Wyniki sondażu
W badaniu przeprowadzonym pod koniec października sprawdzono, jak wyborcy zareagowaliby na stworzenie dwóch potężnych bloków politycznych. Pierwszy z nich to obecna koalicja rządząca (KO, Nowa Lewica, PSL i Polska 2050), która, jak się okazuje, wspólnie mogłaby liczyć na 47,01 proc. głosów. Po drugiej stronie barykady ustawiono listę złożoną z PiS, formacji Rozwój Plus oraz Ruchu Narodowego, na którego czele stoi Krzysztof Bosak. Taka konfiguracja mogłaby liczyć na 31,32 proc. poparcia.
Co ciekawe, w tym wariancie doszłoby do rozbicia dzisiejszej Konfederacji. Startująca osobno Nowa Nadzieja Sławomira Mentzena uzyskałaby 6,24 proc. poparcia, natomiast Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna mogłaby liczyć na 11,77 proc. głosów. Poza Sejmem znalazłaby się partia Razem z wynikiem 3,66 proc.
Bosak grzmi o szkodliwym mieszaniu w głowach
Na rewelacje wynikające z badania natychmiast zareagował sam Krzysztof Bosak. Wicemarszałek Sejmu i współlider Konfederacji w ostrych słowach odciął się od wizji wspólnego startu z Jarosławem Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckim. - Dywagowanie przez OGB o rozbiciu Konfederacji i wspólnej liście z PiS jest absurdalne – napisał bezkompromisowo na platformie X. Zdaniem Bosaka takie rozważania to "szkodliwe mieszanie w głowach opinii publicznej". Podkreślił on, że jego formacja przez lata pracowała na własną, autentyczną tożsamość ideową i nie zamierza z niej rezygnować dla doraźnych sojuszy.
Sprawdź: Porażające, co ujawnił Tusk! Chodzi o pierwszą połowę listopada
Polityk zauważył również, że taki ruch byłby politycznym samobójstwem dla opozycji. Według jego oceny, pokazany w sondażu scenariusz byłby "prostą drogą do czwartej kadencji Tuska".
Sondaż OBG dla stan360.pl przeprowadzono w dniach 27–31 października 2026 roku. Metoda – CATI, na próbie jednego tysiąca osób.
Galeria poniżej: Jesienna trasa Krzysztofa Bosaka