Jarosław Kaczyński zabrał głos na miesięcznicy smoleńskiej. Nie gryzł się w język!

Podczas comiesięcznych obchodów upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej, prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, wyraził przekonanie o zbliżającej się zmianie władzy w Polsce, argumentując to "radykalnym brakiem poparcia" dla obecnego rządu. Lider partii opozycyjnej zapowiedział również utworzenie nowych instytucji mających na celu ochronę praworządności i demokracji, a także odniósł się do przyczyn tragedii smoleńskiej, wskazując na możliwość zbrodni.

Jarosław Kaczyński z wieńcem z biało-czerwonych goździków. O miesięcznicy smoleńskiej przeczytasz na SE Polityka.
Autor: ART SERVICE / Super Express
  • Prezes PiS ocenił, że "radykalny brak poparcia" dla rządu Donalda Tuska zwiastuje zmianę władzy. Zapowiedział utworzenie po niej nowych instytucji, które mają zabezpieczyć polską praworządność i demokrację, a także zapobiec działaniom takim jak "zajmowanie telewizji czy prokuratury".
  • Stwierdził, że w Smoleńsku doszło do zbrodni dokonanej przez rosyjskie władze, którym mogli pomagać polscy współpracownicy, określając to jako "bardzo prawdopodobne". Zapowiedział również, że uroczystości smoleńskie będą kontynuowane, a winni w Polsce zostaną ukarani.
  • Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego odbyło się podczas comiesięcznych obchodów smoleńskich na Placu Piłsudskiego, było zakłócane przez manifestujących, a porządku pilnowała policja, w tym "zespół antykonfliktowy", co świadczy o napiętej atmosferze i politycznym charakterze wydarzenia.

Rankiem 10 sierpnia grupa polityków PiS, w tym prezes Jarosław Kaczyński, złożyła wieńce pod pomnikami Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Uroczystości te stanowiły element comiesięcznych obchodów, które odbywają się w celu uczczenia pamięci osób, które zginęły w katastrofie lotniczej.

Podczas swojego wystąpienia, które było zakłócane przez zgromadzonych manifestantów, Jarosław Kaczyński ocenił obecną sytuację polityczną w kraju. Stwierdził, że „dzisiejszy radykalny brak poparcia dla Tuska i jego rządu to zapowiedź zmiany władzy”. Polityk zapowiedział, że po ewentualnej zmianie rządu zostaną powołane nowe instytucje. Ich celem ma być zabezpieczenie „polskiej praworządności i demokracji”, a także – jak ujął prezes PiS – uniemożliwienie działań takich jak „zajmowanie telewizji czy prokuratury”.

Teorie dotyczące tragedii smoleńskiej

Jarosław Kaczyński odniósł się również do samej katastrofy smoleńskiej, przedstawiając ją jako zbrodnię. Zaznaczył, że w jego ocenie doszło do zbrodni popełnionej przez rosyjskie władze, którym mogli pomagać polscy współpracownicy.

- To jest bardzo prawdopodobne – podkreślił polityk.

Kaczyński w czasie miesięcznicy wspomniał o Nawrockim. Wyjawił, o co go poprosił

Oświadczył także, że uroczystości smoleńskie będą kontynuowane, niezależnie od protestów, mówiąc, że „żadne wrzaski lumpen proletariatu tego nie zmienią”. Wyraził przekonanie, że nadejdzie „dzień zwycięstwa”, w którym wszyscy odpowiedzialni za tę „zbrodnię” zostaną ukarani.

- Rosja jest poza naszym zasięgiem, ale tych w Polsce złapiemy i ukarzemy - zadeklarował.

Napięta atmosfera i działania policji

Na Placu Piłsudskiego w poniedziałek zgromadzili się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości. Porządku publicznego pilnowała policja, w tym funkcjonariusze prewencji. Wśród nich byli członkowie „zespołu antykonfliktowego”, ubrani w niebieskie kamizelki, których zadaniem jest deeskalacja napięć podczas zgromadzeń masowych. Funkcjonariusze interweniowali w przypadku osób wykazujących agresję.

W naszej galerii zobaczysz, jak wyglądała miesięcznica smoleńska:

Sonda
Czy miesięcznice smoleńskie nadal powinny być obchodzone?
Alfabet Millera | W jak Województwa

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki