Starcie Kaczyńskiego i Giertycha w Sejmie

i

Autor: PAP/Piotr Nowak

Prezydium Sejmu zdecydowało

Kaczyński i Arent z karą finansową po awanturze z Giertychem! Potężna pokuta

2025-04-04 12:30

- Aż 51 posłów Prawa i Sprawiedliwości na sali obrad naruszyło powagę izby, kierując do posła KO Romana Giertycha bezpodstawne oskarżenia podczas środowego posiedzenia - zdecydowało Prezydium Sejmu. Wicemarszałek Piotr Zgorzelski przekazał, że prezes PiS Jarosław Kaczyński i posłanka Iwona Arent stracą połowę uposażenia na trzy miesiące!

W środę (2 kwietnia) w Sejmie doszło do potężnej awantury między Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Giertychem. Prezes Kaczyński nazwał posła KO Romana Giertycha "głównym sadystą" w związku ze śmiercią swojej współpracowniczki Barbary Skrzypek. Inni posłowie PiS krzyczeli "morderca, morderca". Głośna była też posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Iwona Arent. Posłowie zostali ukarani, zdecydowało Prezydium Sejmu. Miarka się przebrała! 

O decyzji Prezydium Sejmu poinformował w piątek (4 kwietnia) wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Zaznaczył, że Jarosław Kaczyński i Iwona Arent, którzy "sprowokowali zajście", otrzymali najwyższy wymiar kary - stracą połowę uposażenia na trzy miesiące. Dodał, że na sali padły "najcięższe oskarżenia", jakie mogą być skierowane wobec drugiego człowieka. - Takie sława nigdy nie powinny paść - podkreślił wicemarszałek Zgorzelski.

Ogromna awantura w Sejmie. O co poszło Kaczyńskiemu i Giertychowi?

Przypomnijmy, że prezes PiS zaczął mówić o śmierci Barbary Skrzypek i w tym kontekście nawiązał do Giertycha i mecenasa Dubois: -  Mamy do czynienia z doprowadzeniem od śmierci Babra Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. Mamy tu na sali "głównego statystę" Giertycha, niejakiego Giertycha, bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania - powiedział sejmowej mównicy Jarosław Kaczyński. 

Giertych zaś zwrócił się do Kaczyńskiego, mówiąc:-  Panie marszałku, wysoka izbo, zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego... Jarku, siadaj, uspokój się! Potem przyznał, że Kaczyński może mu mówić "wuju" bo są spokrewnieni. Prezes PiS twardo stał obok i zaczął uderzać pięścią w pulpit mównicy. - Złaź morderco! - rzuciła do polityka KO posłanka PiS, Iwona Arent. 

CZYTAJ: Roman Giertych nie zamierza puścić płazem spięcia w Sejmie! Podjął decyzję

Źródło: PAP

Dymy w Sejmie! Mocne starcie Kaczyńskiego i Giertycha