- Mariusz Błaszczak zabrał głos w kluczowej dyskusji dotyczącej dalszego wojskowego wsparcia Polski dla Ukrainy, prezentując stanowisko, które wywoła burzę.
- Były szef MON kategorycznie stwierdził, że Polska wykonała już swoje zadanie, a dalsze przekazywanie uzbrojenia nie jest zasadne, z jednym istotnym wyjątkiem.
- Odkryj, jakiego typu sprzęt Błaszczak nadal dopuszcza do transferu i dlaczego pociski Patriot stanowią dla niego czerwoną linię.
Mariusz Błaszczak zabrał głos w sprawie dalszego przekazywania uzbrojenia Ukrainie. Temat wrócił po burzy wokół pocisków do systemu Patriot i odtajniania informacji o polskich donacjach wojskowych dla Kijowa.
Szef klubu PiS był gościem programu „Gość Wydarzeń” w Polsat News. Magda Sakowska zapytała go wprost, czy Polska powinna nadal wysyłać Ukrainie broń.
Błaszczak: myślę, że nie
Pytanie padło bardzo konkretnie.
- Czy według pana Polska powinna nadal przekazywać uzbrojenie Ukrainie? Tak czy nie? - spytała Magda Sakowska w „Gościu Wydarzeń” Polsat News.
- To zależy. Myślę, że nie. Myślę, że w tej sytuacji, w której się znaleźliśmy - nie, ze względu na to, że to, co należało zrobić, już zrobiliśmy - odparł Mariusz Błaszczak.
Mariusz Błaszczak nie odpowiedział bezwarunkowym „tak”. Przeciwnie. Zaznaczył, że w obecnej sytuacji Polska nie powinna już przekazywać Ukrainie uzbrojenia na dotychczasowych zasadach.
Wyjątek? Stary sprzęt postsowiecki
Były minister obrony narodowej doprecyzował, że czym innym jest przekazywanie sprzętu, którego Polska nie jest już w stanie efektywnie wykorzystywać. W tym kontekście wymienił m.in. samoloty MiG-29.
Awantura o Patrioty dla Ukrainy. Błaszczak i Czarnek żądają wyjaśnień
- Możemy stary postsowiecki sprzęt. Jeszcze trochę tego sprzętu zostało. Taki sprzęt rzeczywiście, na przykład MiGi-29, można przekazać. Nie mamy części do tych samolotów. […] To samoloty, które mają wykorzystane resursy. A więc żeby uniknąć kosztów utylizacji, to taki sprzęt można przekazać na Ukrainę. Ale nie pociski do systemu Patriot – powiedział Mariusz Błaszczak.
Ostatnie zdanie jest kluczowe w kontekście ostatniej politycznej awantury. Błaszczak rozdziela bowiem przekazywanie wysłużonego sprzętu postsowieckiego od oddawania uzbrojenia ważnego dla polskiej obrony powietrznej.
Spór o pomoc dla Ukrainy trwa
Wypowiedź Błaszczaka wpisuje się w szerszy spór o skalę i zasady polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Rząd przekonuje, że przekazywane wsparcie nie osłabia bezpieczeństwa Polski. Politycy PiS odpowiadają, że w przypadku najważniejszego uzbrojenia potrzebna jest pełna przejrzystość i gwarancje szybkiego uzupełnienia zapasów.
Szczególne emocje budzą pociski do systemu Patriot. To właśnie wokół nich w ostatnich dniach wybuchła polityczna burza. Błaszczak jasno wskazuje, że jego zdaniem tego typu uzbrojenie nie powinno być przekazywane Ukrainie.
Poniżej galeria zdjęć: Młody Nawrocki, córka Błaszczaka - tak się rodzą polityczne dynastie