Spis treści
Ciągnął psa za samochodem. Sąd podjął decyzję
Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską. Waldemar Bonkowski, były senator Prawa i Sprawiedliwości, został skazany za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem.
Zwierzę przywiązał do haka holowniczego samochodu i ruszył. Pies był ciągnięty po drodze. Całe zdarzenie nagrał przypadkowy kierowca. Zwierzę nie przeżyło.
Sąd umorzył wykonanie kary
W kwietniu 2024 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku wymierzył Bonkowskiemu karę mieszaną. Polityk został skazany na trzy miesiące bezwzględnego więzienia oraz rok ograniczenia wolności w postaci prac społecznych.
Początkowo nie stawił się do odbycia kary. W efekcie wydano za nim list gończy. Policjanci zatrzymali byłego senatora i 5 lipca 2024 roku trafił on do zakładu karnego.
Na tym jednak jego pobyt za kratami się zakończył.
Resztę kary odbywał w domu
W trakcie odbywania kary Bonkowski złożył wniosek o zmianę sposobu jej wykonywania. Sąd penitencjarny przychylił się do niego i po odbyciu ponad połowy orzeczonej kary zezwolił na odbywanie jej w systemie dozoru elektronicznego.
Na decyzję sądu wpływ miały m.in. jego sytuacja zdrowotna, fakt, że nie był wcześniej karany, a także uiszczenie 20 tys. zł nawiązki.
Były senator odbywał więc pozostałą część kary pod elektronicznym nadzorem.
Sprawa jest już zamknięta
Teraz zapadła decyzja dotycząca ostatniej części wyroku, czyli prac społecznych. Sąd Rejonowy w Kościerzynie umorzył postępowanie wykonawcze wobec byłego senatora. Uznał, że istnieje trwała przeszkoda, która uniemożliwia wykonanie tej części kary.
– Z opinii sądowo-lekarskiej, uzyskanej przez sąd, wynikało, że stan zdrowia skazanego uniemożliwia mu nie tylko wykonywanie jakiejkolwiek pracy fizycznej, ale i w znacznym stopniu utrudnia wykonywanie zwykłych codziennych czynności życiowych – wyjaśnił rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku, sędzia Mariusz Kaźmierczak.
Jak dodał, przeszkoda ma charakter trwały i nie ma rokować ustąpienia.
Sąd oddalił zażalenie prokuratury
Prokuratura złożyła zażalenie, ale Sąd Okręgowy w Gdańsku je oddalił.
Postanowienia nie można już zaskarżyć. To oznacza, że sprawa wykonania kary jest ostatecznie zamknięta.
Były senator od początku nie przyznawał się do winy. Sprawa jednak zakończyła się dla niego wyrokiem skazującym.