- Premier Donald Tusk w piątkowe przedpołudnie gościł w podwarszawskiej fabryce.
- Zorganizował tam konferencję prasową ws. programu SAFE.
- Padły naprawdę poważne zapewnienia i deklaracje.
- Zobacz, co mówił premier.
Tusk w Kobyłce
Wizyta premiera Donalda Tuska w oddziale firmy PIT-RADWAR w podwarszawskiej Kobyłce stała się sceną dla ważnych deklaracji dotyczących przyszłości polskiego bezpieczeństwa. Szef rządu z dumą ogłosił, że Polska jest na finiszu realizacji programu SAFE. - To jest nasz program, od początku do końca zaprojektowany w Polsce – podkreślił Tusk, rozwiewając wszelkie wątpliwości dotyczące genezy i autonomii projektu.
Zobacz: Jak Polacy oceniają współpracę Nawrockiego i Tuska? Wynik wprost szokuje!
Premier stanowczo zaznaczył, że jednym z priorytetów jego rządu jest zapewnienie, aby spory polityczne nie zakłócały realnej oceny potrzeb w zakresie bezpieczeństwa. W dobie dynamicznie zmieniającej się sytuacji geopolitycznej, kluczowe jest jednoczenie sił i skupienie się na wspólnych celach. - Polska dobrze uzbrojona, w możliwie dużym stopniu samowystarczalna i dobrze współpracująca z sojusznikami, jest obecnie priorytetem – oświadczył Tusk.
Program SAFE
Donald Tusk odniósł się również do pojawiających się w debacie publicznej obaw, że program SAFE może zagrażać polskiej suwerenności. Premier z całą mocą zdementował te doniesienia, nazywając je „mitami”. - To była nasza inicjatywa, nasza idea, nasza presja – podkreślił, wskazując na aktywną rolę Polski w kształtowaniu projektu. Co więcej, Tusk ujawnił, że Komisja Europejska w pełni uszanowała polskie propozycje. - To Komisja Europejska co do przecinka uszanowała nasze propozycje. To my powiedzieliśmy Brukseli, jak ma wyglądać ten projekt, a nie oni nam – zapewniał szef rządu.
Sprawdź: Ziobro gra o wszystko na Węgrzech. Ujawniono jego plan ucieczki, kierunek jest jeden
SAFE - podkreślił Tusk - „to wielki program nie tylko na rzecz obrony, to jest nie tylko wielki program na rzecz dofinansowania bezpośrednio polskiej armii, ale to jest także wielki zastrzyk możliwości, pieniędzy, technologii do polskiego przemysłu zbrojeniowego i do wszystkich kooperantów”. - I chciałbym, żeby dotarło to też do naszych oponentów, ile ten osławiony niemiecki przemysł będzie korzystał na programie SAFE, który realizujemy w Polsce? To jest 0,37 procenta. I mówimy tutaj o firmie szwedzko-niemieckiej - powiedział.
Jednocześnie szef polskiego rządu zapewnił, że przystąpienie do programu SAFE nie wpłynie na środki wydawane na rynku amerykańskim oraz współpracę z USA. - My będziemy lepszym jeszcze sojusznikiem (...) dzięki programowi SAFE, a te grubo ponad 100 miliardów zł, które mieliśmy zamiar wydać na sprzęt i możliwości technologiczne, które płyną ze Stanów Zjednoczonych - one zostaną wydane tak czy inaczej - powiedział, dodając, że mamy tu do czynienia ze strategią „win-win”.