Infantylizacja dorosłych ma kilka źródeł. Dymek wskazuje na internet i politykę spektaklu

Zdaniem Jakuba Dymka infantylizacja dorosłych i życia publicznego jest skutkiem nakładających się procesów społecznych, kulturowych i technologicznych. W programie „Najsztub pyta” publicysta mówił o późniejszym podejmowaniu trwałych zobowiązań, kulturze popterapeutycznej i cyfrowym modelu szybkiej nagrody. W jego ocenie podobny mechanizm widać także w polityce, gdzie część liderów zamiast rozwiązań oferuje wyborcom przede wszystkim rozrywkę i emocjonalne ukojenie.

Publicysta Jakub Dymek i Piotr Najsztub. W tle Sławomir Mentzen i Jerzy Owsiak. O infantylizacji pisze SE Polityka.
Autor: Materiały autorskie/ Wygenerowane przez AI Infantylizacja dorosłych ma kilka źródeł. Dymek wskazuje na internet i politykę spektaklu
  • Dymek wskazał na późniejsze wchodzenie w związki, rodzicielstwo i samodzielne życie jako jedno ze źródeł tych zmian
  • Według publicysty kultura popterapeutyczna sprzyja unikaniu konfliktów, porażek i innych trudnych doświadczeń
  • Cyfrowe platformy premiują samotne formy spędzania czasu, oferując łatwą i natychmiastową nagrodę
  • Dymek wiąże politykę spektaklu z oczekiwaniem wyborców na emocjonalne ukojenie, a nie na rozwiązywanie problemów

Dlaczego później wchodzimy w dorosłość?

Jakub Dymek zaznaczył, że zmian tych nie da się wyjaśnić jedną przyczyną. Wymienił między innymi późniejsze podejmowanie kolejnych etapów samodzielnego życia: wejścia w trwały związek, rodzicielstwa, stabilnej pracy, zakupu mieszkania czy zaciągnięcia kredytu. W jego ocenie wpływa to na społeczne rozumienie dorosłości.

Dane demograficzne pokazują, że w ostatnich dekadach w Polsce rósł wiek rodziców. Według GUS w 2022 i 2023 r. mediana wieku kobiet rodzących pierwsze dziecko wynosiła około 29 lat, a średni wiek matek około 31 lat. W Stanach Zjednoczonych rośnie także wiek osób kupujących pierwsze mieszkanie, choć dokładne dane zależą od źródła i przyjętej definicji.

Kultura unikania trudnych emocji

Drugim elementem tej diagnozy jest, zdaniem Dymka, kultura popterapeutyczna. Publicysta mówił o rosnącym oczekiwaniu, że każdym emocjonalnym dyskomfortem trzeba natychmiast się zająć i go usunąć. Odwoływał się przy tym do refleksji Tomasza Stawiszyńskiego o ujmowaniu cierpienia, smutku i krzywdy jako stanów wymagających szybkiego leczenia.

Dymek podkreślał, że zawód miłosny, porażka zawodowa, konflikt czy rozstanie są częścią dorosłego życia. Jego zdaniem dążenie do uniknięcia takich doświadczeń za wszelką cenę może osłabiać gotowość do brania odpowiedzialności i mierzenia się z trudnościami. To jednak jedna z diagnoz obecnych w szerszej debacie o języku zdrowia psychicznego i społecznych oczekiwaniach wobec jednostki.

Jak platformy cyfrowe kuszą łatwą nagrodą

W programie „Najsztub pyta” ważne miejsce zajęła rola technologii. Dymek argumentował, że problemem nie są wyłącznie treści publikowane w sieci, lecz przede wszystkim model działania platform. Ma on promować łatwe, samotne i szybko nagradzane alternatywy dla aktywności wymagających czasu, wysiłku i kontaktu z innymi ludźmi.

Jako przykłady wymienił zamawianie jedzenia zamiast spotkania z bliskimi, korzystanie z aplikacji zamiast wspólnego uprawiania sportu, aktywność w internecie zamiast zaangażowania w świecie realnym czy ryzykowne inwestycje zamiast długofalowego budowania stabilności. Nawiązał też do eseju Dereka Thompsona „Monks in the Casino”, opisującego napięcie między wymagającym życiem społecznym a łatwo dostępnymi nagrodami cyfrowymi.

Publicysta łączył upowszechnienie smartfonów i nieograniczony dostęp do treści ze zmianami w zachowaniach społecznych obserwowanymi po 2008 r. Wskazywał między innymi na późniejsze tworzenie par i słabsze umiejętności budowania relacji twarzą w twarz. Zastrzegł jednak, że nie musi to być trwały kierunek zmian, ponieważ rodzina i bliskie relacje mogą ponownie zyskać na znaczeniu.

Polityka, która daje emocje i rozrywkę

Podobny mechanizm Dymek dostrzegał w polityce. Jego zdaniem część współczesnych liderów, między innymi Elon Musk, Sławomir Mentzen, Nigel Farage i Javier Milei, buduje swój przekaz na zabawie, prowokacji, lekceważeniu formalności i silnych emocjach.

Według publicysty taki styl może trafiać do ludzi rozczarowanych tym, że instytucje nie rozwiązują problemów gospodarczych, społecznych ani problemów ochrony zdrowia. W tej interpretacji polityka daje im przede wszystkim uspokojenie, poczucie wspólnoty i udział w widowisku, zamiast konkretnych, długofalowych rozwiązań.

Więcej na ten temat usłyszysz w poniższym nagraniu:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki