Czarnek o swojej fotowoltaice: "Zdemontuję to świństwo!". Ale jest pewien haczyk

2026-03-16 11:20

Polityka energetyczna to temat, który budzi wiele emocji, a Przemysław Czarnek, były minister edukacji i nauki, z pewnością potrafi podgrzać atmosferę. Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi poseł PiS ponownie zaskoczył, tym razem uderzając w odnawialne źródła energii, jednocześnie przyznając, że sam posiada panele fotowoltaiczne na dachu swojego domu. Jego słowa wywołały burzę w mediach i w internecie.

Fotowoltaika

i

Autor: Shutterstock; Paweł Dąbrowski / Super Express
  • Były minister PiS, Przemysław Czarnek, znany z kontrowersyjnych wypowiedzi, tym razem ostro skrytykował odnawialne źródła energii.
  • Czarnek, mimo posiadania paneli fotowoltaicznych na dachu, nazwał je "świństwem" i zapowiedział ich demontaż po zwrocie kosztów.
  • Wypowiedzi polityka PiS wywołały burzę, a opozycja, w tym Krzysztof Brejza, drwi z jego sprzecznych działań.
  • Czy ta retoryka to tylko gra przed wyborami, czy zapowiedź zmian w polskiej energetyce?

Dlaczego polityk PiS krytykuje fotowoltaikę, którą sam posiada?

Podczas konferencji prasowej przed Elektrociepłownią Żerań Przemysław Czarnek nie szczędził słów krytyki pod adresem odnawialnych źródeł energii. Stwierdził, że ich opłacalność jest iluzoryczna i wynika wyłącznie z systemu ETS. W jego ocenie, gdyby ceny prądu były niższe, nikt nie decydowałby się na instalację paneli czy wiatraków.

„Gdyby prąd dzisiaj był dwa razy tańszy, tak jak powinien być, jak to jest wyliczane przez wszystkich energetyków i przez ekspertów od energetyki, to przecież nikomu by pan nie wcisnął żadnego wiatraka ani żadnej fotowoltaiki, bo po co by mu było nadpłacać prąd na przyszłość, skoro ma dzisiaj tani prąd zagwarantowany przez elektrownię albo tanie ciepło zagwarantowane przez elektrociepłownię? Ale skoro w Polsce wywindowano do cen najwyższych w Europie energię, to też łatwiej oczywiście wciskać fotowoltaikę” – mówił poseł Czarnek.

"Zdemontuję to świństwo" – szokujące słowa byłego ministra

Wypowiedzi Przemysława Czarnka nabrały szczególnego wydźwięku w kontekście ujawnionej informacji o tym, że sam posiada instalację fotowoltaiczną. Polityk nie zaprzeczył temu faktowi, a wręcz podtrzymał swoje stanowisko, deklarując chęć pozbycia się paneli.

„Tak jak powiedziałem wielokrotnie: zdemontuję to świństwo, jak tylko mi się to spłaci i jak tylko wyjdę – w zasadzie nie ja, tylko moja żona – z tego okresu trwałości projektu” – oświadczył Czarnek.

Jego słowa sugerują, że decyzja o montażu paneli była podyktowana kalkulacją ekonomiczną, a nie przekonaniem do idei zielonej energii. W rozmowie z Radiem Zet polityk przyznał, że zapłacił za instalację 8100 zł, a roczne zyski szacuje na około tysiąc złotych. Zastanawiał się, ile czasu zajmie zwrot inwestycji, a także wyraził obawy o bezpieczeństwo instalacji.

„Codziennie myślę o tym, czy na tym dachu mi się ta fotowoltaika nie zapali i co się stanie, jak to się zepsuje” – dodał.

Powrót do węgla? Polityczna wizja Przemysława Czarnka

W kontekście nadchodzących wyborów w 2027 roku, gdzie Jarosław Kaczyński wskazał Przemysława Czarnka jako potencjalnego kandydata PiS na premiera, jego stanowisko w sprawie energetyki nabiera dodatkowego znaczenia. Były minister, określając odnawialne źródła energii mianem „OZE-sroze”, konsekwentnie promuje powrót do węgla, mimo że za rządów PiS zlikwidowano 14 kopalń węgla kamiennego.

Te sprzeczne sygnały, posiadanie fotowoltaiki i jednoczesna jej ostra krytyka, budzą pytania o spójność politycznej wizji Przemysława Czarnka i przyszłość polskiej energetyki w przypadku jego ewentualnych rządów. Czy deklaracje o demontażu paneli to tylko retoryka, czy zapowiedź realnych działań? Czas pokaże, czy „świństwo” zniknie z dachu polityka.

Brejza drwi z Czarnka: "Ja wohl herr Czarnek!"

Wypowiedzi Przemysława Czarnka szybko spotkały się z ripostą ze strony opozycji. Poseł Koalicji Obywatelskiej, Krzysztof Brejza, w buńczucznym tonie zakpił z byłego ministra na platformie X. Brejza odniósł się do kampanijnego objazdu Polski Czarnka, który odbywa się pod hasłem „Przebudzenie”, oraz do jego nagrań realizowanych na tle instalacji fotowoltaicznych. 

Przeczytaj całość - Brejza drwi z Czarnka: "Jeździ niemieckim busem-srusem (...) Ja wohl herr Czarnek!". Przesadził?

„Uwaga! Czarnek się przebudził! Ruszył w Polskę niemieckim busem-srusem z napisem ‘Przebudzenie’ i nagrywa spoty na tle fotowoltaiki. Ja wohl herr Czarnek!” – napisał Brejza, ironicznie nawiązując do niemieckiego pochodzenia busa i krytyki OZE.

Ten wpis ma dziś większy ciężar, gdyż Brejza drwi nie z jednego z wielu polityków prawicy, ale z człowieka, którego Jarosław Kaczyński publicznie wskazał jako przyszłego premiera PiS. 

Poniżej galeria zdjęć: Tak zmieniał się Przemysław Czarnek

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy Przemysław Czarnek powinien zdemontować panele fotowoltaiczne ze swojego dachu, skoro tak je krytykuje?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki