CBA sprawdza fundacje z otoczenia ludzi PiS. W tle Morawiecki i Gliński

2026-06-05 12:46

CBA i Prokuratura Krajowa analizują umowy Narodowego Instytutu Wolności z fundacjami łączonymi z otoczeniem polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jak ustalił Onet, służby interesują się organizacjami powiązanymi m.in. ze współpracownikami byłego premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministrów z jego rządu: Piotra Glińskiego i Krzysztofa Szczuckiego. Chodzi o dotacje warte od setek tysięcy do kilku milionów złotych.

Premier Mateusz Morawiecki, Elżbieta Witek, Piotr Gliński

i

Autor: Artur Hojny/Super Express Tak wyglądała bitwa na Narodowym
  • CBA analizuje umowy Narodowego Instytutu Wolności z wybranymi fundacjami.
  • Według Onetu chodzi o organizacje łączone z otoczeniem polityków PiS.
  • Funkcjonariusze mieli pojawić się w NIW 15 kwietnia.
  • Służby sprawdzają m.in. korespondencję byłych pracowników instytutu.
  • NIW prowadzi obecnie ponad 120 postępowań o zwrot środków na ponad 15 mln zł.

CBA weszło do Narodowego Instytutu Wolności

Sprawa dotyczy pieniędzy, które w ostatnich latach trafiały z Narodowego Instytutu Wolności do organizacji pozarządowych. Według ustaleń Onetu funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego pojawili się w NIW 15 kwietnia. Mieli zażądać korespondencji mailowej dwóch byłych pracowników instytutu: Michała Rulskiego, byłego wicedyrektora NIW, oraz Damiana Ziółka, kierownika biura programów tematycznych.

Mocny apel Kosiniaka-Kamysza do Ukrainy. „UPA jest dla Polaków symbolem zbrodni”

Kwietniowa wizyta CBA miała mieć związek z postępowaniem prowadzonym przez prokuratora Rafała Piątka z Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

– Wizyta była bardzo grzeczna i kulturalna, a państwo poprosili o dostęp do naszych serwerów, by odtworzyć korespondencję mailową dwóch byłych już pracowników instytutu – przekazał Onetowi informator z NIW.

Fundacje pod lupą. Chodzi o milionowe dotacje

Jak podaje Onet, 25 maja do dyrektora NIW trafiło również pismo z Departamentu Postępowań Kontrolnych CBA. Dotyczyło pięciu fundacji. Wśród nich wymieniono Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości, Europejskie Centrum Projektów Pozarządowych i Fundację Greenlab.

Z wyliczeń przekazanych przez instytut wynika, że organizacje te otrzymały odpowiednio 1 mln 300 tys. zł, 878 tys. zł oraz ok. 1 mln zł. Media wcześniej opisywały ich personalne powiązania z osobami działającymi w otoczeniu Prawa i Sprawiedliwości.

Służby sprawdzają także Fundację Młode Kresy oraz Instytut Rzeczypospolitej im. Pawła Włodkowica. Ta druga organizacja była związana z Krzysztofem Szczuckim, byłym szefem Rządowego Centrum Legislacji. Według danych przywoływanych przez Onet w latach 2015–2023 otrzymała 13 grantów na łączną kwotę 3 mln 957 tys. 426 zł. Po kontrolach zakwestionowano prawie 1,7 mln zł, które fundacja ma zwrócić.

Morawiecki, Gliński, Szczucki. Polityczne tło sprawy

Wątek jest politycznie wrażliwy, bo dotyczy fundacji łączonych z zapleczem poprzedniej władzy. Onet wskazuje na organizacje powiązane z otoczeniem byłego premiera Mateusza Morawieckiego, byłego ministra kultury Piotra Glińskiego oraz Krzysztofa Szczuckiego, ministra w rządzie Mateusza Morawieckiego i byłego szefa RCL.

Na tym etapie nie ma mowy o przesądzeniu odpowiedzialności konkretnych polityków. Istotne jest jednak, że służby i prokuratura sprawdzają dokumenty, umowy, rozliczenia oraz korespondencję dotyczącą pieniędzy z NIW.

Według Onetu CBA pytało w ostatnich miesiącach także o rozliczenia innych podmiotów, w tym Fundacji Służba Niepodległej, New Europe Foundation i Fundacji Instytut Świętokrzyski.

Dyrektor NIW mówi o ponad 120 postępowaniach

Po zmianie władzy Narodowy Instytut Wolności rozpoczął przegląd dawnych wydatków i umów. Obecny dyrektor NIW Michał Braun powiedział Onetowi, że instytut prowadzi dziś ponad 120 postępowań o zwrot środków. Łączna kwota ma przekraczać 15 mln zł.

Braun w rozmowie z portalem bardzo ostro ocenił sposób działania instytutu za rządów PiS.

– Za czasów rządów PiS NIW był instytucją, gdzie konkursy były manipulowane na każdym kroku, a pieniądze przekazywano do organizacji powiązanych politycznie. Nie było procedur i jawności prowadzenia działalności – stwierdził dyrektor NIW.

Instytut deklaruje współpracę z organami ścigania. Sprawa może więc rozwijać się dalej, zwłaszcza jeśli analiza dokumentów i korespondencji pokaże nieprawidłowości przy przyznawaniu lub rozliczaniu dotacji.

Pieniądze z NIW wracają pod lupę

Narodowy Instytut Wolności miał wspierać rozwój społeczeństwa obywatelskiego i organizacji pozarządowych. Teraz część dawnych dotacji stała się przedmiotem kontroli, postępowań o zwrot środków i zainteresowania służb.

Dla obecnej władzy jest to kolejny element rozliczeń po rządach PiS. Dla polityków opozycji takie sprawy zwykle stają się dowodem na polityczne działania nowych władz wobec poprzedników. Ostatecznie najważniejsze będą jednak dokumenty: umowy, rozliczenia, korespondencja i decyzje kontrolne.

Poniżej galeria zdjęć: Morawiecki odpala „nowy Polski Ład”! Padła mocna deklaracja przed wyborami

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy dotacje dla fundacji powiązanych z politykami powinny być dokładniej kontrolowane?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki