Lider partii KORWiN opowiedział, że jako prezydent radziłby sobie z protestami społecznymi za pomocą policji a nawet wojska. - Nie można pozwalać na to, by jakaś grupa szantażowała całą Polskę, jak niedawno górnicy, którzy zażądali po 50 tys. zł. Dlaczego dano im te pieniądze? Bo mieli kilofy? To był taki sam rabunek, jak włamanie do mieszkania. Kazałbym strzelać do takich rabusiów. Bez cienia wahania - stwierdził polityk w wywiadzie dla „Wirtualnej Polski”.
Na to zareagował natychmiast szef „S” i oświadczył bez ogródek. - Do tej pory myślałem, że to zwykły kretyn, ale teraz widzę, że to pospolity bandyta” - napisał na twitterze Duda. „Jak go spotkam, dostanie w pysk z pozdrowieniami od górników - zapowiedział. Zrobiło się grubo. Duda nie wygląda przecież na takiego, co tylko dużo mówi. Za młodych lat służył w czerwonych beretach, jego oddział ochraniał w stanie wojennym gmach telewizji w stolicy. Przez pół roku był na Wzgórzach Golan, oddzielał Izraelczyków od Syryjczyków i szukał min. Męska, twarda robota, a nie jakieś tam gadanie.
Przeczytaj też: Duda to były komandos
Ale Korwin-Mikke nie padł na kolana po tej groźbie. Przeciwnie. - Będę strzelał do bandytów. Porządek musi jakiś w kraju być – zapowiada. - Nie ma tutaj litości, obojętnie czy to będą filateliści, brydżyści czy górnicy. Nie wolno podpalać samochodów, niszczyć budynków państwowych – pouczał. Dodał, że związkowcy to źli robotnicy, którzy uważają, że „czy się stoi, czy się leży dwa patole się należy” Nazwał też Dudę hersztem gangu. „Po pierwsze więc przypominam Mu, że pochwalanie i czynne branie w obronę rabusiów, jest w Polsce przestępstwem. A po drugie przypominam, że wprawdzie jest byłym komandosem - ale w odpowiedzi może dostać pozdrowienie od Wielkiego Wyrównywacza Szans - śp.Samuela Colta” - napisał na facebooku.
A Duda? Wczoraj był mniej gadatliwy. - Nie będę się już nim zajmował - mruknął, pytany o pyskówkę z Korwin-Mikkem. - Trzy miliony związkowców zapamiętają sobie to co mówił o nich kandydat na prezydenta: że to lenie i nieroby – powiedział szef „Solidarności”.
Zobacz też: Korwin rozłożył Ogórek na łopatki