Jarosław Kaczyński przedstawił plany budowy Portu Haller, który ma być konkretną propozycją Prawa i Sprawiedliwości, a odpowiadać na potrzeby związane z bezpieczeństwem i rozwojem. - Port Haller to kolejne posunięcie na rzecz rozwoju gospodarki morskiej. Od czasu naszych rządów zaczęła się ona ponownie dynamicznie rozwijać - to następny ważny krok w tym kierunku. Wszelkie merytoryczne przesłanki dla budowy tego portu są oczywiste - ocenił prezes PiS.
W czasie konferencji głos zabrał także jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości, Kacper Płażyński. Jak podkreślił, przy okazji budowy elektrowni jądrowej powstaje infrastruktura dostępowa. - Port Haller jest potrzebny, bo w perspektywie najbliższych 5 lat pojawią się dwa nowe szlaki handlowe - musimy być na to gotowi. Przed nami szansa, której nie możemy przegapić: za 5 lat pojawi się zupełnie nowy potok ładunków z dwóch międzynarodowych szlaków. Zainteresowane są tym wszystkie państwa, przez które one przebiegają, bo to się po prostu opłaca. Jesteśmy w stanie to zrealizować. Otwieramy się na morze tak, jak robiliśmy to przez 8 lat naszych rządów - podsumował. Obecny na wydarzeniu szef klubu parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak dodał:
Rządy PiS zawsze charakteryzowały się działaniami prorozwojowymi i proinwestycyjnymi. Port Haller daje możliwość wzmocnienia bezpieczeństwa Polski i zwiększenia odporności na ewentualne zagrożenia. Mógłby pełnić funkcję hubu wykorzystywanego do transportu wojsk sojuszniczych oraz dostaw zaopatrzenia od naszych partnerów. Ma więc także istotne znaczenie obronne. Powinniśmy mieć możliwość dywersyfikacji źródeł dostaw sprzętu i warto wykorzystać ten port do celów obronnościowych. Przyjmiemy ten projekt jako zobowiązanie programowe.
Czym ma być Port Haller?
Na stronie porthaller.pl można przeczytać, że Port Haller będzie czwartym pełnomorskim portem w Polsce wyspecjalizowanym w przeładunkach Ro-Ro, czyli: naczep drogowych, pojazdów kołowych oraz jednostek wojskowych. Zapewni nam dostęp do nowych korytarzy handlowych: bałtycko – czarnomorskiego i adriatycko – bałtyckiego, które będą gotowe w ciągu najbliższych pięciu lat. Stanowić będzie bezpieczną bramę dla przerzutu wojsk naszych sojuszników z NATO. Powstanie w Choczewie – sąsiedztwie budowanej w Polsce pierwszej elektrowni jądrowej. Jego powstanie uzupełni lukę obecną dziś na mapie polskich portów: dużego, przestrzennego terminala transportowego zdolnego do obsługi wielkoskalowego ruchu towarowego i militarnego realizowanego statkami Ro-Ro. Kluczowe jest położenie portu w sąsiedztwie planowanej elektrowni jądrowej w Choczewie.