- Marcin Kierwiński bardzo ostro skomentował sprawę Marcina Romanowskiego i postawę polityków PiS, którzy nadal go bronią. W Poranku TOK FM stwierdził, że w Prawie i Sprawiedliwości działa „bardzo silna opcja prorosyjska”.
- Zdaniem ministra osoby, które bronią Romanowskiego, mimo jego pobytu poza Polską, wpisują się w prorosyjską linię. Kierwiński zaznaczył, że nie przesądza, czy dotyczy to całego PiS, ale jego zdaniem część polityków partii można określić w ten sposób.
- Kierwiński nazwał sprawę Romanowskiego „kompromitacją dla PiS-u”. Podkreślał, że chodzi o byłego wiceministra sprawiedliwości, który – jak mówił – „ucieka pod skrzydła Putina”, a mimo to nie został usunięty z partii.
- Minister zapewnił również, że polskie władze będą podejmować działania, aby Marcin Romanowski wrócił do Polski. Jednocześnie zaznaczył, że jest to trudne zadanie i nie zamierza publicznie ujawniać szczegółów podejmowanych działań.
Kierwiński: „W PiS-ie jest bardzo silna opcja prorosyjska”
Marcin Kierwiński nie szczędził mocnych słów pod adresem polityków Prawa i Sprawiedliwości. W czwartkowym Poranku TOK FM odniósł się do sprawy Marcina Romanowskiego i postawy jego politycznych kolegów.
– Powiedzmy bardzo jasno: w PiS-ie jest bardzo silna opcja prorosyjska. Jeżeli ktoś broni kogoś, kto ucieka do Rosji, no to chyba to jest jasne. Tam jest silna opcja prorosyjska. Nie wiem, czy oni wszyscy są proruscy, czy tylko część, ale ta część, która go [Marcina Romanowskiego] broni, na pewno jest prorosyjska – powiedział Marcin Kierwiński w Poranku TOK FM.
Minister nie poprzestał na tym. Jego zdaniem sprawa Romanowskiego jest dla PiS nie tyle problemem, co „kompromitacją”.
„Ucieka pod skrzydła Putina”
– To nie jest kwestia problemu dla PiS-u. To jest kompromitacja dla PiS-u. To jest kompromitacja, że gość, którego zrobili wiceministrem sprawiedliwości, ucieka pod skrzydła Putina. To jest kompromitacja, że oni nawet nie wywalają go z partii – powiedział Marcin Kierwiński w Poranku TOK FM.
– Zrobimy wszystko, aby Romanowski trafił do Polski, ale […] w sposób oczywisty nie jest to ani zadanie proste, ani też ja nie będę o tym mówił na antenie […], bo to będzie wymagało ciszy. To jest trudne zadanie, żeby było jasne, bo proszę pamiętać, że pan Romanowski z tą prawie stuprocentową pewnością, te 99% tutaj posiłkując się tym co powiedział pan premier, przebywa w miejscu, gdzie rządzą w 100% służby rosyjskie – powiedział Marcin Kierwiński w Poranku TOK FM.
Słowa Kierwińskiego oznaczają kolejną odsłonę ostrego politycznego sporu wokół Marcina Romanowskiego. Tym razem minister spraw wewnętrznych poszedł jednak dalej, wiążąc postawę części polityków PiS bezpośrednio z – jak to określił – „opcją prorosyjską”.