Cimoszewicz wrócił do polityki... na złość Kaczyńskiemu!

2015-07-09 12:56

Różne są powody zaangażowania w politykę. Dla pieniędzy, dla sławy. Zdarzają się na szczęście czasami przypadki bezinteresownej służby. Bywają też tacy, którzy kierują się zupełnie innymi przesłankami. Okazuje się, że do takich przypadków należy Włodzimierz Cimoszewicz. Były premier po latach poza sceną polityczną wrócił na nią... na złość PiS-owi!

Mało który polityk ma tak bogate CV jak Włodzimierz Cimoszewicz. Był już premierem, ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, szefował MSZ i pełnił funkcję Marszałka Sejmu. Po wielu latach na szczytach władzy w 2005 roku wycofał się z życia publicznego. Zaszył się w ukochanej puszczy, polował i wydawało się, że nic nie ściągnie go z powrotem do stolicy i wielkiej polityki. Ale wrócił! Dlaczego? Dopiero dziś, po 8 latach, zdradził co sprawiło, że zamienił spokojne życie na senacki mandat. - W 2005 roku w naturalny sposób zniknąłem z polityki i faktycznie byłem przekonany, że to koniec mojej działalności politycznej. W 2007 r. wróciłem, bo miałem tak serdecznie dosyć rządów PiS, że postanowiłem im trochę przeszkodzić - zdradził w wywiadzie w TOK FM.

Najwyraźniej 8 lat "przeszkadzania" PiS znużyło już Włodzimierza Cimoszewicza, bo na początku roku ogłosił, że definitywnie żegna się z polityczną działalnością. Żal mu pewnie tylko, że tyle lat starań w rezultacie nie przyniosło efektów, bo jak spełnią się sondażowe prognozy, partia Kaczyńskiego jednak przejmie w Polsce władzę. Wygląda na to, że Cimoszewicz woli wtedy zaszyć się w puszczy i słuchać tylko żubrów...

Wałęsa chwali się OPALONĄ KLATĄ!


Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki