Ks. Jan Żelazny: Chrześcijaństwo dyskryminowane nawet przez algorytmy

2026-03-30 14:55

- Trwa systematyczna, zaplanowana i niestety skuteczna akcja rugowania chrześcijaństwa z Bliskiego Wschodu - alarmuje w "Porannym Ringu" w rozmowie z Karoliną Pajączkowską ks. prof. Jan Żelazny, dyr. Sekcji Polskiej Fundacji "Pomoc Kościołowi w Potrzebie". Podaje też przykłady prześladowań, którym poddawani są wyznawcy Chrystusa w innych rejonach świata. Nasz gość zwraca też uwagę na zjawisko nieoczywiste, a symptomatyczne - treści chrześcijańskie są systemowo spychane na margines w Internecie przez sztuczną inteligencję.

CHRZEŚCIJAŃSTWO DYSKRYMINOWANE NAWET PRZEZ... ALGORYTMY

Co się takiego dzieje dzisiaj na Bliskim Wschodzie z perspektywy kogoś, kto tam żyje, kto tam mieszka, kto tam służy?

Praktycznie, rzecz biorąc, Bliski pozbywa się chrześcijan. Pozbywa się eksodus jest coraz to większe. W Syrii z 20% zostało 1 do 1,5 %

I ten 1% jest prześladowany, takie są informacje.

Tak, są też. W Ziemi Świętej w Izraelu jest podobna sytuacja. Chrześcijan na mieszkającej na zachodnim brzegu Jordanu jest coraz to mniej. Zmuszeni są do tego przede wszystkim kwestiami ekonomicznymi. To jest problem dotyczący znalezienia pracy, problem dostania się do tej pracy. Na checkpointach, wczoraj też był kolejny incydent, są na zakrywane. To jest problem dotyczący, że nie ma nas pielgrzymów, bo w dużym stopniu chrześcijanie żyli poprzez hotele, restauracje tam będące. To jest problem wytwórców od jedzenia po pamiątki chociażby jak ten baranek wielkanocny, który nam tutaj towarzyszy, on jest właśnie wykonany w Betlejem. To jest problem ekonomiczny, dlatego że to jest tak jakby nasz lockdown związany z Covidem trwał już czwarty rok.

Bo wojna zaczęła się w 21 roku. Mówimy o tej sytuacji zamachu terrorystycznym, który przerodził się w coś, co Izrael wykorzystał do masowego systemowego ludobójstwa w strefie Gazy. Dzisiaj ta wojna się rozszerza o Liban, południowy Liban. Czy może pan nieco więcej o tym powiedzieć naszym widzom?

Tak. My jako Pomoc Kościołowi w Potrzebie pomagamy szkołom w archidiecezji Tyru, to jest bezpośrednio na samej granicy. Byłem tam w tamtym roku. Dwukrotnie To jest miejsca, gdzie są także chrześcijanie mieszkający na Ziemi Świętej. Proszę pamiętać, że o Tyrze i Sydonie pobycie tam Chrystusa mówi Ewangelia. Niedaleko Sydonu w Magdalusie znajduje się najstarsze dokumentowane sanktuarium maryjne. I na tym terenie ataki Izraela są nie tylko atakami, które były atakami w Hezbollah, ale także na przykład są niszczeniem sadów, z których się utrzymują ci ludzie. To jest używanie bomb fosforowych. Po wybuchu bomb fosforowych na tym terenie nie można uprawiać już żadnych roślin, które można byłoby potem sprzedać komukolwiek, a więc jest to de facto eksmisja ludzi z ich terenu, wysiedlanie, co jest zabronione wszelkimi możliwymi konwencjami, jakie podpisywał ten świat. Mimo wszystko odbywa się to w ciszy, to jest w tej chwili około 800 tysięcy ludzi w czteromilionowym kraju, którzy są na ulicach, w domach, przyjmowani. Mieliśmy nawet nadzieję, że przyślą rzeczy studenci syryjscy, którzy są w Libanie, studiują w Al Las-Siliku, przygotowywali mozaiki. Niestety w tej chwili gotują. Gotują dlatego, że są ludzie na ulicach. Trzeba przygotować jedzenie. Dokładnie, to jest Liban. To jest centralna część Libanu, Bejrucie.

Czyli idzie armia izraelska, IDF idzie i po prostu wypycha ludzi z domów?

Najpierw to zapowiedział minister zdrowia, żeby opuścili. Są robione wszystkie rzeczy, żeby opuścili, a jeśli chodzi o ludzi, no o takim przedwczoraj rozmawiałem z moim znajomym, który właśnie no jest z klasztoru niedaleko Sajdy z klasztoru greckokatolickiego. No mówił: "No wiesz, co pewien czas przejadę o myśliwce na ludzi”. Proszę sobie ubrać, co się w tym momencie dzieje, jaki jest strach, płacz dzieci i wszystkich, więc jest po prostu świadomie szerzony strach. Zniszczono mosty na Litwie, czyli jest pewna część kraju jakby odcinana od reszty. I choć w pierwszym wystąpieniu zapowiedziano, że nie będzie żadnego zajmowania, dzisiaj się coraz głośniej mówi o strefie buforowej i z tego co możemy sami zobaczyć, robione są działania, które mają sprawić, że siły pokojowe tam będące cofają się. Wczoraj został ranny polski żołnierz.

Właśnie chciałabym o tym teraz powiedzieć. Rodzina żołnierza rannego w Libanie wczoraj, szanowni państwo, poinformowana o zdarzeniu. Mina pułapka, to właśnie ta sytuacja, która miała wczoraj miejsce. Polski kontyngent tam służy w ramach misji ONZ. To się nazywa dokładnie Unifil, ta misja. Tam jest, nie wiadomo dokładnie ilu polskich żołnierzy, ale wiemy, że ten jeden Polak z 12 dywizji zmechanizowanej pomorskiej został ranny w głowę. Jego stan nie zagraża życiu, ale dzień później inny żołnierz już z kraju azjatyckiego, no niestety nie przeżył. Czy to są prowokacje Izraela, pana zdaniem, według księdza, czy to jest po prostu sytuacja jest tam tak zaogniona, że nieważne czy to będzie ONZ, czy to będą księża, bo przecież przed anteną powiedział mi pan chwilę ksiądz o tym jak pomoc humanitarna, która miała jechać do Gazy to nawet wolontariusze byli mordowani przez żołnierzy IDF.

To znaczy, no niedawno był pogrzeb tam właśnie księdza, który zginął, księdza Maronickiego w Libanie. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na temat jakie są intencje i wiem jakie są rezultaty. Żołnierze są tam obecni, bardzo dużo jest chińskich żołnierzy także obecnych. Spotkałem nawet ich kilka razy w Tyrze. Polscy żołnierze wpisali się bardzo ładnie. Jest nawet taki był akcent polski w jednym z kościołów była kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej, wiadomo, kto przywiózł obraz. I spisali się tam bardzo dobrze, ponieważ mają bardzo dobry kontakt z ludnością, i to nie tylko chrześcijańską, na tamtych terenach właśnie w okolicach Tyru, Sydonu, odwiedzają szkoły, także mieli niesamowicie dobrą, nie wiem, czy tak można powiedzieć, prasę w okolicy. Natomiast wydaje się, że już to było w poprzednim ostrzale, wprost rząd Izraela nakazałby siły pokojowe Zostały zamknięte w swoich bazach.

I taką informację dostajemy, tak. Faktycznie też się skontaktowałam z żołnierzami tam na miejscu i oni mówią, że muszą siedzieć w tych bezpiecznych schronach, bo ostrzał jest potężny.

