- Francja przoduje w Europie, wprowadzając ustawę ograniczającą dostęp do mediów społecznościowych dla osób poniżej 15 roku życia.
- Celem jest ochrona zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży oraz ich bezpieczeństwa w sieci przed cyberprzemocą i szkodliwymi treściami.
- Nowe prawo zakazuje dostępu do platform opartych na algorytmach, a platformy muszą weryfikować wiek użytkowników.
- Czy francuski precedens wpłynie na podobne regulacje w Polsce i całej Unii Europejskiej?
Francja jako pionier w UE. Nadchodzi cyfrowa rewolucja dla najmłodszych
Francuskie Zgromadzenie Narodowe, przytłaczającą większością głosów (130 za, 21 przeciw), przyjęło ustawę, która na zawsze może zmienić cyfrowe dzieciństwo. Nowe przepisy, forsowane osobiście przez prezydenta Emmanuela Macrona, mają na celu odcięcie osób poniżej 15. roku życia od popularnych platform społecznościowych, takich jak TikTok, Instagram czy Snapchat. Głowa państwa zaapelowała do rządu o zastosowanie przyspieszonej ścieżki legislacyjnej, aby regulacje zaczęły obowiązywać wraz z początkiem nowego roku szkolnego. To symboliczny i bardzo mocny sygnał, że ochrona dzieci w sieci staje się dla francuskich władz absolutnym priorytetem.
Żukowska odmawia prezydentowi. „Nie biorę udziału w spotkaniach, które nie wiadomo czego dotyczą”
Dlaczego Francja mówi „stop”? Zagrożenia w centrum uwagi
Decyzja francuskich parlamentarzystów nie jest dziełem przypadku, lecz efektem wieloletnich obserwacji i rosnącego zaniepokojenia ekspertów. Badania na całym świecie, w tym we Francji, jednoznacznie wskazują na negatywny wpływ nieograniczonego dostępu do social mediów na rozwój i psychikę dzieci.
Cyfrowa epidemia lęku i uzależnienia
Głównym motorem zmian jest troska o zdrowie psychiczne. Eksperci alarmują, że algorytmy platform społecznościowych są projektowane tak, by maksymalizować zaangażowanie, co prowadzi do silnego uzależnienia behawioralnego. U najmłodszych użytkowników obserwuje się:
- Wzrost zaburzeń lękowych i depresji, potęgowanych przez tzw. kulturę porównań.
- Problemy z postrzeganiem własnego ciała (dysmorfofobia), napędzane przez nierealistyczne standardy piękna kreowane przez filtry i influencerów.
- Chroniczne zmęczenie i problemy ze snem spowodowane nadmierną ekspozycją na niebieskie światło ekranów i ciągłą potrzebą bycia online.
- Ochrona przed cyberprzemocą i szkodliwymi treściami
Drugim filarem argumentacji jest bezpieczeństwo. Dzieci w mediach społecznościowych są narażone na szereg niebezpieczeństw, przed którymi trudno je skutecznie chronić. Zakaz ma być tarczą chroniącą przed:
- Cyberprzemocą, która z podwórka przeniosła się do świata wirtualnego, często przybierając bardziej okrutne i permanentne formy.
- Kontaktem z nieodpowiednimi treściami, takimi jak pornografia, drastyczne materiały czy promocja zachowań autoagresywnych.
- Działalnością groźnych przestępców, w tym próbami uwodzenia i wykorzystywania seksualnego (grooming).
Jak zakaz będzie działał w praktyce? Kluczowe założenia
Największym wyzwaniem dla nowego prawa będzie jego egzekwowanie. Francuski rząd planuje nałożyć na platformy internetowe obowiązek skutecznej weryfikacji wieku użytkowników. Choć szczegóły techniczne są jeszcze dopracowywane, najprawdopodobniej będzie to wymagało zastosowania zaawansowanych systemów, być może opartych o cyfrowe dokumenty tożsamości lub narzędzia firm trzecich. Za nieprzestrzeganie przepisów platformom grozić będą dotkliwe kary finansowe, sięgające nawet kilku procent ich globalnych obrotów.
Warto podkreślić, że zakaz nie jest totalny. Nowe prawo precyzyjnie określa, co będzie dozwolone, a co zakazane:
- Zakazane: Dostęp do klasycznych platform społecznościowych opartych na algorytmach treści (np. TikTok, Instagram, Snapchat, Facebook).
- Dozwolone: Korzystanie z komunikatorów internetowych (np. WhatsApp, Messenger) do kontaktu z rodziną i znajomymi oraz dostęp do zasobów edukacyjnych, takich jak encyklopedie online.
Europa i Polska przyglądają się Francji
Francja, choć jest pierwszym krajem UE, nie jest pierwsza na świecie. Podobne, choć mniej restrykcyjne, rozwiązania wprowadziła wcześniej Australia. Decyzja Paryża może jednak wywołać efekt domina na Starym Kontynencie. Inicjatywa wpisuje się w szerszy europejski trend wzmacniania ochrony cyfrowej, czego przykładem jest unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA).
Również polski rząd z uwagą analizuje francuskie rozwiązania. Ministerstwo Cyfryzacji już w 2024 roku zapowiadało prace nad wzmocnieniem kontroli rodzicielskiej i ograniczeniem dostępu najmłodszych do szkodliwych treści. Francuski precedens może znacząco przyspieszyć te prace i dostarczyć gotowych wzorców legislacyjnych. Eksperci spodziewają się, że w najbliższych miesiącach debata na ten temat nabierze w Polsce tempa.
Poniżej galeria zdjęć: Dzieci odwiedziły Kosiniaka-Kamysza w pracy