- Gwałt na funkcjonariuszce w koszarach prewencji Komendy Stołecznej Policji w Piasecznie wywołał skandal i pytania o bezpieczeństwo w służbach.
- Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapewnia, że "system zadziałał", a policja podjęła natychmiastowe działania, zawieszając podejrzanych.
„System zadziałał”, ale dramat pozostał
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, w rozmowie z Polsat News, stanowczo zaprzeczył oskarżeniom o „zamiatanie sprawy pod dywan”. „Moim zdaniem system zadziałał” – stwierdził Żurek, podkreślając, że wszyscy są równi wobec prawa, niezależnie od zajmowanego stanowiska czy munduru. Minister zaznaczył, że dramatem jest to, iż do takich zdarzeń dochodzi w miejscu, gdzie prawo powinno być przestrzegane, ale jednocześnie apelował o cierpliwość w oczekiwaniu na wyrok. Podkreślił, że zastosowanie trzymiesięcznego aresztu świadczy o twardych dowodach.
Krytyka opozycji i odpowiedź ministra
Słowa Jarosława Kaczyńskiego o „zmowie milczenia” i „fikcji” w nadzorze nad policją spotkały się z ripostą ministra Żurka. „No nie jest fikcją, dlatego że mamy tutaj konkretne decyzje procesowe, więc widać, że jak ta sprawa wyszła na zewnątrz, to nikt jej już nie zlekceważył” – powiedział minister. Zwrócił uwagę na mentalne trudności, z jakimi mierzą się ofiary przestępstw seksualnych, oraz na potrzebę szacunku dla tych, którzy doprowadzili do zatrzymania podejrzanego.
Żurek odniósł się również do pytań o dymisję szefa MSWiA, Marcina Kierwińskiego, uznając te żądania za „irracjonalne”. Jego zdaniem fakt, że takie sytuacje wychodzą na jaw i służby działają, świadczy o sprawności systemu, a nie o jego wadliwości.
Szybka reakcja policji
Do zdarzenia doszło w miniony weekend na terenie największego w kraju oddziału prewencji w Piasecznie. Dowódca jednej z kompanii, po służbie, pił alkohol na terenie jednostki. Następnie miał zamknąć się w pokoju z młodą policjantką, a jej krzyk usłyszeli inni funkcjonariusze, którzy sforsowali drzwi. Policjantka zgłosiła napaść na tle seksualnym.
Komenda Stołeczna Policji natychmiast podjęła działania. Komendant Stołeczny Policji, mł. insp. Krzysztof Ogroński, zawiesił podejrzanego dowódcę i wszczął procedurę zwolnienia go ze służby. Prokurator przedstawił mu zarzut zgwałcenia i wymuszenia czynności seksualnej, za co grozi od 2 do 15 lat więzienia. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.
W odpowiedzi na skandal, KSP poinformowała również o „wdrożeniu postępowania w kierunku zwolnienia z zajmowanego stanowiska dowódcy plutonu ze stanu IX Kompanii Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, uczestniczącego 3 stycznia w spotkaniu połączonym ze spożywaniem alkoholu na terenie jednostki policji”. Wcześniej odwołano zastępcę dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, podinspektora Mariusza Kolasińskiego, w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przez podległego mu funkcjonariusza.
Zarówno Komenda Główna, jak i Stołeczna Policji zarządziły kontrole w jednostce. Postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA. Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa.
Minister Żurek przyznał, że sprawcy bywają przebiegli i potrafią unikać kamer, jednak podkreślił, że takie sytuacje zdarzają się na całym świecie, a żaden system nie jest w pełni szczelny wobec „czarnych owiec”.
Poniżej galeria zdjęć: Waldemar Żurek na przestrzeni lat. Tak zmieniał się minister sprawiedliwości