Tak, dostali tego typu informację. My często zapominamy o jednej rzeczy, bo to tak unika w reportażach. I kiedy uderza bomba, pocisk tak zwany precyzyjny, to nie tylko nie zniszczone to miejsce, ale wszystko co jest 50 m to 100 m w okolicy. Ja byłem w domach w Albeku, chrześcijan, zniszczonych dlatego, że 40 metrów dalej było obiekt, który uznał Izrael, że trzeba go zniszczyć. Tylko że bomba wybuchając, jak idzie cała fala uderzeniowa, no nie za bardzo się patrzy na wyznawanie i przynależność polityczną kolejnych ludzi. Rozmawiałem z człowiekiem, którego córka przeżyła tylko dzięki temu, że wstało dziecko, żeby się załatwić i wpadło pomiędzy dwa fotele. Gdyby zostało w łóżeczku, zostałoby rozmiażdżone o ścianę. To są niesamowite obrazy, jak się spotyka właśnie w ten sposób ofiary, które są nie są członkami tego konfliktu. Oni są tylko ofiarami.

I my nie mówimy o działaniach terrorystów teraz, bo to, że i Liban czy Syria była przez całe lata nękana przez ataki terrorystyczne, przez wewnętrzne rozgrywki, wojny domowe. To to my wiemy. Tutaj mówimy o działaniach Izraela, który celowo właśnie walczy z tymi stronnictwami nieprzychylnymi. Mowa o Hezbollahu, który rządzi w Libanie.

Nie rządzi. Nie, właśnie to jest to jest najbardziej rzecz, którą przynajmniej ja osobiście mi jest trudno zrozumieć. Ponieważ rzeczywiście nowy prezydent Joseph Aoun robi bardzo dużo, żeby pozbawić Hezbollah tej możliwości. Powoli, bardzo powoli, to prawda, ale to nie jest takie proste po latach. Była też prowadzona demilitaryzacja tamtych terenów. W momencie, kiedy widać rezultaty tego, owszem, sprowokowano to Hezbollah swoim ostrzałem w północ Izraela, ale dlaczego zostało w tym momencie podcięte zaufanie do kogoś, który powoli wyprowadzał kraj z kryzysu? To jest bolesne, bo naprawdę to było coś niesamowitego. W tamtym roku byłam tam kilkakrotnie, dwukrotnie I za każdym razem było niesamowite, że bez względu, czy miałem rozmówcę muzułmanina, czy miałem chrześcijanina, z nadzieją patrzyli się na rząd, na zmiany, które są. I w tym momencie ten rząd, który z takim dużym wysiłkiem międzynarodowym powstaje, dostaje no taki niesamowity cios, jak tutaj działać.

To tutaj tylko kończąc temat właśnie Bliskiego Wschodu, w tym aspekcie politycznym i to, co tam się dzieje na miejscu, to wpis pana prezydenta Karola Nawrockiego który no krytycznie wypowiedział się o decyzji Izraela o zamknięciu bazyliki Grobu Pańskiego. „Wyrażam zdecydowany sprzeciw wobec braku zgody na odprawienie mszy świętej. Słowa wsparcia kieruje do łacińskiego patriarchy Jerozolimy. Niedziela Palmowa rozpoczyna wielki tydzień, a chrześcijanie przygotowują się do zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Działania izraelskiej policji, które potępiam, są wyrazem braku szacunku wobec tradycji i kultury chrześcijańskiej”. To jest stanowisko polskiego prezydenta. Myślę, że dobrze, że w końcu wybrzmiewa wybrzmiewają słowa krytyki. Proszę księdza, my też rozmawiamy w tym wyjątkowym okresie, bo Pomoc Kościołowi w Potrzebie to jest organizacja, która działa od wielu lat, międzynarodowa organizacja. Chciałabym, żeby to wybrzmiało. Chrześcijanie są prześladowani na świecie. Nie mówią o tym wielkie media. Nie powiedzą państwu o tym celebryci z mediów społecznościowych. Ale to jest fakt. Każdy, kto chodzi co niedzielę do kościoła słyszał i wie o tym, jak trudna jest sytuacja chrześcijan, chociażby w Nigerii, chociażby właśnie w Syrii. I chciałabym też o tym porozmawiać. Co takiego się stało, że my, chrześcijanie, którzy jesteśmy wiodącą tą grupą religijną na świecie, dzisiaj jesteśmy przedmiotem szykan, prześladowań? Co takiego się stało?

Jest wiele przyczyn. Nie ma jednaj przyczyny. Ja myślę, że to widać, jeśli się popatrzy na patronów Polski, dwóch świętych Wojciech i Stanisław. Wojciech to jest ten, który głosił Ewangelię, on pojawił się do pogan. I to jest pierwsze prześladowanie, to najbardziej znane, to jest prześladowanie świętego Szczepana, to jest prześladowanie tego, który głosi Ewangelię. Ale jest też druga strona medalu, to jest ktoś, który głosi wartości ewangeliczne i to jest Święty Stanisław. I teraz chrześcijanie spotykają się z prześladowaniem z różnych właśnie powodów. Na przykład może być to kwestia budowania poczucia tożsamości na zasadzie wykluczenia wszystkich innych. To dzieje się w niektórych stanach w Indiach. Dotyka to chrześcijan, choć chrześcijanie są obecni w Indiach od I wieku. To może być kwestia zwykłej zazdrości sąsiadów. W tamtym roku w Pakistanie doszło do zabójstwa młodego człowieka, którego jedyną wadą było to, że był chrześcijaninem i dzięki internetowi nauczył się jak prowadzić swoje gospodarstwo i było ono po prostu najlepsze. Zwykła zazdrość sąsiadów, która też do tego doprowadziła. Czasami stoją za tym interesy wielkich państw. Na przykład tam, gdzie się odkrywa złoża metali rzadkie lub innych cennych pierwiastków, czy to będzie Demokratyczna Republika Kongo czy Północny Mozambik, zaczyna się nagle wojna religijna, która jest sprowokowana kwestiami także ekonomicznymi. Wspomniała pani o Nigerii, to jest bardzo ciekawy przykład kraju, bo tam w kraju jest kraj nie to jest gigantyczny kraj, to są stany. Każdy z nich ma swoją własną konstytucję. Na północnym wschodzie ma pani wokół Boko Harama, który chce stworzyć w ogóle w całym Sachelu państwo islamskie, kalifat islamski. W zachodniej części praktycznie rzecz biorąc policja normalnie nie działa, porwania, okupy są rzeczą normalną. W środkowej partii, tam gdzie susza powoduje coraz to większe kłopoty dla pasterskiego rodu Fulani, atakują chrześcijan, dlatego że po prostu szukają pastwisk dla siebie. Więc Tych przyczyn jest bardzo wiele. Chrześcijanie czasami po prostu są w złym miejscu, złym czasie. Taka sytuacja jest na przykład także dotyka Myanmar. Taka sytuacja dotyka w krajach, gdzie wydawałoby się, że tych konfliktów nie powinno być, a mimo to one się pojawiają, bo są właśnie zbudowane. Ktoś zaświadczył o tym, ktoś powiedział o tym, czyli krótko mówiąc jest wiele przyczyn, bo obok tego męczeństwa w samego głosiciela Ewangelii są wartości, którymi żyjemy i one spotykają się z niechęcią.

Te wartości, no tak. Wydawało się, że historia, która przecież zna wiele prześladowań chrześcijan, już nigdy się nie powtórzy, a my dzisiaj nie ma ksiądz wrażenia też, że w Europie, tutaj w tym świecie zachodnim, Stany Zjednoczone, chrześcijanie też są w pewien sposób prześladowani, ale w inny sposób, w sposób taki, że kiedy ja wyjdę i powiem albo pokażę krzyż, to jest jestem katotalibem, na przykład tak się o mnie mówi, albo jak wrzuciłam filmik z Środy Popielcowej, jak ksiądz sypie mi popiół na głowę, to pojawiają się śmiechy, wyśmiewanie.

My to nazywamy dyskryminacją. My rozróżniamy pomiędzy prześladowaniem a dyskryminacją. To jest tak zwana właśnie dyskryminacja. Ona się pojawia jeśli chodzi o zachodnie media. Jeszcze w jednej rzeczy, nasz raport, który nasza organizacja przygotowuje co dwa lata, raport dotyczący wolności religijnej w ogóle na całym świecie, pokazuje to bardzo mocno. Kwestia sztucznej inteligencji i doboru wszelkich programów w wyszukiwaniu. Treści chrześcijańskie są świadomie usuwane i nie są tak zgłaszane, jak być powinny. I to jest zaobserwowane, to jest udokumentowane. Można powiedzieć, że algorytmy są tak zrobione, żeby ci chrześcijanie byli jak gdyby przesunięci na drugiego do trzeciego rzędu, co też jest formą przecież dyskryminacji i ich działania.

