- Szwecja wysyła oficerów na Grenlandię, aby wesprzeć duńskie ćwiczenia wojskowe „Operation Arctic Endurance”, co podkreśla rosnące znaczenie regionu arktycznego dla bezpieczeństwa.
- Dania i NATO zwiększają swoją obecność wojskową na Grenlandii poprzez ćwiczenia, co jest postrzegane jako odpowiedź na aktywność Rosji w Arktyce.
- Państwa UE rozważają uruchomienie artykułu 42.7 Traktatu o UE, aby wysłać europejskie wojska na Grenlandię w obliczu gróźb prezydenta USA, co pokazuje wagę bezpieczeństwa wyspy.
- Przedstawiciele Danii i Grenlandii spotykają się w Białym Domu, aby podkreślić, że Grenlandia nie jest na sprzedaż i pozostanie częścią Danii, co świadczy o napięciach wokół jej statusu.
W środę, 14 stycznia 2026 roku, premier Szwecji, Ulf Kristersson, poinformował, że szwedzkie wojsko wniesie wkład w duńskie działania obronne na Grenlandii. Decyzja ta zbiega się w czasie z oświadczeniem rządu w Kopenhadze o zwiększeniu obecności wojskowej Danii i państw NATO na Grenlandii.
Szwedzkie wsparcie dla duńskiej obrony
„Kilku oficerów szwedzkich sił zbrojnych przybywa dziś na Grenlandię, są częścią grupy z kilku krajów sojuszniczych” – napisał Kristersson na platformie X. Dodał, że grupa ta „wspólnie przygotowuje kolejne działania w ramach duńskich ćwiczeń Operation Arctic Endurance”. To konkretne wsparcie ze strony Szwecji podkreśla rosnące znaczenie regionu arktycznego w kontekście bezpieczeństwa międzynarodowego.
Wcześniej w środę duńskie ministerstwo obrony, a także grenlandzkie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyły, że wojska Danii oraz państw NATO zwiększają obecność na Grenlandii. Według komunikatu realizuje się to „poprzez ćwiczenia w ścisłej współpracy z sojusznikami z NATO”.
Zwiększona aktywność wojskowa NATO na Grenlandii może być postrzegana jako reakcja na rosnącą obecność Rosji w Arktyce i chęć zabezpieczenia strategicznych interesów w regionie.
Unijne rozważania o artykule 42.7
Według telewizji MS NOW (d. MSNBC), państwa UE rozważają uruchomienie artykułu 42.7 unijnego traktatu o wzajemnej obronie w związku z groźbami prezydenta USA dotyczącymi Grenlandii. Miałoby to dać podstawę do wysłania europejskich wojsk na wyspę.
Telewizja powołała się na europejskiego dyplomatę, posiadającego wiedzę na temat dyskusji. Powiedział on, że aby uruchomić klauzulę o wzajemnej obronie z unijnego traktatu, Dania musiałaby zwrócić się o dodatkowe wsparcie, pozwalając państwom członkowskim na rozmieszczanie dodatkowych żołnierzy.
Wcześniej o pomyśle wysłania europejskich wojsk na Grenlandię donosił Bloomberg. Agencja pisała jednak, że taka inicjatywa, mająca wypływać z Niemiec, miałaby polegać na wspólnej misji NATO, a nie UE.
Artykuł 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej mówi, że „w przypadku gdy jakiekolwiek Państwo Członkowskie stanie się ofiarą zbrojnej agresji na jego terytorium, pozostałe Państwa Członkowskie mają w stosunku do niego obowiązek udzielenia pomocy i wsparcia przy zastosowaniu wszelkich dostępnych im środków”.
Rozważania o uruchomieniu artykułu 42.7 pokazują, jak poważnie UE traktuje kwestię bezpieczeństwa Grenlandii i jej potencjalną rolę w globalnej polityce.
Grenlandia stanowi część Danii, lecz w 1985 r. w wyniku referendum opuściła ówczesną Europejską Wspólnotę Gospodarczą. Mieszkańcy wyspy są jednak obywatelami UE w związku z posiadaniem obywatelstwa duńskiego. Grenlandia jest też uznawana za jedno z krajów i terytoriów zamorskich związanych z UE.
Spotkanie w Białym Domu
W środę w budynku Eisenhower Executive Office Building, wchodzącego w skład kompleksu Białego Domu, rozpoczęło się spotkanie szefów dyplomacji Danii i Grenlandii oraz wiceprezydenta J.D. Vance'a. Według MS NOW, przedstawiciele Kopenhagi i Nuuk mają powiedzieć Amerykanom, że Grenlandia nie jest na sprzedaż i pozostanie częścią Danii.
To spotkanie podkreśla napięcia związane z przyszłością Grenlandii i zainteresowanie tym terytorium ze strony różnych światowych mocarstw.