Były szef CBA usłyszał zarzuty. Przesłuchano około 40 funkcjonariuszy

Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Andrzej S. usłyszał zarzuty. Śledczy badają, czy dwa lokale konspiracyjne CBA były przez lata wykorzystywane do celów innych niż służbowe. Podejrzany nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

Ramię funkcjonariusza w mundurze z naszywką CBA. O zarzutach dla byłego szefa biura przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Archiwum serwisu

Sprawa, którą prokuratura bada od ponad dwóch lat, weszła w nowy etap. W poniedziałek, 28 września, były szef CBA usłyszał zarzuty nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza. Mowa tu o dwóch lokalach konspiracyjnych, należących do Biura. Według śledczych miały być wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem w latach 2020–2023. W tym czasie CBA kierował Andrzej S.

Były szef CBA usłyszał zarzuty

Czynności odbyły się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Ze względu na niejawny charakter sprawy przesłuchanie przeprowadzono w kancelarii tajnej. Andrzej S. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Złożył obszerne wyjaśnienia i zadeklarował, że może przekazać kolejne po zapoznaniu się z materiałem dowodowym.

– Z uwagi na niejawny przedmiot śledztwa i treść zarzutów czynności procesowe odbyły się w kancelarii tajnej. W sprawie przesłuchano dotychczas około czterdziestu byłych i obecnych funkcjonariuszy CBA – przekazał prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Śledztwo zostało wszczęte w lipcu 2024 roku. Postępowanie dotyczyło m.in. wykorzystywania dwóch lokali służbowych CBA.

W tle mieszkanie za ponad 1,2 mln zł

Jeden z wielu badanych wątków dotyczy lokalu w Warszawie zakupionych ze środków CBA. Z informacji przekazywanych po złożeniu zawiadomienia wynikało, że mieszkanie miało kosztować ponad 1,2 mln zł. O sprawie informowano publicznie już w 2024 roku. W jednym z wpisów w serwisie X Jacek D. przekazywał, że CBA zawiadomiło prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego szefa Biura.

Podał również, że na potrzeby Andrzeja S. ze środków CBA zakupiono lokal mieszkalny w Warszawie za 1 mln 255 tys. zł. Były szef Biura odrzucał te zarzuty. W opublikowanym wówczas oświadczeniu zaprzeczał, by mieszkanie zostało kupione do jego prywatnego użytku.

„Sugestie, jakoby CBA zakupiło mieszkanie dla moich celów prywatnych, są nieprawdą” – napisał.

Andrzej S. przekonywał też, że ze względu na brak miejsca zamieszkania w Warszawie korzystał z zapewnionej przez służbę bazy mieszkaniowej. Teraz sprawa trafiła na kolejny etap postępowania. Były szef CBA ma już status podejrzanego, jednak prokuratura ze względu na niejawny charakter śledztwa nie ujawnia szczegółów zarzutów.

Express Biedrzyckiej | Sobkowiak-Czarnecka UJAWNIA: Decyzja ws. baz USA w grudniu!? Amerykanie wybrali Polskę zachodnią
Sonda
Czy sprawa wykorzystywania lokali CBA powinna zostać dokładnie wyjaśniona?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki