- Nadzwyczajne spotkanie w Ministerstwie Cyfryzacji w odpowiedzi na dezinformację.
- Ostrzeżenie wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego przed fałszywymi informacjami i zdjęciami modyfikowanymi przez AI.
- Działania Ośrodka Przeciwdziałania Dezinformacji w trybie kryzysowym.
- Apel o czerpanie informacji wyłącznie z oficjalnych źródeł rządowych i służb.
- Przypomnienie faktów o zamachu: 6 ofiar śmiertelnych, 16 rannych, sprawca zatrzymany.
Rząd walczy z dezinformacją po zamachu w Krakowie
W odpowiedzi na tragiczne wydarzenia w Krakowie, rząd Donalda Tuska podjął natychmiastowe kroki. W nocy z soboty na niedzielę wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zorganizował nadzwyczajne spotkanie. Uczestniczyli w nim również wiceministrowie Dariusz Standerski i Paweł Olszewski oraz kluczowi eksperci z Ośrodka Przeciwdziałania Dezinformacji.
Głównym celem spotkania było omówienie strategii walki z falą fałszywych informacji, która zalała internet tuż po ataku. Ośrodek Przeciwdziałania Dezinformacji w trybie kryzysowym monitoruje przestrzeń informacyjną pod kątem dezinformacji związanej z zamachem terrorystycznym w Krakowie. Wszystkie zidentyfikowane fake newsy są natychmiast zgłaszane do administratorów największych platform społecznościowych za pomocą specjalnych, szybkich kanałów kontaktu.
Jak podkreślił Krzysztof Gawkowski, działania te są absolutnym priorytetem.
Obserwujemy wzmożoną aktywność dotyczącą powielania fałszywych i niesprawdzonych informacji. Każda taka informacja jest zgłaszana, a polskie służby pracują nad wygaszaniem nieprawdziwych narracji - powiedział.
Rząd apeluje, by w tych trudnych chwilach polegać wyłącznie na sprawdzonych komunikatach pochodzących od służb i oficjalnych instytucji państwowych.
Jakie fałszywe informacje zalewają sieć po zamachu w Krakowie?
Największym zagrożeniem, na które zwraca uwagę ministerstwo cyfryzacji, są fałszywe zdjęcia z miejsca tragedii. Wicepremier Gawkowski wprost ostrzega, że w internecie masowo pojawiają się obrazy modyfikowane przez sztuczną inteligencję. Mogą to być na przykład wyostrzone, podkoloryzowane lub zmanipulowane w inny sposób fotografie, które mają wywołać jeszcze większy strach i chaos.
Minister Gawkowski alarmuje, że w sieci pojawiają się również modyfikowane przez sztuczną inteligencję zdjęcia z miejsca zdarzenia, które często wprowadzają w błąd. Ich celem jest nie tylko dezinformacja, ale też wywołanie skrajnych emocji. Podawanie dalej takich materiałów i ich komentowanie, nawet w dobrej wierze, tylko wzmacnia zasięg kłamstwa.
Wyostrzone obrazy bardzo często wprowadzają w błąd. Podawanie dalej takich ekspozycji i ich komentowanie to działanie niepożądane, które wzmacnia dezinformację. Prosimy o uważne sprawdzanie źródeł informacji pojawiających się w internecie – zaznaczył wicepremier.
Oprócz fałszywych zdjęć, w mediach społecznościowych krąży też wiele niesprawdzonych teorii na temat motywów sprawcy czy przebiegu samego ataku. Służby apelują, by nie powielać żadnych doniesień, które nie pochodzą z oficjalnego komunikatu policji, prokuratury lub przedstawicieli rządu.