Kasia lansowała się z torebką w modnej warszawskiej kawiarni, co zrelacjonowała na blogu. Dodatek pochodzi z kolekcji znanego francuskiego domu mody Chanel. Księżniczka Europy jest ambasadorką tej firmy, ostatnio na jej zaproszenie brylowała na paryskich salonach. Ekskluzywności torebce dodaje to, że nie można jej kupić w Polsce. By to zrobić, należy udać się do jednego z zagranicznych butików. Ale Kasia spokojnie może sobie na takie fanaberie pozwolić - mówi się, że miesięcznie na swym blogu zarabia 50 tys. zł, do tego jeszcze prowadzi własną firmę odzieżową.
Jednak wielu ludziom taka cena wprost nie mieści się w głowie. Pani Alina po 28 latach pracy dostaje emeryturę sięgającą zaledwie 860 zł na rękę. - Dla mnie to szok, że dzieci znanych polityków rozrzucają pieniądze na prawo i lewo - kręci głową z niedowierzaniem. Nic dziwnego, dla kobiety 18 tys. zł to prawdziwy majątek. - Na taką torebkę, jaką kupiła sobie Katarzyna Tusk, musiałabym odkładać całą swoją emeryturę przez 21 mies. - mówi. - Muszę samotnie przeżyć za 860 zł. Po opłaceniu mieszkania, światła i gazu pozostaje mi niecałe 500 zł - dodaje zrozpaczona.
Jak się okazuje, niektóre czytelniczki Kasi są podobnego zdania. - Taka rzecz nie jest warta tej ceny. Ludzie nie mają co do garnka włożyć, a inni lansują się z torebkami w tak wysokich cenach - napisała jedna z nich.
Zobacz: Tomasz Piątek SZCZERZE o narkotykach i o tym, dlaczego nie może mieć dzieci
Przeczytaj też: Człowiek prezydenta Dudy UPOKORZYŁ premier Szydło! SZOKUJĄCE słowa Łapińskiego
Polecamy: Starcie Petru i Olejnik! Dziennikarka skarciła polityka WIDEO