Do szokujących scen doszło w Sejmie. Na mównicę wszedł Jarosław Kaczyński i w ostrych słowach zaczął mówić o Romanie Giertychu, pośle Koalicji Obywatelskiej, a przed laty człowieku ze swojego rządu.
- Panie marszałku, wysoko izbo, chciałem prosić o zwołanie konwentu seniorów, w celu by zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, które przedyskutowałoby istotny problem mianowicie co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej. jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu Z jednej strony mamy decyzję o zwolnieniu mordercy Cyby, którego jednego człowieka zabił, drugiego ranił. A z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, paniami z MS w sposób ohydny taki "urbanowski". Mamy do czynienia z doprowadzeniem od śmierci Babra Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. Mamy tu na sali "głównego statystę" Giertycha, niejakiego Giertycha, bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania - powiedział sejmowej mównicy Jarosław Kaczyński nawiązując do śmieci Skrzypek, swojej wieloletniej współpracownicy.
Giertych do Kaczyńskiego: "Jarku uspokój się"! Kaczyński do Giertycha: "Nie jestem z Tobą po imieniu. Łobuzie!"
Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź Giertycha, który nagle znalazł się na mównicy. Ostro odpowiedział Kaczyńskiemu! Polityk powiedział:
- Panie marszałku, wysoka izbo, zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego... Jarku, siadaj, uspokój się! - powiedział do Kaczyńskiego, który znalazł się tuż obok. - Nie jestem z Tobą po imieniu! Łobuzie! - rzucił prezes Prawa i Sprawiedliwości, a wymiana zdań nie ustępowała.
Giertych rzucił, że badacze wykazali, iż jest on... wujkiem Kaczyńskiego. - Mów mi wuju, Jarosławie! - odpowiedział. Prezes PiS twardo stał obok i zaczął uderzać pięścią w pulpit mównicy. - Złaź morderco! - rzuciła do polityka KO posłanka PiS. Doszło do potężnego zamieszania, a posłowie wyszli z ław. Część osób krzyczała: "Morderca, morderca". Koniec końców, by ostudzić emocje prowadzący obrady Piotr Zgorzelski zarządził przerwę.
Przy okazji warto przypomnieć, że słynne słowa "Mów mi wuju" padły w "Potopie" Henryka Sienkiewicza z ust Zagłoby do Rocha Kowalskiego.
