Piloci wykonają lot w ramach wydarzenia „Powitanie z Polską”. Ok. godziny 9:45 myśliwce przelecą nad Westerplatte, ok. 10:10 pojawią się nad stolicą, wykonując przelot wzdłuż Wisły na wysokości Cytadeli Warszawskiej, a ok. 10:35 formacja będzie widoczna nad Wisłą w Krakowie w rejonie Wzgórza Wawelskiego. – Przelot potrwa 1,5 godziny – w eskorcie F-16 – samoloty F-35 wrócą do Łasku. Potem rozpocznie się oficjalna ceremonia – samoloty zakołują, przejadą przez salut wodny, pierwszy polski pilot F-35 złoży meldunek. Chcemy, żeby Polacy mieli możliwość zobaczenia tych samolotów – opowiada nam Władysław Kosiniak-Kamysz.
W uroczystości w Łasku weźmie udział podsekretarz stanu USA Thomas DiNanno. Do końca 2029 r. będziemy mieli 32 samoloty F-35. Będą stacjonować w bazie w Łasku i w Świdwinie. Ich zakup kosztuje ok. 18 mld zł (nie licząc kosztów budowy baz i wyszkolenia pilotów).
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz dla "Super Expressu": Takich samolotów jeszcze nie mieliśmy
- F-35 to generacyjny przeskok dla polskiego lotnictwa. Jest on niemal niewykrywalny dla radarów. Może niszczyć najbardziej zaawansowane systemy rakietowe, zanim przeciwnik zorientuje się, że są one zagrożone. Dotąd takich zdolności nie mieliśmy. F-35 zbiera dane z własnych sensorów, innych samolotów, systemów naziemnych i satelitów. Daje to pilotowi unikalny obraz pola walki w czasie rzeczywistym.
Siły Zbrojne RP są na etapie wdrażania samolotów F-35 do polskiej armii – pierwsze trzy maszyny trafiły do Polski w maju tego roku. Do tej pory wyprodukowano ponad 1300 samolotów F-35, z czego 32 maszyny do 2030 roku będą stacjonowały w Polsce. Pierwszy wyprodukowany dla Polski samolot F-35 wzbił się w powietrze w grudniu 2024 r. a dwóch pierwszych pilotów ukończyło szkolenie w maju 2025 r. Polska, dzięki zakupowi F-35 wchodzi do elitarnego grona 20 państw posiadających te samoloty, będąc jednocześnie pierwszym krajem wschodniej flanki NATO, który tego dokonał, podaje MON.