Do dramatycznych i niespodziewanych wydarzeń doszło w sobotę (7.11) w Krakowie. Doszło tam do strzelaniny, w wyniku której zabitych zostało kilka osób, są też ranni. Z pierwszych informacji wynika, że ofiarami były przypadkowe osoby. Małopolska policja przekazała w pierwszym komunikacie: - Trwa policyjna akcja na Rynku Głównym w Krakowie. Około godziny 15 mężczyzna z samochodu, którym wjechał do rynku, zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób. Sprawca został zatrzymany. Są ranne osoby w tym policjanci - przekazała policja w komunikacie na portalu X. Następnie pojawiła się aktualizacja dotycząca zdarzenia: - W zdarzeniu w Rynku Głównym śmierć poniosło 5 osób, kilkanaście jest rannych. Sprawca został postrzelony przez policjantów, jest obecnie transportowany do szpitala. Trwa akcja służb na miejscu zdarzenia.
Wiadomość o tragedii na krakowskim rynku odniósł się prezydent Karol Nawrocki. W mediach społecznościowych napisał, że z niepokojem przyjął te tragiczne wieści:
Z ogromnym niepokojem przyjmuję doniesienia o tragicznych wydarzeniach w centrum Krakowa. Moje myśli są z ofiarami, poszkodowanymi i ich rodzinami - napisał prezydent Polski.
Dalej Karol Nawrocki podkreślił, że jest w kontakcie z przedstawicielami służ i oczekuje wyjaśnienia wszelkich okoliczności zdarzeń w Krakowie: - Pozostaję w kontakcie z odpowiednimi służbami i oczekuję pełnego wyjaśnienia okoliczności tych dramatycznych wydarzeń. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest w drodze do Krakowa. Bezpieczeństwo Polaków jest absolutnym priorytetem!