- Marcin Kierwiński (KO) broni swojego wpisu z 2022 roku krytykującego wysokie ceny paliw za rządów PiS, argumentując, że sytuacja ekonomiczna i polityczna była wtedy inna (rekordowa inflacja, korupcja).
- Kierwiński przyznaje, że obecny wzrost cen paliw jest problemem, ale tłumaczy go sytuacją międzynarodową (konflikt na Bliskim Wschodzie) i zapowiada reakcję rządu, jeśli ceny się utrzymają.
- Prawo i Sprawiedliwość krytykuje rząd za bezczynność wobec rosnących cen paliw i proponuje własny projekt ustawy mający na celu rozwiązanie problemu.
Marcin Kierwiński, szef MSWiA i sekretarz generalny Koalicji Obywatelskiej, podczas programu "Graffiti" odniósł się do zarzutów dotyczących obecnej sytuacji na rynku paliw. Prowadzący program, Marcin Fijołek, przypomniał wpis Kierwińskiego z 2022 roku, w którym polityk krytykował ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości za wysokie ceny paliw.
- Paliwo po 8 zł, swoim miliony, Polakom podwyżki. Tak rządzą - napisał.
Kierwiński bronił swojego wcześniejszego stanowiska, argumentując, że jego wpis był "bardzo osadzony w rzeczywistości" tamtego okresu. Wskazywał na "rekordową inflację, rekordowe podwyżki towarów konsumpcyjnych, rekordowe afery, rekordową korupcję" jako czynniki, które uzasadniały jego krytykę. Dodał, że obecna sytuacja jest inna: "inflacja jest na kontrolowanym niskim poziomie", a rząd walczy z jej skutkami po poprzednich rządach i "rozlicza afery PiS-owskie".
Szef MSWiA przyznał, że "rzeczywiście mamy problem z cenami paliwa od kilku dni, czy kilkunastu dni". Jako główną przyczynę wskazał sytuację międzynarodową, a konkretnie "wojnę, którą rozpoczęły Stany Zjednoczone", co utrudnia transport ropy naftowej. Fijołek zauważył, że również w 2022 roku skok cen paliw był wynikiem wybuchu wojny (rosyjskiej inwazji na Ukrainę).
Spotkanie Nawrocki, Tusk i Kosiniak-Kamysz. Ważne rozmowy o "polskim SAFE 0 proc."
Polityk odpowiedział, że nie należy porównywać inflacji z obu okresów. Podkreślił, że jego tweet z 2022 roku miał na celu ukazanie "jak bardzo łupieżcza była polityka rządu PiS wobec polskich obywateli".
Apel do Czarnka
W kontekście rosnących cen paliw, prowadzący program przytoczył wypowiedź Przemysława Czarnka, który krytykował "łupieżczą politykę Orlenu" pod obecnym rządem. W odpowiedzi Marcin Kierwiński zaapelował do byłego ministra edukacji.
- Panie Czarnek, nie bądź pan głupcem, słuchaj pan swojego idola - powiedział.
Odniósł się do wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który stwierdził, że ceny paliw wzrosły z powodu wojny i wkrótce spadną. Polityk zapewnił, że Orlen reaguje na zmiany cen paliw. Dodał, że jeśli sytuacja się utrzyma, rząd "będzie reagować mocniej", co zapowiedzieli już ministrowie Motyka i Domański. Wyraził nadzieję na szybkie zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie, co ustabilizuje dostawy surowca do Europy. W przeciwnym razie rząd "użyje wszelkich dostępnych narzędzi, które pozwolą te ceny zbić".
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Przemysław Czarnek: