Sprawa Joanny z Krakowa. Kobieta wyznała, dlaczego dokonała aborcji
W Krakowie we wtorek 25.07 odbędzie się protest przed komisariatem policji. Zgromadzenie ma związek ze sprawą pani Joanny z Krakowa, która zażyła tabletkę poronną i dokonała aborcji farmakologicznej. Kobieta w rozmowie z mediami podkreśliła, że decyzja o aborcji nie była nieprzemyślana, ale rozważna: - Ludzie chyba sobie wyobrażają, że ja w jednej chwili wzięłam tabletki aborcyjne, a następnie dzwoniłam do psychiatry, krzycząc "o k*** co ja zrobiłam!" i w międzyczasie próbowałam jeszcze popełnić samobójstwo. To nie było tak – komentowała w Fakcie. - Ja wzięłam leki aborcyjne po bardzo długich przemyśleniach, po konsultacjach z osobami wykwalifikowanymi medycznie, z farmaceutami, którzy potwierdzili, że obawy o moje życie nie są bezzasadne. Była to dla mnie bardzo ciężka decyzja. Ale ją podjęłam w trosce o rozwój płodu i swoje życie - mówiła pani Joanna.
Protest pod komisariatem policji w Krakowie pod hasłem: „Nigdy nie będziesz szła sama/ Solidarnie z Joanną”
Ogólnopolski Strajk Kobiet zdecydował, że weźmie udział w marszu w Krakowie, który organizowany zostanie pod hasłem "Nigdy nie będziesz szła sama/ Solidarnie z Joanną”. Udział w proteście zapowiedziała też jedna z liderek Strajku Kobiet, Marta Lempart: - "a też, z ekipą strajkową z Warszawy, wybieram się na tę demonstrację do Krakowa. Owszem, mogłabym we wtorek wyjść solidarnościowo, w zupełnie innym miejscu, chociażby w Warszawie. Mogłybyśmy, możemy zrobić to wszystkie i wszyscy. (...) Nie, nie łudzę się, że to, co przydarzyło się pani Joannie, nie mogłoby i nie zdarza się w innych miejscach. Kraków jest symbolem, ale właśnie dlatego będę właśnie tam. Spojrzeć w oczy tej bezmyślnej, tępej końcówce łańcucha przemocy w państwie, które jest piekłem - zapowiedziała swój udział Lepmart. Protesty odbędą się też m.in. w Warszawie i Gdańsku.