Ale tutaj są preferowane są wartości te laickie, tak? Że ateizm jednak jest tym, co dzisiaj najbardziej zagraża światu?

To może nawet nie laickie. Wydaje mi się, że główną rzeczą, którą propagowana jest, to jest brak jakichkolwiek wartości, bo to jest najwygodniejsze, jeśli chodzi o kierowanie ludźmi. I to jest kwestia dotycząca manipulacji idącej w ten sposób. Natomiast no ona z nią się w Europie po prostu spotykamy. Nie wiem czy pani wie, ale to jest jeden z największych paradoksów tego świata. Największy chrześcijański kraj, czyli Meksyk, ma największą liczbę zamordowanych kapłanów co roku.

Z jakiego z jakich powodu?

Gangi. Przeciwstawienie się gangom. Przeciwstawienie się antologii tej dobrej śmierci. Ten kościotrup ucharakteryzowany na Matkę Bożą z Gwadelupy powoduje, że zamachy są. Przeciwstawianie się okupom, przeciwstawianie się wymuszeniom i tak dalej powoduje, że księża, którzy o tym mówią giną. Wczoraj sprawowałam eucharystię tutaj w Warszawie na Żoliborzu u świętego Stanisława Kostki. Tam też jest taki ktoś, który mówił o godności człowieka i zapłacił za to najwyższą cenę.

To niesamowite, jak my dzisiaj patrzymy na świat. No na pewno wiara muzułmańska, Islam rozszerza swoje zasięgi. Czy to Afryka, właśnie tak jak pan ksiądz powiedział, Sahel, ale też subsaharyjska Afryka, Bliski Wschód, no oczywiście, ale też Azja, tam jest ogromne, zwłaszcza Indonezja jest największym krajem muzułmańskim. Czy dzisiaj to co my znamy jako wartości chrześcijańskie, jako świat zachodni, kultura łacińska, to jest zagrożone?

Ja zawsze bardzo się boję, kiedy się utożsamia i zrobi się z islamu jedną całość. To tak do końca nie jest. Islam jest sam podzielony. Inni są szyici, inni będą sunnici. Inna jest postawa alawitów, inni są druzowie. To jest też świat podzielone, poza tym sunnita, sunnita to nie jest ten sam sunnita, tak samo jak katolik i katolik to nie zawsze jest ten sam katolik.

No tak, ale z perspektywy Europy my widzimy coś co się nazywa islamizacją Europy. Widzimy to, że w wielkich miastach otwierane są meczety, nie kościoły, kościoły są często zamykane z wyjątkiem oczywiście Polski. Dla nas Europejczyków islam to po prostu jedno, które przynosi swoją obcą i w jakiś sposób anihiluje nas. I politycy na to często pozwalają.

Jest jakieś takie przyzwolenie, ale w tym roku znowu kolejny rekord we Francji. W Wielką Sobotę przystąpi rekordowa liczba ludzi do chrztu dorosłych. W zdziwieniu wszystkich największą grupę stanowią tam młodzi ludzie w wieku lat od 18 do 30.

Pokolenie Z. Czytałam, że pokolenie z wraca do Kościoła.

Tak. I to są nawrócenia też dorosłych ludzi. Więc to nie jest taki jednolity ten obraz, jakby się można było spodziewać. Czasami jest to, może zabrzmi to dziwnie, ja znam osobiście jeden taki przypadek, jeśli chodzi o Francję. Młody człowiek z powodu kolegów muzułmanów. Nie chciał się zgodzić na to, co je, więc chciał szukać czegoś innego. Zaczął szukać, zobaczył chrześcijaństwo zupełnie od innej strony. Dowidział się od rodziców, że postanowili w ramach wychowania zapewnić mu pełną wolność, więc on nie jest ochrzczony. No i właśnie w Wielką Sobotę przyjmie w Paryżu chrzest.

Właśnie ta ochrona dzieci. To też jest ten temat, który pojawia się bardzo często w przestrzeni publicznej. Osoby znane, celebryci, aktorzy mówią, że ja nie ochrzczę tego dziecka, bo no ono musi samo sobie wybrać wiarę. Jakie jest podejście kościoła w tej sprawie?

Gdyby to było uczciwie zrobione, to trzeba byłoby jeszcze wziąć i temu dziecku zabrać w ogóle na cały okres dorastania social media. Mama i tato przestaliby też wypowiadać swoje poglądy światopoglądowe, bo przecież też to robią. Więc to nie jest to, że daję mu wolność, tylko ja mu zabieram pewną część tej wolności. To jest tracimy swoją własną tożsamość. Tracimy swoją własną tożsamość dla mnie jako kapłana, tracimy jednocześnie to spotkanie w sercu człowieka z Chrystusem. W pamiętnikach księdza Bukowińskiego, kapłana z mojej diecezji, który pracował w Kazachstanie błogosławionego jest jednak jedno wspomnienie, że ludzie, którzy zostali ochrzczeni, nawet jeżeli mieli kłopot potem z dotarciem do wiary, do normalnego rozwoju tej wiary, było łatwiej z nimi później rozmawiać, żeby wrócili do Chrystusa. Ja mam takie swoje doświadczenie z przygotowywanym do pierwszej komunii młodym człowiekiem, który przyjechał z tamtych terenów. On był właśnie ochrzczony przez swoją babcię. A jednocześnie dziś ten człowiek jest człowiekiem wierzącym, wrócił, odnalazł nie tylko wiarę, odnalazł swoją nową ojczyznę. Mieszka w niej, założył rodzinę. Widzę jak wiele pomogła ta cicha obecność Chrystusa w jego sercu, którą otrzymał poprzez swoją babcię. Zdjęcie jej widziałem, niestety osobiście nie spotkałem. To jest dowód na to, że my sami wykluczamy pewne rzeczy. Udajemy, że jest to w imię równowagi. Gdyby było to w imię równowagi, to jeszcze raz powtarzam, tego typu celebryta powinien powiedzieć, w związku z tym, moje dziecko nie będzie ani w social mediach, ani nie będzie słuchało propagandy, bo ono musi się wychować w czystym stanie. Ja osobiście w tak zwany czysty stan nie wierzę. Zawsze się pytam po prostu po której stronie chcesz stanąć.

Inna sprawa to też medialne takie ataki na kościół jako organizację. Nie ma chyba tygodnia, żeby jakieś artykuły nie powstały, które ujawniają prawdę o kościele. powstają też komisje. Oczywiście mowa o nieprawidłowościach, są przypadki, które faktycznie niestety się pojawiły. Ale chociażby przykład księdza Cisło, który przez lata tutaj był w z ramienia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Był, kierował tą placówką na Bliskim Wschodzie. Pamiętam w ramach Telewizji Polskiej my tam jeździliśmy pokazywać jego pracę. Dzisiaj jaka jest jego sytuacja? Jakbyśmy mogli coś powiedzieć?

Jestem związany śledztwem prokuratorskim, więc nie mogę tego po prostu komentować.

Właśnie, ale śledztwo prokuratorskie się toczy. Ksiądz usłyszał zarzuty, ksiądz Cisło.

Tego też nie jestem w stanie powiedzieć, ja po prostu złożyłam informację do prokuratury. Proszę panią, słabość człowieka była zawsze. W 12 apostołów mieliśmy jednego, który nie do końca był udany. Ciekawostka, którą zawsze, może nie ciekawostka, rzecz do przemyślenia, że Chrystus wiedząc trzymał, bo on mnie osobiście uczy jednej rzeczy. Czy że trzeba umieć pracować nawet w zespole, w którym jest Judasz. Jest słabość człowieka zawsze wpisana, bo my nie jesteśmy dobrymi, mamy być świętymi. My mamy być ludźmi, którzy się będą uczyli, będą stawali się, będą z Chrystusem próbowali odbudować samych siebie. Mamy być odbudowani. Słabość kościoła była, jest i będzie. To nie jest problem. Problem jest jakim się przedstawia czasami. Czasami robi się z tego z części całość. Czasami robi się generalizuje, bo lubimy generalizować. Wydobywa się to, co nam jest wygodne, podobne rzeczy w sąsiedztwie się nie widzi. Ja osobiście obserwując media w naszym kraju, ale nie tylko w naszym kraju we Włoszech, tak myślę sobie, że moralność 90% ludzi dobrze zdefiniował Henryk Sienkiewicz. Źle jak Kalemu ukraść krowy, ale jeżeli Kali to robi, to ma na pewno jakiś podstawowy problem.

To bardzo ciekawe podsumowanie tego tematu ataków na kościół. Chciałabym jeszcze wrócić do tego tematu wiodącego, czyli Bliski Wschód i pomoc humanitarna, która jest tam potrzebna. Wiem, że Pomoc Kościołowi w Potrzebie właśnie zbiera takie środki. Możemy teraz państwu tutaj pokazać na stronie, właśnie są możliwe, można złożyć datek na między innymi chrześcijan w Syrii.

Tak, mamy w tej chwili projekt dotyczący pomocy 500 rodzinom w Aleppo. Byliśmy tam. Pracujemy z franciszkanami. Zachęcamy do wysłania także SMS-ów 72 405 z dopiskiem „ratuje”. To jest właśnie pomoc tam, ale także mamy w tym momencie błyskawiczna akcję Emergency dotyczącą Libanu. Pomocy chociażby tym naszym dostawcom, którzy robią inne rzeczy, żeby w tej chwili gotowali te posiłki dla ludzi, którzy są na ulicach w Dżuniji. Prowadzimy także sprzedaż rzeczy, to jest ten baranek wielkanocny, można go na naszej stronie pkwp.org zobaczyć. Można go zakupić. Po prostu bierzemy jest taka kroplówka. My pomagamy 30-40 rodzinom. No ale lepsze małe coś niż wielkie nic.

To prawda. Więc może tutaj zdradzimy, że 180 zł to jest tak naprawdę taki obiad wielkanocny dla jednej całej rodziny.

Dokładnie. Jednocześnie z możliwością talonów do ubrania i tak dalej. Chcemy po prostu pomóc. To owszem część tych rzeczy jest jeśli chodzi o ubrania, one są dawane poprzez talony, dlatego że wtedy pomagamy także chrześcijańskim sklepom, w których oni to kupują. No co tu dużo mówić, że ten pieniądz pracował dwa razy. Bo sytuacja jest naprawdę trudna. Z Syrii wyemigrowali chrześcijanie, przede wszystkim młodzi.

Nigdy nie było takiej sytuacji wcześniej?

Było. Tam exodus jest od wielu, wielu, wielu lat się nasilający, ale w tym momencie jest on rzeczywiście przybrał niesamowicie na masie. Trzy dni temu był atak na jedną miejscowość niedaleko Chamy. Zostali chrześcijanie poturbowani. Działania władz nie są takie jakie być powinny. Był protest na ulicach Damaszku, w którym uczestniczyli muzułmanie, także, dotyczący tego, by jednak państwo pilnowało. Są też tego przykłady. Tuż po Bożym Narodzeniu była w Aleppo sytuacja taka, że zamachowiec samobójca chciał wejść do kościoła. Zatrzymał go żołnierz muzułmański, który zginął podczas tego działania. To było coś niesamowitego. W ostatnią niedzielę roku kościoły chrześcijańskie modliły się za zabitego muzułmanina, który ich chronił. Ale tam jest naprawdę bardzo trudna sytuacja humanitarna, po prostu sytuacja humanitarna.

Bardzo dziękuję za i tutaj zdanie relacji z tego regionu, bo to też myślę ważne jest ta perspektywa taka ludzka. Nie polityczna, nie newsowa, a ludzka. Ksiądz profesor Jan Żelazny szef polskiej sekcji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Zachęcamy państwa do wpłat.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki