- Rzecznik PiS, Rafał Bochenek, ostro uderza w środowisko Mateusza Morawieckiego, stawiając bezprecedensowe ultimatum parlamentarzystom.
- Do czwartku muszą złożyć oświadczenia o rezygnacji z działalności w stowarzyszeniach politycznych, pod rygorem utraty członkostwa w partii i klubie.
- Bochenek nazywa działania „Rozwoju Plus” rozłamowymi; sprawdź, czy dojdzie do rozłamu w PiS i kto opuści partię!
Napięcie w Prawie i Sprawiedliwości rośnie. Rzecznik partii Rafał Bochenek wystosował mocny apel do parlamentarzystów związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.
Politycy mają czas do czwartku, 23 lipca, aby zadeklarować, że nie należą do organizacji prowadzących działalność polityczną. Brak dokumentu ma oznaczać odejście zarówno z PiS, jak i z klubu parlamentarnego.
Bochenek: to działalność rozłamowa
Rzecznik PiS nie pozostawił wątpliwości, jak kierownictwo partii ocenia aktywność stowarzyszenia byłego premiera.
„Działalność w Stowarzyszeniu Rozwój+ jest działalnością rozłamową i realizuje scenariusz pisany rękami wrogów, którzy chcą rozpadu szerokiego obozu polskich patriotów. Nie ulegajcie tej presji” – napisał Rafał Bochenek na platformie X.
Zaapelował też do parlamentarzystów o rozsądek i podporządkowanie się uchwale władz ugrupowania.
Jak stwierdził, „branie przykładu z ludzi szczególnie zaangażowanych w proces rozbijania partii jest ogromnym błędem, który może mieć konsekwencje na wiele lat”.
Ostateczny termin dla polityków PiS
Decyzja kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości zapadła w ubiegłą środę. Działacze otrzymali siedem dni na wystąpienie ze stowarzyszeń, które według władz partii prowadzą działalność polityczną.
Bochenek zaznaczył, że termin nie zostanie przesunięty.
„Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie. Brak tego dokumentu jest równoznaczny ze zrzeczeniem się członkostwa w partii i w klubie parlamentarnym” – podkreślił.
Rzecznik PiS nazwał czwartkowy termin „ostatecznym”. Skutki jego upływu mają być „nieodwracalne”.
Sasin wycofał się, Morawiecki nie ustępuje
Uchwała kierownictwa PiS objęła między innymi Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego oraz Po Pierwsze Polska Jacka Sasina.
Sasin jeszcze tego samego dnia ogłosił zakończenie działalności swojego stowarzyszenia. Morawiecki przyjął inną strategię. Zadeklarował, że chce pozostać w PiS, ale jednocześnie nadal rozwijać Rozwój Plus. Były premier przekonywał, że jego celem jest „wygrana ambitnej Polski”.
Ludzie Morawieckiego napisali do Kaczyńskiego
Członkowie Rozwoju Plus skierowali do Jarosława Kaczyńskiego list. Zapewnili w nim, że nie dążą do rozbicia partii. Według autorów pisma celem stowarzyszenia jest zachowanie jedności PiS oraz ponowne dotarcie do wyborców, którzy w ostatnich latach odwrócili się od ugrupowania. Pod dokumentem podpisało się 45 polityków PiS, w tym posłowie, senatorowie i eurodeputowani.
Jezuita reaguje na weto Nawrockiego. „Małżeństwo nie było zagrożone”
Większość parlamentarzystów złożyła deklaracje
Według informacji PAP do ubiegłego piątku wymagane oświadczenia złożyło około 130 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości.
Bochenek mówił we wtorek, że została już tylko „wąska grupa osób”, która ma wątpliwości.
Dokument złożył między innymi europoseł Daniel Obajtek. Taką samą decyzję podjęła posłanka Anita Czerwińska, która podpisała list środowiska Morawieckiego do Kaczyńskiego, choć formalnie nie należała do Rozwoju Plus.
Dojdzie do spotkania Morawieckiego z Kaczyńskim?
Politycy związani ze stowarzyszeniem byłego premiera przekonywali, że rozmowy między obozami Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego nadal trwają. Według nich nie ma mowy o biernym czekaniu na upływ ultimatum. Bochenek informował jednak, że prezes PiS „nie ma w kalendarzu” kolejnego spotkania z Morawieckim. Zastrzegł jednocześnie, że taka rozmowa nie jest wykluczona.
Poniżej galeria: Kaczyński ma kultowy telefon komórkowy