Radna KO zachwycała się spaleniem krzyża. Oburzenie w sieci

2026-04-05 16:43

Pożar krzyża papieskiego w Warszawie wstrząsnął Polską. Ale to, co wydarzyło się chwilę później w sieci, dla wielu było jeszcze bardziej szokujące. Poseł PiS udostępnił w mediach społecznościowych wpis jednej z radnych Koalicji Obywatelskiej, która w osobliwy sposób skomentowała incydent. Pod wpisami zaczęła się prawdziwa burza.

Krzyż

i

Autor: Tadeusz Mróz(2)

Pożar krzyża w Warszawie

W Wielki Piątek na warszawskim Mokotowie zapłonął ogromny krzyż stojący przy kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego. Ogień pojawił się nagle, a płomienie błyskawicznie objęły całą konstrukcję.

W sieci natychmiast zaczęły pojawiać się zdjęcia i nagrania z miejsca zdarzenia. 

Burza w internecie po pożarze

W mediach społecznościowych, pod zdjęciami płonącego krzyża, pojawiły się setki wpisów. Część użytkowników wyrażała smutek i niedowierzanie patrząc jak żywioł niszczy pamiątkowy krzyż papieski. Ale nie brakowało też komentarzy, które dla wielu osób są nie do przyjęcia.

Jednym z najgłośniejszych wpisów był ten udostępniony przez polityka Dariusza Mateckiego. To właśnie tam pojawiły się komentarze, które wywołały ogromne emocje. Internauci zostali zachęceni do dyskusji, a post szybko zaczął żyć własnym życiem. I wtedy rozpętała się burza. 

Polityczna burza wokół tragedii

Jedna z internautek – co widać na udostępnionych screenach – miała napisać wprost, że cieszy się na widok płonącego krzyża. Dariusz Matecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości udostępnił jej wpis informując, że to Monika Kirschenstein, radna Koalicji Obywatelskiej w Stargardzie.

"Dwa tygodnie temu zakłócała naszą konferencję prasową dotyczącą masowej migracji i centrów integracji cudzoziemców" – napisał polityk.

Jeden wpis wywołał lawinę w sieci 

Na efekty nie trzeba było czekać. Jej słowa wywołały lawinę reakcji.

W odpowiedzi posypały się ostre riposty, oskarżenia o brak szacunku i przekraczanie granic. Internauci nie kryli oburzenia. W komentarzach pojawiały się głosy, że takie wpisy to przykład rosnącej nietolerancji i brutalizacji debaty publicznej. Inni z kolei podkręcali emocje, dolewając oliwy do ognia. 

Niestety, ale ogień, który pojawił się pod kościołem, bardzo szybko przeniósł się do internetu. I tam płonie do dziś. Wiele wpisów nie nadaje się do komentowania.

Internetowa wojna zamiast chwili zadumy 

Eksperci od mediów społecznościowych od dawna alarmują, że w sieci coraz łatwiej o skrajne emocje i ostre słowa. Anonimowość sprawia, że granice przesuwają się coraz dalej, a tragedie – zamiast łączyć – dzielą jeszcze bardziej.

Według wstępnych ustaleń służb, przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia, np. od zniczy ustawionych pod krzyżem. Na razie nie ma jednoznacznych dowodów na celowe podpalenie.

PTNW Wasyl Bodnar
Super Biznes SE Google News
QUIZ. Wielki test geograficzny! Granice państw. Ostatnie pytania tylko dla geniuszy
Pytanie 1 z 10
Czy Polska graniczy z Rosją?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki