Jarosław Gowin szczerze o depresji: Co kilka miesięcy chodzę do lekarza

i

Autor: Paweł Dąbrowski / Super Express Jarosław Gowin szczerze o depresji: Co kilka miesięcy chodzę do lekarza

Felieton "Zły Świetlik"

Nadszedł koniec Gowina? "Czasy po prostu się zmieniły. Ludzie zatopili się w nienawiści"

2022-09-22 5:27

"Jarosławowi Gowinowi łatwo nie będzie. Czasy po prostu się zmieniły i w erze powszechnej nienawiści, list proskrypcyjnych i nakręcania emocji pod sufit aparaty partyjne i twarde elektoraty nie przyjmują już transferów politycznych tak łatwo jak kiedyś" - napisał w najnowszym felietonie Świetlik.

Abramsy w Poznaniu

Gowinowi łatwo nie będzie – czasy transferów politycznych odchodzą

Jarosławowi Gowinowi łatwo nie będzie. Czasy po prostu się zmieniły i w erze powszechnej nienawiści, list proskrypcyjnych i nakręcania emocji pod sufit aparaty partyjne i twarde elektoraty nie przyjmują już transferów politycznych tak łatwo jak kiedyś. 

Jarosław Gowin jest gotów stanąć w szranki z PiS i „czuje się częścią opozycji”, a także – co jasne – częścią przyszłego obozu władzy. To ostatnie, jeśli opozycja przejmie rządy, jest oczywiście najważniejsze, a że krakowski polityk już kilka lat takie zwroty ćwiczył można mieć wrażenie, że mu się i tym razem uda. Nie jestem jednak wcale co do tego przekonany, bo na informacje o tym, że niektórzy politycy opozycji, jak choćby były prezydent Komorowski albo lider PSL, chcieliby Gowina przytulić, elektorat i doły partyjne zawyły z wściekłości. Było to dość dobrze widać po mediach społecznościowych, gdzie hasło „Gowin” zaczęło by popularniejsze w Polsce od Putina, a większość wpisów zionęła nienawiścią wobec albo „byłego niszczyciela państwa i kolegi Kaczyńskiego” albo „zdrajcy, który znowu ustawia się pod władzę”.

Ta historia utwierdza mnie w dwojakim przekonaniu. Po pierwsze, już nie będzie tak łatwo jak kiedyś. Radosław Sikorski był kiedyś orłem prawicy by zostać czołowym „liberałem” w duchu europejskiej poprawności. Romanem Giertychem straszono jako najdzikszym faszystą, by nagle został adwokatem Tusków i przyjacielem mediów i biznesu związanego z PO. Michał Kamiński – to dopiero ewolucja. 

Można by tak wymieniać. Teraz takie zmiany będą coraz trudniejsze. Bo doły partyjne nie pozwolą. Ludzie z nich zatopili się w nienawiści. Na swoich mediach i profilach społecznościowych odrabiają codzienne lekcje z nienawiści ucząc się nazwisk znienawidzonych polityków i redaktorów. Polityka jest grą, ale dla nich stała się co najwyżej komputerową strzelanką. 

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE