- Minister Kolarski ogłasza "wielki sukces" prezydenta Karola Nawrockiego: decyzja Donalda Trumpa o obecności wojsk USA w Polsce to efekt osobistych relacji przywódców.
- Polska zyska 5 tysięcy dodatkowych amerykańskich żołnierzy, co strategicznie wzmocni bezpieczeństwo kraju, wykraczając poza polityczne podziały.
- Pałac Prezydencki, BBN i MON zgodnie współpracują w kwestiach obronności, podkreślając jedność w obliczu zagrożeń.
Kolarski o wojskach USA. „Polska ma wielki sukces”
Wojciech Kolarski został zapytany o liczbę amerykańskich żołnierzy, którzy mają stacjonować w Polsce. Minister prezydencki mówił o dodatkowych 5 tysiącach wojskowych i nie ukrywał, że uważa to za ważny polityczny sygnał dla Polski.
„To jest moment, w którym trzeba powiedzieć, że mamy wielki sukces, Polska ma sukces, ten sukces zawdzięcza prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. To jest efekt relacji, które zostały zbudowane z prezydentem Donaldem Trumpem. W polityce międzynarodowej osobiste relacje przywódców naprawdę mają znaczenie” – mówił Kolarski.
Minister podkreślał, że obecność wojsk USA w Polsce pozostaje jednym z najważniejszych elementów bezpieczeństwa państwa. Jak zaznaczył, dziś Europa musi szczególnie dbać o relacje z Waszyngtonem.
„Bezpieczeństwo wyjęte poza polityczny spór”
W rozmowie pojawił się też wątek współpracy między Pałacem Prezydenckim a rządem. Kolarski przekonywał, że mimo ostrego politycznego konfliktu są obszary, w których obie strony potrafią działać wspólnie.
Radosław Sikorski reaguje na wieść o amerykańskich żołnierzach. "Chcę podziękować"
„Bezpieczeństwo to jest taka sfera, która została wyjęta poza sferę politycznego sporu. Współpracuje Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, współpracuje Ministerstwo Obrony Narodowej, współpracuje pan generał Kukuła, współpracuje pan premier Kosiniak-Kamysz. I to jest bardzo dobre dla Polski” – powiedział minister prezydencki.
Kolarski zaznaczył, że właśnie w takich sprawach najważniejsze jest budowanie stabilnych relacji z sojusznikami i wzmacnianie pozycji Polski w NATO.
Kolarski ostrzega. „USA patrzą dziś w stronę Indo-Pacyfiku”
Minister mówił również o zmianach w amerykańskiej polityce zagranicznej. Przyznał, że Stany Zjednoczone coraz mocniej koncentrują się na regionie Indo-Pacyfiku i rywalizacji z Chinami.
„Musimy mieć świadomość, że Stany Zjednoczone dzisiaj bardzo mocno patrzą na Indo-Pacyfik. Europa nie jest już jedynym centrum zainteresowania Ameryki. Tym bardziej Polska musi zabiegać o obecność wojsk amerykańskich i utrzymywać jak najlepsze relacje z administracją USA” – mówił Kolarski.
Według ministra właśnie dlatego tak ważne są kontakty polityczne budowane przez prezydenta i jego otoczenie.
„Relacje z USA są kluczowe dla Polski”
W końcowej części rozmowy Kolarski wrócił do kwestii strategicznego partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi. Podkreślał, że niezależnie od zmian politycznych w Waszyngtonie Polska musi utrzymywać mocne więzi z Ameryką.
„Polska musi mieć dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi niezależnie od tego, kto jest prezydentem USA. To jest fundament naszego bezpieczeństwa. Dzisiaj obecność wojsk amerykańskich w Polsce ma znaczenie nie tylko militarne, ale także polityczne” – podkreślił.