Dziennikarka zapytała Pawła Kukiza o PiS. Nagrano reakcję polityka, przesada?

Paweł Kukiz od dawna domaga się wprowadzenia sędziów pokoju, jednej ze sztandarowych postulatów Kukiz’15. Jak na razie wciąż nie udało mu się osiągnąć celu, mimo iż wielokrotnie stawiał PiS-owi ultimatum, że nie wystartuje z nimi w wyborach bez realizacji jego warunków. Gdy został o to zapytany, ostro zareagował.

Tak się zmieniał Paweł Kukiz
Autor: Sebastian Wielechowski/Super Express

Paweł Kukiz nadal współpracuje z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim i jego partią, chociaż nie doczekał się wprowadzenia instytucji sędziów pokoju. Temat wywołuje w polityku wiele emocji, o czym może świadczyć nagranie jego rozmowy z dziennikarką „Gazety Wyborczej” Justyną Dobrosz-Oracz. Ta zapytała, czy będzie startował w wyborach z list PiS.

- Jeśli będę miał podpisane postulaty, moje postulaty wejdą do programu PiS, to tak. Jeśli nie będę miał tego podpisanego, to nie – odpowiedział Paweł Kukiz.

- Pamiętam, jak pan stawiał PiS-owi ultimatum: „nie będzie sędziów pokoju to nie chce mieć z nimi nic wspólnego”. I nie ma sędziów pokoju. Machnął pan ręką? Wymiękł pan, mówiąc brutalnie? – pytała dziennikarka.

- Pani robi ze sobą wywiad, czy pani chce usłyszeć? To niech pani nie koloryzuje, tylko niech pani słucha, co mam do powiedzenia – odpowiedział poseł.

- Słucham, ale trzeba zadawać pytanie do końca – wtrąciła dziennikarka.

- PSL, partia pani z pewnością bliska, wpisała do swojego programu sędziów pokoju. Wpisała również referenda. Ja byłem przekonany w 100%... – mówił, a Justyną Dobrosz-Oracz wtrąciła, że nie PSL nie miało większości, a PiS ma. – Proszę mi nie przerywać. PSL wpisało te postulaty do swojego programu: i referenda, i sędziów pokoju. Byłem przekonany, że żaden Ziobro nie jest w stanie mi tej ustawy zatrzymać. PiS głosowało za odwołaniem z komisji czterech ziobrystów, którzy to blokowali, wyjście sędziów pokoju z komisji sprawiedliwości pod głosowanie Sejmu. Kiedy zostało zarządzone głosowanie za odwołaniem tych czterech ziobrystów, cała opozycja zagłosowała, łącznie z PSL-em, że ochroniła czterech ziobrystów – opowiadał Paweł Kukiz.

- Przecież to pan z Jarosławem Kaczyńskim podpisał umowę jakiś czas temu. Panie pośle, referendum tak sam. Obiecywał pan referendum. Są cztery pytania, a żadne Pawła Kukiza. Prtzegrał pan tę rozgrywkę – stwierdziła dziennikarka.

- Nie ma sensu z panią rozmawiać. Tłumaczę pani… Może przegrałem, ale gram cały czas. Wygrałem ustawę antykorupcyjną, wygrałem marihuanę leczniczą – wyliczał poseł.

Emocje jednak zaczęły ponosić polityka, który stracił ochotę na dalszą rozmowę i mówienie o dawnym ultimatum dla PiS-u. W końcu zdenerwowany pytaniami Justyny Dobosz-Oracz odszedł i rzucił do kamerzysty „Niech pan mi nie wchodzi w drogę”. Czy Paweł Kukiz przesadził ze swoją reakcją?

Sonda
Twoim zdaniem sędziowie pokoju to dobry pomysł?
Wieczorny Ekspress - Kukiz

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki