Długo czekał na nominację profesorską, ale odmówił odebrania jej od Karola Nawrockiego! Jaki jest powód?

W lipcu 2026 roku polskie środowisko naukowe z uwagą śledziło decyzję wybitnego astrofizyka, Michała Bejgera, który odmówił przyjęcia nominacji profesorskiej. To nietypowe zdarzenie, dotyczące naukowca o międzynarodowej renomie, wywołało szeroką debatę na temat roli polityki w nauce oraz procedur awansów akademickich w Polsce. Sprawa, która swój początek miała na długo przed ceremonią w Pałacu Prezydenckim, rzuciła światło na wyzwania, z jakimi mierzą się badacze w procesie uzyskiwania najwyższych tytułów naukowych.

Prezydent Nawrocki o rosyjskim ataku dronów na Polskę: „Putin sprawdza NATO”
Autor: Przemysław Keler/KPRP/ CC0 3.0 Wywiad Prezydenta dla niemieckiego dziennika „Bild”
  • W lipcu 2026 roku wybitny astrofizyk Michał Bejger świadomie odmówił przyjęcia nominacji na profesora, co stało się powodem ogólnopolskiej dyskusji.
  • Decyzja Bejgera wynikała z jego osobistych przekonań i fundamentalnej niezgody z polityką osoby wręczającej nominację (Prezydenta), a nie z kwestionowania samego tytułu czy dorobku naukowego.
  • Sprawa zwróciła uwagę na problem długotrwałego i niewyjaśnionego opóźniania nominacji profesorskich, co zdaniem Bejgera ma polityczne podłoże i może prowadzić do "efektu mrożącego" w polskiej nauce.

Michał Bejger, ceniony polski astrofizyk, od lat aktywnie uczestniczy w międzynarodowych projektach badawczych, koncentrując się na falach grawitacyjnych i gwiazdach neutronowych. Standardowa procedura nadawania tytułu profesora rzadko przyciąga uwagę opinii publicznej, jednak w jego przypadku stała się przedmiotem ogólnokrajowej dyskusji.

Droga do formalnego zakończenia procedury profesorskiej dla Bejgera uległa nieoczekiwanemu wydłużeniu. We wrześniu 2025 roku Rada Doskonałości Naukowej, po pozytywnym zaopiniowaniu dorobku naukowca z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN, podjęła uchwałę o skierowaniu wniosku do Prezydenta RP o nadanie mu tytułu profesora. Mimo upływu kolejnych miesięcy decyzja prezydencka nie została podjęta. W związku z tym astrofizyk zdecydował się wystosować pismo do Kancelarii Prezydenta, dopytując o status swojej sprawy.

W korespondencji, jak donosiło TOK FM, naukowiec powołał się na przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, które nakazują załatwianie spraw bez zbędnej zwłoki. Zadał pytania dotyczące przyczyn przedłużającego się oczekiwania oraz aktualnego etapu postępowania. Zwrócił również uwagę, że długotrwały brak rozstrzygnięcia może wpływać na postrzeganie urzędu prezydenta i sygnalizować brak priorytetowego traktowania spraw środowiska naukowego.

- Myślę, że politycy prawicowi obawiają się nadania tytułu komuś takiemu jak ja. Ale uważam, że jako naukowiec mam obowiązek wypowiadać się publicznie, niekoniecznie tak, jak chciałaby władza – stwierdził Michał Bejger w rozmowie z TOK FM.

Zaznaczył jednocześnie, że jego sytuacja różni się od przypadków naukowców zajmujących się tematyką kontrowersyjną społecznie.

- Uważam, że sytuacja, w której władza blokuje naukowcom awans z powodów politycznych jest po prostu nieakceptowalna. Nie zgadzam się na nieprzestrzeganie prawa. Natomiast moja sytuacja jest inna. Nie obawiałem się, że może mnie coś podobnego spotkać, bo nie zajmuję się w swojej pracy naukowej tematyką, która mogłaby budzić kontrowersje. Nie spodziewam się, żebym był kimś bardzo ważnym w oczach rządzących. Moja dziedzina badawcza nie dotyczy niczego, co się dzieje na ziemi, a wręcz przeciwnie. Z drugiej strony mam poczucie, że to trwa zbyt długo, stąd mój list – wyjaśnił.

Dwa dni po wysłaniu pisma Kancelaria Prezydenta przesłała odpowiedź, informując profesora o dalszym procedowaniu sprawy i wskazując, że postępowanie dotyczące nadania tytułu profesora jest nadal w toku.

Decyzja o nieodebraniu nominacji

3 lipca w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość wręczenia nominacji profesorskich, na którą zaproszony został również Michał Bejger. Astrofizyk podjął jednak decyzję o nieuczestniczeniu w ceremonii. Swoje stanowisko wyjaśnił kilka dni później w wywiadzie dla „Newsweeka”, podkreślając, że była to świadoma, osobista decyzja, wynikająca z jego przekonań, a nie z kwestionowania samego tytułu profesora czy dorobku środowiska naukowego.

Profesor zwrócił uwagę, że proces nadawania tytułu profesora opiera się przede wszystkim na ocenie dorobku naukowego przez środowisko akademickie. Podkreślił, że jego osiągnięcia zostały już pozytywnie ocenione przez niezależnych recenzentów oraz Radę Doskonałości Naukowej. W jego ocenie rola prezydenta w tym procesie ma charakter ustawowy i ceremonialny, a sam tytuł profesora pozostaje dla niego rezultatem wieloletniej pracy naukowej.

Karol Nawrocki został przesłuchany! Znamy szczegóły sprawy

- Nie wyobrażam sobie, że mógłbym być dumny z tego, że odbieram swoją nominację od polityka, z którym nie zgadzam się w tak wielu fundamentalnych sprawach – powiedział. - Decyzje prezydenta Nawrockiego dają więc efekt mrożący, co nie działa dobrze dla Polski na rynku badań naukowych – dodał.

Wskazał także na szerszy kontekst swojej decyzji. Jego zdaniem polska nauka od lat zmaga się z problemami takimi jak niedofinansowanie czy odpływ młodych badaczy za granicę. W tym kontekście podkreślił, że głos środowiska naukowego powinien być traktowany z należytą powagą, a procedury związane z nadawaniem tytułów naukowych powinny przebiegać sprawnie i zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Kim jest Michał Bejger?

Michał Bejger jest związany z Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk, specjalizuje się w astrofizyce relatywistycznej. Jego badania obejmują gwiazdy neutronowe, czarne dziury oraz fale grawitacyjne. Jest autorem licznych publikacji naukowych i aktywnym uczestnikiem międzynarodowych projektów badawczych, prowadzonych we współpracy z czołowymi ośrodkami naukowymi na świecie.

Poza działalnością badawczą, Michał Bejger angażuje się również w popularyzację nauki. Regularnie uczestniczy w wykładach, spotkaniach i wydarzeniach mających na celu przybliżenie astronomii szerokiej publiczności, tłumacząc skomplikowane zagadnienia w przystępny sposób. Dzięki temu jest rozpoznawalny nie tylko w środowisku akademickim, ale także wśród osób zainteresowanych tajemnicami Wszechświata.

Sonda
Czy wg ciebie Michał Bejger dobrze postąpił?
AFERA W RZĄDZIE TUSKA?! Borowski ostro o Pełczyńskiej-Nałęcz: „Szkodzi koalicji i daje paliwo PiS!”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki