Sikorski o krytycznej sytuacji na świecie
Minister Radosław Sikorski wystąpił w Sejmie. Podczas sejmowej dyskusji dotyczącej ustawy o SAFE, której zawetowanie zapowiedział prezydent Karol Nawrocki, minister ostrzegł, że upada świat norm i prawa międzynarodowego, a po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie sytuacja międzynarodowa stała się krytyczna. Zwracał uwagę, że rakiety i drony lecą na terytorium Turcji, która jest członkiem NATO. Mówił też, że wyczerpują się zapasy amunicji „naszego największego sojusznika”, czyli Stanów Zjednoczonych.
Szef MSZ podkreślił też, że nadal trwa wojna na Ukrainie. - I nadal nie wiemy, kto w niej wygra, ale wiemy, że stanowi ona zagrożenia dla Polski, bo nad polskie niebo nadlatują rosyjskie drony, Rosja wysadza tory na naszych kolejach i gdyby Rosja wygrała, to dojdzie do naszej granicy - mówił Sikorski. Zwrócił też uwagę na obawy o możliwy konflikt w przyszłości o Tajwan między USA i Chinami. Sikorski zaznaczył, że gdyby do tej konfrontacji doszło, to większość zasobów USA zostałoby skierowane na Daleki Wschód.
- Nie możemy stracić ani jednego dnia na dozbrajanie Wojska Polskiego. Nie zaczynać od przyszłego roku albo następnego, tylko już, dzisiaj. Od tego, co zrobimy zależą być może przyszłe losy naszego kraju - apelował Radosław Sikorski. Dodał, że „historia będzie rozliczała nas z tego, jakie decyzje podejmiemy”.
Piorunujące słowa Sikorskiego do Macierewicza! Ale grubo!
Nagle minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zwrócił się do prowadzącego obrady marszałka Włodzimierza Czarzastego, z pytaniem, czy mógłby uspokoić posła PiS Antoniego Macierewicza, który próbował dyskutować z nim z ław poselskich. Czarzasty odparł: - Obawiam się, że nie. Na to Sikorski zwrócił się więc sam do Macierewicza wołając: - Antek świrze, gdzie są Caracale? Gdzie są Mistrale za 1 euro? Gdzie są dowody na zamach smoleński?! A jego słowa zostały przyjęte oklaskami z ław rządzących.