Koniec ery neo-KRS. Nieprawdopodobny manewr Pawełczyk-Woickiej i plan na przywrócenie praworządności

2026-05-19 12:35

Dagmara Pawełczyk-Woicka, dotychczasowa przewodnicząca upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa, złożyła rezygnację ze stanowiska. To jednak ruch pozorny, mający na celu zablokowanie prac nowo wybranej, odnowionej Rady. Analizujemy, dlaczego ta desperacka próba obrony wpływów jest z góry skazana na porażkę i jakie kluczowe zadania stoją przed nową neo-KRS, która ma przywrócić konstytucyjny porządek w polskim sądownictwie.

Dagmara Pawełczyk-Woicka

i

Autor: Dąbrowski Paweł / Super Express
  • Przewodnicząca neo-KRS, Dagmara Pawełczyk-Woicka, zrezygnowała, w ostatniej próbie zablokowania przywracania praworządności.
  • Ten desperacki ruch jest bezskuteczny – kadencja upolitycznionej Rady wygasła, a nowi członkowie przejęli już kontrolę nad instytucją.
  • Sprawdź, jakie priorytety stoją przed odnowioną KRS i jakie konsekwencje poniosą byli członkowie "starej" Rady.

Koniec ery neo-KRS. Desperacki manewr Pawełczyk-Woickiej i plan na przywrócenie praworządności

Informacja o rezygnacji Dagmary Pawełczyk-Woickiej z funkcji przewodniczącej neo-KRS obiegła media w poniedziałek 18 maja 2025 roku. Była już przewodnicząca sama poinformowała o tym fakcie, publikując pismo skierowane do Małgorzaty Manowskiej, pełniącej obowiązki I Prezesa Sądu Najwyższego. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to honorowe zakończenie misji. W rzeczywistości jest to jednak ostatnia, starannie zaplanowana próba storpedowania procesu przywracania praworządności i zabetonowania wpływów poprzedniej ekipy rządzącej w jednym z kluczowych organów państwa.

Nawrocki do Tuska: „Spokojnie, panie premierze”. O co chodzi w sporze?

Rezygnacja bez znaczenia? Kulisy ostatniego manewru

Rezygnacja Pawełczyk-Woickiej, złożona z datą 15 maja, czyli dniem zakończenia kadencji sędziowskiej części Rady, nie ma żadnego znaczenia prawnego. Jej mandat, podobnie jak 14 innych członków wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji, po prostu wygasł. Mimo to, w swoim piśmie do Małgorzaty Manowskiej, Pawełczyk-Woicka sugeruje, że to właśnie ona, jako I Prezes SN, powinna zwołać posiedzenie Rady, ale... w dotychczasowym, nielegalnym składzie.

Celem tego manewru miało być błyskawiczne wybranie nowego przewodniczącego spośród członków, których kadencja jeszcze nie wygasła – np. przedstawiciela prezydenta Grzegorza Ksepko. Taki ruch miałby „zabetonować” stanowisko na kolejne cztery lata i skutecznie paraliżować prace odnowionej KRS, w której większość mają sędziowie wybrani już przez obecną koalicję rządzącą. Jak wynika z informacji portalu OKO.press, podobna próba przewrotu miała mieć miejsce już dwa tygodnie wcześniej, jednak nie udało się wówczas zebrać większości. Obecna rezygnacja to powtórzenie tej samej, skazanej na niepowodzenie strategii.

Gra o czas i próba blokady nowej Rady. Dlaczego ten plan się nie powiedzie?

Zwolennicy starego porządku opierają swoje nadzieje na dwóch filarach: zabezpieczeniu wydanym przez Trybunał Konstytucyjny oraz na działaniu I Prezes SN. Oba te fundamenty są jednak niezwykle kruche.

Chybione zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego

Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem sędziów wybranych przez PiS próbował zablokować wybór nowych członków KRS, wydając 13 maja 2025 roku stosowne zabezpieczenie. Decyzja ta jest jednak wadliwa z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, w jej wydaniu brał udział tzw. sędzia dubler, co podważa jej moc prawną.

