Strzały w samym centrum Krakowa
Premier Donald Tusk oznajmił, że jest na bieżąco informowany o sytuacji w Krakowie przez ministra spraw wewnętrznych. Dodał, że policja bada okoliczności zdarzenia i ustala jego tło.
Do dramatycznych wydarzeń miało dojść w sobotę na Rynku Głównym w Krakowie, w rejonie ulicy Sławkowskiej. Jak informuje Radio Kraków, powołując się na doniesienia dotyczące zdarzenia, osoba jadąca samochodem osobowym miała strzelać do ludzi. RMF FM przytacza z kolei relacje świadków, według których przez Rynek przejechał czarny samochód, z którego napastnicy mieli oddawać strzały w kierunku przypadkowych przechodniów.
Doniesienia są dramatyczne. PAP, powołując się na straż pożarną, informuje o ofiarach śmiertelnych i rannych. Wcześniejsze relacje medialne mówiły o co najmniej jednej osobie poszkodowanej. Wśród doniesień pojawiła się także informacja, że jedna osoba mogła zostać postrzelona przez policję.
Uszkodzony sklep i tramwaj
Na miejscu pojawiły się liczne służby. Funkcjonariusze zabezpieczają teren i ustalają przebieg zdarzenia. Na Rynku miał również wylądować śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Według informacji RMF FM w wyniku zdarzenia uszkodzone zostały sklep oraz tramwaj komunikacji miejskiej. Serwis Naszemiasto.pl informował natomiast o zniszczonej witrynie sklepu w pobliżu Bazyliki Mariackiej.
Jak przekazała krakowska policja w rozmowie z „Faktem”, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące zdarzenia i zostali skierowani na miejsce. TVP Info podało, że służby miały ruszyć w pościg za sprawcą. Według tych doniesień chodzi o mężczyznę.
Do zdarzenia miało dojść w czasie, gdy niedaleko Rynku Głównego odbywała się demonstracja środowisk prawicowych dotycząca kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Na razie nie ma jednak informacji, które wskazywałyby na związek zgromadzenia z doniesieniami o strzelaninie.