Spis treści
Pierwsze spotkanie władz PKOl po aresztowaniu Piesiewicza
To pierwsze tak ważne spotkanie od wybuchu jednego z największych kryzysów wizerunkowych w historii polskiego sportu. O godz. 15 rozpoczęło się posiedzenie prezydium zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego od czasu aresztowania prezesa Radosława Piesiewicza pod koniec sierpnia 2026 roku. Celem jest ustalenie terminu posiedzenia całego zarządu, który jako jedyny ma uprawnienia, by formalnie odwołać dotychczasowego szefa.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez wiceprezesa PKOl Mieczysława Nowickiego, który na mocy pełnomocnictwa zastępuje aresztowanego prezesa, zarząd powinien zebrać się w ciągu siedmiu dni. W kuluarach słychać jednak głosy, że sytuacja jest na tyle poważna, że decyzje powinny zapaść jeszcze w tym tygodniu.
Jakie są możliwe scenariusze dla PKOl?
Statut Polskiego Komitetu Olimpijskiego jest w tej kwestii jednoznaczny. Zarząd PKOl może odwołać prezesa uchwałą przyjętą większością 2/3 głosów, przy obecności co najmniej 2/3 jego 60-osobowego składu. Jeśli tak się stanie, jego obowiązki do końca kadencji, czyli do wiosny 2027 roku, przejmie jeden z ośmiu wiceprezesów wskazany przez zarząd.
Nie oznacza to jednak automatycznie nowych wyborów. Chodzi o wyłonienie osoby, która pokieruje organizacją w trybie awaryjnym.
Ponad wszelką wątpliwość musimy wybrać osobę, która będzie pełniącą obowiązki do końca kadencji. To nie jest nowy prezes, to pełniący obowiązki. Musimy przede wszystkim dowiedzieć się, w jakim miejscu jesteśmy - tłumaczył wchodzący na posiedzenie wiceprezes PKOl Adam Konopka.
Podzielone głosy w zarządzie. Kto jest za, a kto przeciw odwołaniu?
Sytuacja jest daleka od klarownej, bo w samym kierownictwie komitetu nie ma zgody co do dalszych kroków. Władze PKOl są jednak głęboko podzielone – część działaczy, jak wiceprezes PKOl Adam Konopka, uważa, że trzeba działać szybko, inni, jak członkini prezydium Teresa Sukniewicz-Kleiber, bronią prezesa.
Ta druga strona sporu argumentuje, że pośpiech jest niewskazany. Teresa Sukniewicz-Kleiber, była lekkoatletka i olimpijka, otwarcie sprzeciwia się odwołaniu Radosława Piesiewicza.
Nie chciałabym odwołania prezesa, bo co się stanie, jeśli za tydzień czy dwa wyjdzie z aresztu. (...) Oczywiście mógł zrobić jakieś błędy, ale nie takie, żeby siedzieć w więzieniu – mówiła dziennikarzom.
Jej zdaniem „nagonka na Piesiewicza trwa od pierwszego dnia, kiedy pojawił się w PKOl”.
Afera Zondacrypto. O co oskarżony jest Radosław Piesiewicz?
Całe zamieszanie jest efektem działań prokuratury. Radosław Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia 2026 roku w ramach śledztwa dotyczącego giełdy kryptowalut Zondacrypto, która od października 2025 roku jest sponsorem generalnym PKOl. Prokuratura Krajowa postawiła mu zarzuty płatnej protekcji oraz działania na szkodę wierzycieli Zondacrypto w związku z grożącą spółce niewypłacalnością.
Prezes PKOl nie przyznał się do winy. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. To właśnie powiązanie zarzutów z głównym sponsorem komitetu sprawia, że sytuacja jest tak poważna i wymaga od władz organizacji natychmiastowej reakcji, by ratować wizerunek polskiego ruchu olimpijskiego.
Zarząd zbiera się, by podjąć decyzję
Znamy datę kluczowego posiedzenia zarządu PKOl. 14 września 2026 roku może dojść do formalnego odwołania prezesa Radosława Piesiewicza w związku z jego aresztowaniem. Jego obowiązki, na podstawie pełnomocnictwa, przejął wiceprezes Mieczysław Nowicki.
To będzie jedno z najważniejszych spotkań w najnowszej historii Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Jak poinformowała rzeczniczka PKOl Katarzyna Kochaniak-Roman, posiedzenie zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego odbędzie się 14 września 2026 roku o godzinie 13:00. To pierwsze obrady tego gremium od czasu, gdy sportową Polską wstrząsnęła informacja o zatrzymaniu i aresztowaniu dotychczasowego szefa komitetu, prezesa Radosława Piesiewicza.
Wszystko wskazuje na to, że na stole leży wniosek o formalne zakończenie kadencji prezesa. Decyzja o odwołaniu Radosława Piesiewicza wydaje się w obecnej sytuacji jedynym możliwym ruchem, który ma na celu ustabilizowanie sytuacji w komitecie i odbudowę jego wizerunku.
Obecnie, na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez samego Radosława Piesiewicza, jego obowiązki pełni wiceprezes PKOl Mieczysław Nowicki.
Wrześniowe posiedzenie zarządu PKOl to dopiero początek zmian. Jeśli, zgodnie z przewidywaniami, dojdzie do odwołania Radosława Piesiewicza, otworzy to drogę do wyboru jego następcy. Taka decyzja będzie jednak wymagała zwołania Walnego Zgromadzenia Delegatów, czyli najwyższej władzy w komitecie. To właśnie delegaci będą musieli wybrać nowego prezesa PKOl.