Po drugie, i co kluczowe, zabezpieczenie TK jest po prostu chybione. Zakazywało ono Sejmowi wyboru sędziów do KRS na podstawie art. 11d ust. 6 ustawy o KRS. Przepis ten dotyczy jednak sytuacji, w której konieczne jest drugie głosowanie (gdy w pierwszym nie uzyskano większości 3/5 głosów). Tymczasem Sejm wybrał 15 sędziów do odnowionej Rady już w pierwszym głosowaniu, co reguluje art. 11d ust. 5 ustawy. Zabezpieczenie odnosi się więc do przepisu, który nie został w ogóle zastosowany, co czyni je bezprzedmiotowym.

Symboliczny koniec i faktyczne odcięcie od władzy

Manewr Pawełczyk-Woickiej jest określany w kuluarach jako gest Rejtana – desperacki, ale całkowicie nieskuteczny. W poniedziałek w budynku KRS pojawili się już nowi członkowie Rady, którzy zostali przyjęci przez pracowników biura. Co więcej, podjęto już konkretne kroki, by uniemożliwić działanie starego składu:

  • Karty dostępu byłych członków neo-KRS, w tym Dagmary Pawełczyk-Woickiej, zostały zdezaktywowane.
  • Odcięto im dostęp do wewnętrznych systemów informatycznych Rady.
  • Na oficjalnej stronie internetowej KRS nazwiska starych członków zastąpiono nowymi.
  • W geście symbolicznym sędzia Bartłomiej Starosta, nowy członek Rady, przywrócił flagę Unii Europejskiej w sali posiedzeń.
  • Jakakolwiek próba zwołania posiedzenia w starym składzie byłaby działaniem nielegalnym i pozbawionym jakichkolwiek podstaw.

Jaka przyszłość czeka odnowioną Krajową Radę Sądownictwa?

Zgodnie z ustawą, pierwsze posiedzenie nowej Rady powinna zwołać I Prezes SN, Małgorzata Manowska, w terminie 30 dni. Jej kadencja kończy się jednak 26 maja, a następca nie został jeszcze powołany. Jeśli Manowska nie zwoła posiedzenia, obowiązek ten przejdzie na najstarszego wiekiem sędziego-członka Rady, czyli Prezesa NSA Jacka Chlebnego.

Spekuluje się, że nowym przewodniczącym odnowionej KRS może zostać sędzia Sądu Najwyższego Dariusz Zawistowski, który cieszył się największym poparciem środowiska sędziowskiego. Najważniejsze są jednak zadania, które stoją przed Radą. Priorytetem jest przywrócenie praworządności i odbudowa autorytetu organu, który przez lata stał się symbolem upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości.

Najpilniejsze zadania odnowionej KRS:

  • Wystąpienie o ponowne przyjęcie do Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ), z której neo-KRS została usunięta za brak niezależności.
  • Przywrócenie do orzekania sędziów, którzy zostali bezprawnie wysłani w stan spoczynku przez neo-KRS za obronę praworządności i stosowanie prawa europejskiego.
  • Wycofanie skarg i odwołań składanych przez neo-KRS w celu utrudniania postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów wiernych konstytucji.
  • Powrót do konstytucyjnej roli strażnika niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
  • Transparentne i merytoryczne prowadzenie postępowań nominacyjnych.

Co dalej z członkami neo-KRS? Powrót do sądów i problemy prawne

Członkowie rozwiązanej neo-KRS wracają do pracy w swoich macierzystych sądach, jednak dla wielu z nich nie będzie to spokojny powrót. Część z nich w trakcie zasiadania w Radzie uzyskała awanse, stając się tzw. neosędziami, których status prawny jest kwestionowany.

Dagmara Pawełczyk-Woicka wróci do Sądu Okręgowego w Krakowie. Do pracy sędziego liniowego musi wrócić również Maciej Nawacki, jeden z symboli "reform" Zbigniewa Ziobry. W jego sprawie toczy się już kilka postępowań. Prokuratura Krajowa chce postawić mu zarzuty za zniszczenie projektów uchwał sędziowskich, a prezes jego sądu złożył przeciwko niemu pozew regresowy na 100 tys. zł. 

Poniżej galeria zdjęć: Siedziba KRS

Polityka SE Google News
NAJAZD SŁUŻB ŻURKA NA KRS. PRZYPADEK? NIE SĄDZĘ - MÓWI MARSZAŁEK SENIOR.
Sonda
Czy wybór nowych członków KRS przez Sejm to krok w stronę uzdrowienia wymiaru sprawiedliwości?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki