20 tys. zł nagrody dla Tomasza Połcia, 18 tys. zł dla jego zastępcy Mirosława Maksimiuka, 15 tys. zł dla dyrektora generalnego Cezarego Bańki, 15 tys. zł dla dyrektor gabinetu byłego szefa GITD... W sumie na nagrody dla ośmiu zaufanych osób i byłego już szefa GITD poszło 116 tys. zł!
"Super Express" dotarł do notatki służbowej w tej sprawie z 31 grudnia 2015 r.: "Mając na względzie pomyślne zakończenie projektu współpracy bliźniaczej na rzecz Republiki Turcji oraz wielomiesięczne zaangażowanie pracowników GITD związane z aplikowaniem oraz wdrożeniem projektu, pragnę poddać pod rozwagę Pana Ministra jako lidera Projektu, przyznanie nagród specjalnych ze środków na zarządzanie Projektem" - czytamy w piśmie byłego dyrektora gabinetu do generała Połcia. Przyznał premie, a. pięć dni później został odwołany ze stanowiska szefa GITD. Wysokością nagród zdumiony jest Alvin Gajadhur, który został p.o. szefem GITD 7 stycznia. - Te kwoty porażają. Będziemy chcieli to wyjaśnić. Chcę, żeby urząd pod moim kierownictwem był znany ze skromności i oszczędności. ITD ma się teraz skupić przede wszystkim na kontroli ciężarówek i autobusów, czyli na tym, do czego został powołany - zapewnia nas Gajadhur.
Zobacz: Polskie fotoradary zagrażają NATO