Mateusz Morawiecki po stronie Bąkiewicza! Padły słowa o "Himalajach żenady"

Robert Bąkiewicz został zatrzymany przez niemiecką policję podczas próby umieszczenia krzyża przy tymczasowym pomniku upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. Wydarzenie to stało się przedmiotem ostrej wymiany zdań między byłym premierem Mateuszem Morawieckim a ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, co podkreśla złożoność relacji polsko-niemieckich i wewnętrzne podziały polityczne.

Mateusz Morawiecki i szychy z PiS w Toruniu. Spotkanie w sali widowiskowej Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej
Autor: Piotr Lampkowski / Super Express Mateusz Morawiecki i szychy z PiS w Toruniu. Spotkanie w sali widowiskowej Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej
  • Polski aktywista Robert Bąkiewicz został zatrzymany przez niemiecką policję w Berlinie podczas próby umieszczenia krzyża przy tymczasowym pomniku upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej, a interwencja policji obejmowała użycie środków przymusu.
  • Incydent wywołał znaczące napięcia polityczne w Polsce, skutkując ostrą wymianą zdań między byłym premierem Mateuszem Morawieckim a ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim.
  • Mateusz Morawiecki zarzucił Ministerstwu Spraw Zagranicznych i konsulatowi zaniedbanie obowiązków wobec obywateli, twierdząc, że konsulat nie wstawił się należycie za zatrzymanymi.

Do zdarzenia doszło w Berlinie, gdzie grupa związana z nieformalną inicjatywą Ruch Obrony Granic podjęła próbę umieszczenia krzyża przy tymczasowym obiekcie upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej i niemieckiej okupacji. W trakcie tej akcji niemiecka policja interweniowała, zatrzymując kilka osób, w tym Roberta Bąkiewicza.

- Ponieważ doszło przy tym do stawiania oporu, nasze siły interwencyjne zastosowały również środki przymusu bezpośredniego - przekazała niemiecka policja.

Po zakończeniu niezbędnych czynności procesowych, wszystkie zatrzymane osoby zostały zwolnione.

Morawiecki komentuje sprawę

Były premier Mateusz Morawiecki wyraził swoje zaniepokojenie i oburzenie zaistniałą sytuacją. Kwestionował on adekwatność reakcji niemieckich służb, stawiając pytanie o potencjalne różnice w traktowaniu innych grup.

- Jestem ciekaw, czy policja niemiecka zareagowałaby podobnie, gdyby w Berlinie była delegacja żydowska, która by chciała upamiętnić w podobny sposób jakiś znak żydowski. To jest absolutny skandal – stwierdził.

Do słów byłego premiera odniósł się minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W swojej wypowiedzi określił on komentarze Morawieckiego jako "Himalaje żenady". Szef MSZ zasugerował również, że jeśli Robert Bąkiewicz pragnie zademonstrować swój patriotyzm, powinien skierować swoje działania w inną stronę.

Sikorski reaguje na zajścia z Bąkiewiczem w Niemczech. Do jego córki napisał: "Proszę tatusiowi przekazać"

- Jeśli pan Bąkiewicz chce pokazać, jakim jest patriotą i gierojem, to mam nadzieję, że to, co próbował zrobić w Berlinie - bez sensu, bo tutaj pomnik będzie - zrobi w Moskwie, żeby tam się upomniał o te polskie ofiary rosyjskich czystek i morderstw – skomentował minister.

Mateusz Morawiecki, kontynuując swoją krytykę, skupił się na roli polskiej dyplomacji i konsulatów. Zarzucił on Ministerstwu Spraw Zagranicznych zaniedbanie podstawowych obowiązków wobec obywateli.

- Konsul i minister spraw zagranicznych mają psi obowiązek wstawiać się za naszymi obywatelami. Tymczasem konsulat został sprywatyzowany niczym SOR w Szpitalu Południowym – podsumował były szef rządu.

W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Mateusz Morawiecki:

Sonda
Co myślisz o zatrzymaniu Roberta Bąkiewicza przez niemiecką policję?
Express Biedrzyckiej | DR HAB. MIEŃKOWSKA-NORKIENE OSTRO: Państwo chroni BOJÓWKARZY?! Bąkiewicz powinien zostać utemperowany!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki