Premier zapowiedział szkolenia
- Będziemy się starali mieć do końca roku gotowy model, aby każdy dorosły mężczyzna w Polsce był szkolony na wypadek wojny - zapowiedział już na początku marca premier Donald Tusk. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał z kolei, że rząd musi zachęcać do przystępowania do armii, a propozycja powszechnego przeszkolenia wojskowego jest "adekwatna do ewentualnych zagrożeń". Tymczasem okazuje się, że wcześniej na poligony ruszą urzędnicy i parlamentarzyści.
Mają zostać objęci specjalnymi szkoleniami, o których mówił nam wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski z Polski 2050. - Przygotowujemy całą grupę szkoleń w tym dla urzędników administracji, posłów. W maju zaprezentujemy tę ofertę, najpóźniej w czerwcu. Te wszystkie szkolenia mają być skrojone na miarę i związane z tym jakie obowiązki w systemie państwa ma dana grupa - mówi wiceminister
Przygotują instytucje do funkcjonowania podczas wojny
Kluczowe będzie przygotowanie wszystkich grup do funkcjonowania w mocno odbiegającej od standardowej sytuacji. - To będzie związane z ich aktywnością w warunkach kryzysu i zagrożenia. W warunkach wojny musi też przecież funkcjonować Sejm. Posłowie muszą wiedzieć jak wtedy mogą wyglądać obrady i jak mają pracować - wyjaśnia Zalewski.
Rozpoczęcie szkoleń zależy od współpracy MON miedzy innymi z Kancelarią Sejmu i Akademią Obrony Narodowej. Najprawdopodobniej odbędą się jeszcze w tym roku.
