO, poza Amerykanami „trzymali się z dala od linii frontu”. Słowa te zostały odebrane jako uderzenie w sojuszników USA, w tym Polskę, która przez lata aktywnie uczestniczyła w misji pod egidą NATO. W Afganistanie zginęło 44 Polaków, a tysiące żołnierzy służyło tam w warunkach bojowych. Wypowiedź Trumpa wywołała międzynarodowe oburzenie, wezwania do przeprosin i oczekiwanie na jednoznaczne reakcje przywódców państw sojuszniczych, w tym prezydenta Polski.
– Nigdy naprawdę, o nic ich nie prosiliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu lub „tu i tam”, i tak było, ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu – powiedział Donald Trump, odnosząc się do sojuszników Stanów Zjednoczonych.
Co napisał prezydent?
Prezydent Karol Nawrocki opublikował w serwisie X krótki wpis, w którym podkreślił, że „polscy żołnierze to Bohaterowie”, zasługujący na szacunek i wdzięczność. Przypomniał też o 44 poległych w Afganistanie – 43 żołnierzach i jednym cywilu. Te same dwa zdania zamieścił również w języku angielskim.
- Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci! - napisał Karol Nawrocki.
„Odwagi. Honor tego wymaga”
Brak jasnego stanowiska szybko wywołał lawinę komentarzy. Dziennikarz Marcin Torz napisał wprost:
„Panie Prezydencie – odwagi. Honor tego wymaga.”
Podobnie ocenił sprawę Jakub Wiech, wskazując, że:
„Fajnie, jak się umie solidnie krzyknąć przed żołnierzami. Ale jeszcze fajniej, jak się umie krzyknąć w ich obronie.”
„Niesmak pozostanie na długo”
Jeszcze ostrzejszy był komentarz Artur Micek, który zwrócił uwagę na całkowity brak krytyki wobec Trumpa:
„Reakcja po ponad 30 godzinach. Po wielkiej awanturze w sieci. Naprawdę, tylko tyle ze strony Zwierzchnika Sił Zbrojnych? Cieszy i ten wpis, ale niesmak pozostanie na długo.”
"Oho. President Nałroki (pisownia oryginalna - red.) jednak po wielu, wielu godzinach od obraźliwej i haniebnej wypowiedzi Donalda Trumpa o poległych polskich żołnierzach, będąc zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, ośmielił się przed chwilą jednak zabrać głos w obronie ich czci o pamięci. Ale nie żeby skrytykować swojego pana, co to to nie" - napisała Anna-Maria Żukowska z Lewicy.
Krytyka także ze strony polityków
Głos zabrała również Anna-Maria Żukowska, która w ostrych słowach skomentowała opóźnioną reakcję prezydenta, zarzucając mu brak odwagi w jednoznacznej obronie poległych żołnierzy. To właśnie ten brak adresata, zdaniem wielu, sprawił, że reakcja Pałacu została odebrana jako unik i polityczna asekuracja.
Lawina rozczarowań po ostrożnej reakcji Nawrockiego
Choć wielu komentatorów przyznaje, że dobrze, iż prezydent w ogóle zabrał głos, dominują opinie, że była to reakcja spóźniona i zbyt zachowawcza. W sytuacji, gdy wypowiedź Donalda Trumpa wywołała oburzenie także poza Polską, Pałac, zdaniem krytyków, nie stanął jednoznacznie w obronie polskiego munduru.
Takie wykształcenie ma Jerzy Owsiak. Serio?! Wielu złapie się za głowę
Czy prezydent zdecyduje się jeszcze na doprecyzowanie swojego stanowiska? Na razie jedno jest pewne: w sieci ta sprawa jeszcze długo nie ucichnie.
Poniżej galeria zdjęć: Karol Nawrocki - Davos