- Włodzimierz Czarzasty krytykuje Donalda Trumpa za prowadzenie "polityki transakcyjnej" przy użyciu siły, co uważa za łamanie zasad i prawa międzynarodowego.
- Marszałek Sejmu neguje wizję Polski jako "wysuniętej kasztelanii" Trumpa lub "niezatapialnego lotniskowca USA", podkreślając zmniejszające się zaangażowanie USA w Europie.
- Czarzasty nie poprze wniosku o Pokojową Nagrodę Nobla dla Donalda Trumpa, uzasadniając to jego działaniami, takimi jak polityka ceł, kontrowersyjne wypowiedzi o historii i instrumentalne traktowanie innych państw.
Podczas konferencji prasowej 2 lutego Włodzimierz Czarzasty wyraził zaniepokojenie dominacją siły w polityce międzynarodowej, wskazując na nią jako na negatywny trend. Podkreślił, że Donald Trump, w jego ocenie, "przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną", co stanowi "łamanie polityki zasad, wartości i często prawa międzynarodowego".
Marszałek Sejmu odniósł się również do kwestii przyszłości amerykańskiej obecności w Europie. Stwierdził, że obecny kryzys potwierdza tendencję do zmniejszania zaangażowania USA na kontynencie. Czarzasty skrytykował "magiczne myślenie" niektórych polskich polityków, którzy liczą na to, że ten proces nie dotknie Polski.
- Nie będziemy żadną wysuniętą kasztelnią Trumpa, nie będziemy niezatapialnym lotniskowcem USA. To myślenie ułudne o szczególnej roli Polski w stosunku do USA – podkreślił.
Czarzasty wyraził sceptycyzm wobec tworzenia przez Stany Zjednoczone nowych platform, takich jak Rada Pokoju, nazywając je "ułudnymi". Zamiast tego, opowiedział się za wzmacnianiem istniejących organizacji międzynarodowych.
- Wzmacniać trzeba UE, NATO, ONZ, WHO i siebie, w tym tkwi nasze bezpieczeństwo. Prezydent Trump moim zdaniem destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną – stwierdził.
Brak poparcia dla Nobla
Włodzimierz Czarzasty jednoznacznie oznajmił, że "nie poprze wniosku o Nobla dla prezydenta Donalda Trumpa, bo na niego nie zasługuje". W uzasadnieniu swojej decyzji wskazał na szereg działań byłego prezydenta, takich jak polityka ceł, odmienna interpretacja historii (np. udziału polskich żołnierzy w misjach) oraz instrumentalne traktowanie innych terytoriów, na przykład Grenlandii.
Sikorski reaguje na słowa szefa BBN o zakupach sprzętu w USA. "Pensję pobiera z polskiego budżetu"
Marszałek Sejmu poinformował również, że przewodniczący parlamentów Luksemburga, Danii, Belgii, Republiki Czeskiej, Finlandii i Niemiec również otrzymali korespondencję w sprawie rekomendacji dla Trumpa, jednak "nie planowali poparcia".
Inicjatywa Nobla dla Trumpa
Inicjatywa przyznania Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla wyszła od przewodniczącego Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Mike'a Johnsona oraz przewodniczącego izraelskiego Knesetu Amira Ochany. Pismo w tej sprawie wpłynęło do polskiego Sejmu w ubiegłym tygodniu. Wówczas Czarzasty zapowiedział, że rozważy sprawę i przedstawi swoje stanowisko.
Głos w sprawie zabrał również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Stwierdził, że jeśli prezydent Trump doprowadzi do sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, to on również podpisze taką nominację, ponieważ ma do tego prawo.
Kontrowersyjne wypowiedzi Trumpa
Korespondencja dotycząca poparcia dla Pokojowej Nagrody Nobla dla Trumpa wpłynęła do Sejmu niedługo po kontrowersyjnych wypowiedziach byłego prezydenta USA na temat udziału żołnierzy NATO w wojnie w Afganistanie. Trump stwierdził w wywiadzie dla Fox News, że Stany Zjednoczone "nigdy nie potrzebowały" tych żołnierzy, a sojusznicy "pozostali nieco z tyłu, nieco z dala od linii frontu".
Słowa te wywołały oburzenie wielu światowych przywódców, w tym polskich polityków. Włodzimierz Czarzasty nazwał je "skandalicznymi" i "absolutnie potępionymi". Ostro zareagowali również premier Donald Tusk, szef MSZ Radosław Sikorski oraz prezydent Karol Nawrocki.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Włodzimierz Czarzasty: