Kilka miesięcy temu Gawryluk prowadziła razem z dziennikarzem "Wiadomości" Krzysztofem Ziemcem (49 l.) przedwyborcze starcie Ewy Kopacz (60 l.) z Beatą Szydło (53 l.). - Dała się wtedy poznać jako obiektywna, bezstronna dziennikarka. Jej krytycy zarzucają, że blisko jej do PiS, ale to nieprawda. Potrafi przywalić i PO, i PiS - śmieje się jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości. Swoją dziennikarską karierę Dorota Gawryluk zaczynała w Polsacie, z którym związała się na początku lat dziewięćdziesiątych. Z początku była reporterką, a w 2001 roku została wiceszefową "Informacji". Co ciekawe, jej przygoda z tą stacją zakończyła się w październiku 2004 roku. Jej sytuacja zmieniła się radykalnie, kiedy przyjęła ofertę z telewizji publicznej, zostając w grudniu 2004 roku twarzą "Wiadomości". Rok później władzę w Polsce przejęło PiS, prezesem TVP został Bronisław Wildstein (64 l.). Gawryluk prowadziła sztandarowy program informacyjny w TVP do 27 lutego 2007 roku. Odeszła z telewizji publicznej, kiedy prezesem przestał być Wildstein. - To byłby jej wielki powrót do TVP. Potrzebujemy twarzy! - mówi nam nasz informator z TVP.
- Nie będę tego komentowała - ucina w rozmowie z nami Dorota Gawryluk. Ale medioznawca prof. Wiesław Godzic twierdzi, że transfer Gawryluk do telewizji publicznej to byłby świetny ruch. - Jest profesjonalna i stwarza ciepło na wizji - komentuje. Tymczasem wczoraj pojawiła się informacja, że od lutego wicedyrektorem TVP Kultura będzie wicenaczelny tygodnika "wSieci" Piotr Zaremba.
Zobacz: Kurski już UDERZA w Tuska! ,,Nocna zmiana" w ,,Wiadomościach"!