- Łukasz Mejza straci prawo jazdy i będzie musiał ponownie zdać egzamin z powodu licznych wykroczeń drogowych.
- Polityk jest zamieszany w kontrowersje związane z prowadzeniem spółki oferującej niesprawdzone metody leczenia osobom nieuleczalnie chorym i rodzicom ciężko chorych dzieci.
- Istnieją poważne podejrzenia dotyczące nieprawidłowości w siedmiu oświadczeniach majątkowych Łukasza Mejzy złożonych w latach 2021-2024 jako posła, a także w trzech oświadczeniach z okresu pełnienia funkcji wiceministra.
W okresie od listopada 2024 roku do sierpnia 2025 roku, Łukasz Mejza dziewięć razy został zarejestrowany przez fotoradary. Dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 60 km/h. Jak podaje RM<F FM, z samych fotoradarów zebrał 84 punkty karne i mandaty na kwotę 8900 złotych. Pozostałe 15 punktów i 2500 złotych mandatów to efekt jazdy na trasie S3 jesienią 2025 roku, gdzie miał jechać z prędkością 200 km/h, przekraczając limit niemal dwukrotnie. Początkowo poseł odmówił przyjęcia mandatu i punktów, powołując się na immunitet. Dopiero w ubiegłym tygodniu poinformował o jego zrzeczeniu się. W konsekwencji tych wykroczeń Mejza straci prawo jazdy i będzie musiał ponownie zdać egzamin, aby odzyskać uprawnienia.
Łukasz Mejza zrzeka się immunitetu! Znamy powód
Inne kontrowersje
Wykroczenia drogowe to nie jedyne kontrowersje związane z Łukaszem Mejzą. Wirtualna Polska ujawniła, że polityk prowadził spółkę Vinci NeoClinic, która oferowała niesprawdzone metody leczenia osobom nieuleczalnie chorym oraz rodzicom ciężko chorych dzieci.
Polityk musiał również tłumaczyć się z nieprawidłowości w swoich oświadczeniach majątkowych. Podejrzenia podania nieprawdy lub zatajenia prawdy dotyczą siedmiu oświadczeń majątkowych złożonych w latach 2021-2024, w okresie jego pracy jako posła. Dodatkowe zarzuty odnoszą się do trzech oświadczeń majątkowych złożonych przez Łukasza Mejzę w czasie, gdy pełnił funkcje sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wiceministra sportu.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Łukasz Mejza: